Witaj na portalu poświęconym Bezpieczeństwu Ruchu Drogowego

Nasz portal został stworzony z myślą o wszystkich uczestnikach ruchu drogowego od pieszych poprzez dzieci, kierowców, rowerzystów po motocyklistów (...)

czytaj więcej czytaj

Kliknij rozwiń, aby przeczytać całość

Zobacz również: Artykuły, Statystyki, Filmy

Andrzej Pepliński - Egzaminator Nadzorujący PORD - odpowiada na pytania cz.2 data 20.07.2010

Dość powszechna jest wiedza, że podczas egzaminu sprawdza się umiejętności kandydata na kierowcę w zakresie wykonywania zadań egzaminacyjnych. Obiegowa jest także opinia, że właściwie to każdy może zostać kierowcą, szczególnie swojego samochodu. Jak to wygląda w praktyce?


Rola egzaminatora nie sprowadza się wyłącznie do czysto technicznej oceny umiejętności kandydata na kierowcę. Ustawodawca nałożył na niego obowiązek także swoistej oceny predyspozycji psychofizycznych poprzez dyspozycję, aby przy ocenie kwalifikacji osoby egzaminowanej szczególną uwagę zwrócić na:


- Sposób wykonywania manewrów na drodze
- Zachowanie wobec innych uczestników ruchu drogowego
- Umiejętność oceny potencjalnych lub rzeczywistych zagrożeń
- Skuteczność reagowania w przypadku powstania zagrożenia
- Dynamikę i kulturę jazdy
- Sposób używania mechanizmów sterowania pojazdem


Tak więc mówiąc w skrócie, ocenie egzaminacyjnej podlega także tzw. potocznie refleks przyszłego kierowcy, jego stosunek do innych użytkowników drogi takich jak piesi, rowerzyści, motocykliści czy po prostu inni kierowcy a także umiejętność działania w stresie czy w przypadku bezpośredniego zagrożenia. To oczywiście są już kwestie związane z kategorią zachowań społecznych i osobistych predyspozycji psychicznych, które ustawodawca także poddaje weryfikacji.
Może to zabrzmieć trochę brutalnie, ale z mojej wieloletniej praktyki egzaminacyjnej wynika, że są jednak wśród kandydatów na kierowców osoby, które niestety zupełnie się do tego nie nadają. Fakt, że stanowią one bardzo mały odsetek, nie mniej jednak są. Z punktu widzenia BRD prawo jazdy w rękach takiej osoby byłoby wielką krzywdą dla niej i jeszcze większym zagrożeniem dla wszystkich pozostałych uczestników ruchu drogowego.



Na Forum pojawiają się pytania dotyczące „pola zatrzymania” podczas egzaminu na placu manewrowym. Czy mógłby Pan sprecyzować co jest błędem a co powoduje natychmiastowe przerwanie egzaminu?


Na wstępie chciałbym zastrzec, że moje wszystkie odpowiedzi dotyczą sytuacji związanych z egzaminem na prawo jazdy kategorii „B”


Definicja „pola zatrzymania” i  czynności bezpośrednio do tej definicji przypisanych jest precyzyjnie zapisane w Instrukcji Egzaminowania. Dlatego – nawiązuję do tego co wcześniej powiedziałem – tak ważne jest aby kandydat na kierowcę właśnie z tą Instrukcją się szczegółowo zapoznał. Ale to co należy generalnie podkreślić to dwie sytuacje najczęściej się zdarzające:


pierwsza, która klasyfikowana jest jako błąd nie wywołujący przerwania egzaminu  - to niezmieszczenie się w polu zatrzymania obrysem pojazdu;


i druga, która powoduje natychmiastowe przerwanie egzaminu – to potrącenie lub przewrócenie tyczki.


Namawiam zdających, aby wyobrazili sobie, że te tzw. tyczki to ludzie i przewrócenie lub potrącenie to określone, często tragiczne skutki dla BRD.


A co konkretnie oznacza „przygotowanie do jazdy”?


No właśnie, i tym razem odsyłam do Instrukcji. Powinna ona być swoistą Biblią dla wszystkich przyszłych kierowców.
Ale odpowiadając na to pytanie wyjaśniam, że osoba egzaminowana zobowiązana jest w ramach wykonywania tego zadania do wykonania pięciu czynności:


- właściwego ustawienia fotela kierowcy, tak aby można było swobodnie operować pedałami samochodu i kierownicą;


- właściwego ustawienia zagłówków, co Instrukcja definiuje następująco: „ zagłówki powinny być ustawione blisko za głową na wysokości głowy”


-  właściwego ustawienia lusterek co w Instrukcji zostało zdefiniowane następująco:” w lewym lusterku kierowca powinien widzieć lewy bok pojazdu i lewy obszar przestrzeni za pojazdem; w prawym lusterku kierowca powinien widzieć prawy bok pojazdu i prawy obszar przestrzeni za pojazdem; w wewnętrznym lusterku kierowca powinien widzieć przez tylną szybę obszar przestrzeni za pojazdem”


- prawidłowo zapiąć pasy bezpieczeństwa i przy tej czynności proponowałbym sprawdzić napięcie pasów i czy nie są skręcone;


- a także sprawdzić czy są zamknięte drzwi, oczywiście nie tylko te po stronie kierowcy


 


Czy egzaminator może wydawać „mylące” polecenia podczas egzaminu ?


W terminologii egzaminacyjnej nie ma pojęcia  „mylące polecenia”. Egzaminator jest zobowiązany do wydawania poleceń osobie egzaminowanej dotyczących kierunku jazdy lub wykonania określonego zadania egzaminacyjnego. Obydwie kategorie poleceń nie mogą być sprzeczne z obowiązującym stanem prawnym, z obowiązującymi na drodze zasadami ruchu oraz nie mogą stwarzać możliwości zagrożenia dla BRD.
Warto też pamiętać, że zawsze można poprosić egzaminatora o powtórzenie polecenia lub jego doprecyzowanie, jeżeli jest dla danej osoby niezrozumiałe.


 


 


 

Zwiń

Rozwiń

Egzaminator Nadzorujący PORD - Andrzej Pepliński - odpowiada na pytania data 07.07.2010

W związku z częstymi na Forum pytaniami dotyczącymi kwestii związanych z egzaminami rozpoczynamy cykl, w którym odpowiedzi udzielać będzie Egzaminator Nadzorujący PORD – p. Andrzej Pepliński


Z dyskusji prowadzonej na Forum jednoznacznie wynika, że do wyjątków należą osoby zdające egzamin za pierwszym razem. Jaka jest Pana ocena tej sytuacji.


Tak , to prawda, że od pewnego już czasu my – egzaminatorzy ( nie tylko zresztą w Gdańsku) zauważamy wyraźną obniżkę umiejętności osób przystępujących do egzaminów na prawo jazdy kategorii „B”.  Szczególnie wyraźnie widać to podczas wykonywania zadań na placu manewrowym. Dzieje się tak, pomimo że w 2006 roku przy zmianie przepisów poszerzono pas ruchu do ok. 3 metrów. Obserwowane przez nas braki umiejętności skłaniają do następujących sugestii:
1. bardzo starannie wybierać OSK, w którym będzie się przechodziło szkolenie,


2. przestrzegać, aby egzamin wewnętrzny zarówno praktyczny jak i teoretyczny został przeprowadzony zgodnie z wymaganymi standardami;


3. instrukcja egzaminowania, w oparciu o którą przeprowadzane są egzaminy jest dokumentem ogólnodostępnym i osoby szkolone  powinny domagać się jej udostępnienia w celu zapoznania się z wymogami jakim będą musiały sprostać podczas egzaminu;


4. krytycznie podchodzić do własnych umiejętności;


5. pamiętać o tym, że na egzaminie nie ma cudów, tylko profesjonalna weryfikacja umiejętności.


A co najczęściej rzuca się w oczy podczas egzaminu. Czy mógłby Pan podać jakieś przykłady.


Właściwie możemy mówić o takich dwóch podstawowych brakach :


- po pierwsze – bardzo wielu kandydatów na kierowców, którzy nie zdają egzaminu nie posiada umiejętności obserwowania sytuacji na drodze i programowania  swojego zachowania  właśnie w kontekście konkretnej sytuacji drogowej;


- i po drugie – za często obserwujemy brak podzielności uwagi co np. jest bardzo widoczne w sytuacjach gdy osoba egzaminowana koncentruje się na znakach pionowych zupełnie nie zauważając znaków poziomych ( narysowanych na jezdni), jakby zapominając, że i pionowe i poziome znaki są równoważne w poruszaniu się po drodze.


Jako komentarz dodam jeszcze, że także nierzadkim zjawiskiem jest o prostu nieznajomość znaków drogowych


Przerwanie egzaminu dość często następuje już na placu manewrowym. Na Forum internauci poddają w wątpliwość konieczność przeprowadzania egzaminu na placu. Dlaczego ustawodawca kładzie tak duży nacisk właśnie na tę część egzaminu?


Kandydat na kierowcę podczas egzaminu na placu manewrowym wykonuje trzy zadania:


Zadanie nr 1 ma na celu sprawdzenie czy osoba egzaminowana zna w podstawowym wymiarze obsługę techniczną pojazdu i czy potrafi sprawdzić wybrane elementy techniczne odpowiedzialne za bezpieczną jazdę;


Zadanie nr 2 służy sprawdzeniu czy kandydat na kierowcę potrafi ruszyć i czy potrafi upewnić się, że ruszanie nie stanowi zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Stanowi też test czy osoba egzaminowana potrafi jechać do przodu i do tyłu oraz po łuku. Często na drodze nie ma możliwości sprawdzenia tych umiejętności a prawda sprowadza się do niestety brutalnego stwierdzenia, że jeżeli kandydat nie potrafi zrobić symulacji w warunkach nazwijmy je „laboratoryjnych” – bo za takie można uznać pas ruchu – to z reguły nie ma szans na to aby poradzić sobie w analogicznej sytuacji na drodze.


Zadanie nr 3 – czyli ruszanie na wzniesieniu – zostało wprowadzone do egzaminu po to, aby sprawdzić czy dany kandydat na kierowcę będzie umiał ponownie ruszyć w sytuacji gdy samochód zatrzyma się na wzniesieniu, nawet niewielkim. Pamiętać trzeba, że większość tras egzaminacyjnych w Polsce nie ma takiego ukształtowania terenu, które pozwoliłoby sprawdzić tę umiejętność podczas jazdy w ruchu – a jest ona tak ważna, że jej brak powoduje natychmiastowe wykluczenie jako uczestnika ruchu drogowego.


Reasumując plac manewrowy jest więc takim swoistym laboratorium, które ma za zadanie przetestować te umiejętności kandydatów na kierowców , które nie zawsze mogą być sprawdzone w ruchu miejskim, po to  abyśmy nie byli zmuszeni z korzystania z dróg po których poruszają się kierowcy nie umiejący jeździć.

Zwiń

Rozwiń

Zdarzył się wypadek...... data 23.05.2010

Kiedy już doszło do wypadku to będąc jego uczestnikiem lub obserwatorem należy wykonać kilka podstawowych rzeczy:
1.  należy przede wszystkim zabezpieczyć  miejsce wypadku tak, aby nie doszło do kolejnej kolizji poprzez najechanie na pojazd czy pojazdy biorące udział w zdarzeniu. Dlatego miejsce kolizji należy oznaczyć w taki sposób aby było widoczne z daleka. Najlepiej trójkątem odblaskowym i migającą latarnią.Na autostradzie i drodze ekspresowej należy włączyć światła awaryjne oraz ustawić trójkąt ostrzegawczy w odległości 100 m za pojazdem.  Na wszystkich pozostałych drogach poza obszarem zabudowanym (niezależnie od ilości jezdni i pasów), należy również włączyć światła awaryjne, natomiast trójkąt umieszczamy w odległości 30- 50 m za pojazdem i tylko w sytuacji, jeżeli stoimy w miejscu niedozwolonym na jezdni lub na poboczu gdy samochód jest niewidoczny. Na obszarze zabudowanym należy włączyć także światła awaryjne i umieścić trójkąt ostrzegawczy tuż za pojazdem lub na nim, ale nie wyżej niż jeden metr od ziemi. Na obszarze zabudowanym oznakowujemy auto tylko wtedy, gdy stoimy na jezdni w miejscu, w którym jest to zabronione.


2.koniecznie trzeba sprawdzić  czy są ofiary. Jeżeli są ranni należy im udzielić pomocy przedlekarskiej i wezwać pogotowie ratunkowe i policję. 
 
3. zgodnie z przepisanmi prawa o ruchu drogowym jeżeli nie ma ofiar i jeśli to tylko możliwe, musimy jak najszybciej usunąć auto z drogi by nie powodować utrudnienia ruchu.


 Gdy dojdzie do wypadku nie można zapomnieć także o własnym bezpieczeństwie. W związku z tym nie powinno się chodzić po jezdni gdzie odbywa się ruch i może dojść do potrącenia kogoś. Dobre jest założenie na siebie kamizelki odblaskowej, która zwiększy naszą widoczność.


Policji nie trzeba wzywać na miejsce wypadku jeżeli nie ma ofiar, a uczestnicy wypadku wiedzą, kto spowodował wypadek.


Policję trzeba wezwać dopiero, gdy jest wątpliwość kto może być sprawcą wypadku lub gdy zachodzi podejrzenie, że któryś z kierujących jest pod wpływem alkoholu.


Gdy przyjadą policjanci, zostanie przez nich spisany protokół z wypadku, a uczestnicy zostaną poinformowani o dalszym postępowaniu. Obie strony mogą także samodzielnie spisać oświadczenie powypadkowe.


 



Źródło do opracowania:alma (16-12-2009)



 

Galeria zdjęć:

oznakowanie miejsca wypadku

Zwiń

Rozwiń

Przewiń do góry