Witaj na portalu poświęconym Bezpieczeństwu Ruchu Drogowego

Nasz portal został stworzony z myślą o wszystkich uczestnikach ruchu drogowego od pieszych poprzez dzieci, kierowców, rowerzystów po motocyklistów (...)

czytaj więcej czytaj

Kliknij rozwiń, aby przeczytać całość

Zobacz również: Artykuły, Statystyki, Filmy

Wyposażenie apteczki pierwszej pomocy data 03.07.2015

Apteczka samochodowa powinna być obowiązkowym elementem wyposażenia naszego pojazdu. Musi zawierać opatrunki, opaski elastyczne, plastry, koc ratunkowy i jednorazowe lateksowe rękawiczki. Apteczki z podstawowymi elementami koniecznymi do opatrzenia ran można kupić w większości sklepów sieciowych. Warto jednak doposażyć ją o kilka dodatkowych przedmiotów.


 



Wybierając się w dłuższą podróż, apteczkę warto uzupełnić o środki przeciwgorączkowe, w które bez problemu można zaopatrzyć się w każdej aptece czy stacji benzynowej. Ponadto, mogą się przydać środki przeciw uczuleniom, choćby w formie żelu czy aerozolu. Szczególnie w okresie letnim warto również kupić specyfiki odstraszające owady i kleszcze. Nie zapominajmy także o chusteczkach higienicznych, plastrach czy ustniku do sztucznego oddychania w przypadku ratowania życia.



Warto także zainwestować w kilka par lateksowych rękawiczek oraz nożyczki, które posłużyć nam mogą również do przecięcia ubrania czy, w razie konieczności, pasów bezpieczeństwa. Przydać się może również instrukcja udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej oraz numer telefonu alarmowego. Mimo tego, że wydaje się to być banalne, pamiętajmy, że w sytuacji kryzysowej nasza pamięć może potrzebować podpowiedzi.
Warto zadbać o to, żeby apteczka zawierała nie tylko minimalne wyposażenie umożliwiające zatamowanie krwotoków, opatrzenie ran czy ratowanie życia, w momencie, gdy jesteśmy świadkami wypadku drogowego. Dobrze, gdy apteczka stanie się naszym podręcznym lekarzem, którzy zapewni bezpieczeństwo i komfort wojaży.



Źródło: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/

Zwiń

Rozwiń

Mikrosen data 29.06.2015

Brak snu znacząco wpływa na naszą koordynację psychoruchową. Zachowanie kierowcy zmożonego snem może być tak samo niebezpieczne, jak prowadzenie pojazdu po spożyciu alkoholu. Badania pokazują, że osoby, które nie spały przez 20 godzin, mogą mieć opóźnioną reakcje podobnie jak kierowcy, którzy we krwi mają 0,5 promila alkoholu.
Okazuje się, że niedobór snu i zmęczenie osłabia koncentrację i wydłuża czas reakcji podobnie jak po spożyciu środków odurzających czy alkoholu. Reakcje na zdarzenia drogowe opóźniają się nawet o 50%!



Najbardziej na zaśnięcie za kierownicą narażeni są kierowcy zawodowi, którzy pokonują za jednym razem setki czy niekiedy tysiące kilometrów, pracownicy zmianowi, którzy po nocnej zmianie wsiadają za kierownicę pojazdu, kierowcy przyjmujący leki mogące powodować osłabienie koncentracji oraz kierowcy przemęczeni i nie dbający o odpowiednią ilość snu.


Mikrosen – czyli chwilowa utrata świadomości, powodowana jest zmęczeniem, które jest często brakiem regularnych przerw podczas podróży. Ignorowanie zmęczenia znacznie zwiększa ryzyko spowodowania wypadku drogowego. Osoba w fazie mikrosnu, mimo, że ma otwarte oczy, może nie reagować, bądź jego reakcja jest opóźniona lub nieadekwatna do bodźców, jakie docierają do organizmu ze świata zewnętrznego. Możemy np. nie zauważyć bądź nie zareagować na zaświecenie się czerwonego światła na sygnalizacji świetlnej, nie zauważyć zakrętu czy pieszego wchodzącego na przejście. Ryzyko jest tym większe, im bardziej jesteśmy wyczerpani.



Do najczęstszych objawów mikrosnu zaliczamy:
- trudności ze skupieniem uwagi,
- odczuwalna ciężkość powiek,
- częstsze mruganie powiekami,
- trudności z zapamiętywaniem tego, co działo się na drodze podczas ostatnich kilometrów jazdy,
- niezauważanie znaków drogowych, zjazdów, sygnałów sygnalizacji świetlnej,
- częste ziewanie i przecieranie oczu,
- problemy z utrzymaniem głowy prosto,
- uczucie niepokoju i irytacji, a nawet nagłe dreszcze.
W dbałości o bezpieczeństwo w ruchu drogowym, konieczne jest zapewnienie potrzebnej ilości snu. Ma to wpływ zarówno na bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów, ale również dla wszystkich innych uczestników ruchu drogowego. Jeśli jednak zmęczenie pojawi się podczas jazdy, koniecznym jest zrobienie przerwy i przespacerowanie się, choćby kwadrans. Można również zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu i zdrzemnąć się ok. 20 min. Zaleca się drzemkę nie dłuższą, niż ten czas, bo może ona przynieść efekt odwrotny do pożądanego. Należy również uważać na spożywanie kawy czy napojów energetycznych – mogą one dawać złudne poczucie dobrej kondycji fizycznej.


Źródło:
http://www.motofakty.pl/
http://autopolki.pl/porady/bezpieczenstwo/

Zwiń

Rozwiń

Dobre praktyki w ruchu drogowym data 28.04.2015

Polscy kierowcy za bardzo upodobali sobie jazdę lewym pasem ruchu na drodze dwupasmowej, mimo że prawy pas jest wolny. Zapominamy o tym, że przepisy nakazują nam jazdę jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Lewy pas, w miarę możliwości, powinien zostać wolny, by ułatwić chociażby wyprzedzanie pojazdów. Gdy poruszamy się lewym pasem, gdy prawy jest wolny, może to skutkować nawet mandatem karnym. Jeśli prawy pas jest zajęty, a my wyprzedzamy pojazdy nim jadące, po wykonanym manewrze powinniśmy powrócić na prawy pas, gdy przestanie być blokowany.
Na drodze jednopasmowej również powinniśmy trzymać się bardziej prawej strony i nie zjeżdżać do środka. Dzięki temu nasza jazda będzie bardziej uporządkowana i czytelna dla innych kierowców. Ponadto, umożliwi to również płynny przejazd pojazdom uprzywilejowanym, gdy będzie taka potrzeba. Dla ułatwienia, zarówno sobie, jaki innym kierowcom, powinniśmy wyrobić sobie nawyk poruszania się po drogach trzymając się prawej strony.
Jeśli natomiast przekraczamy oś jezdni, bezwzględnie pamiętajmy o upewnieniu się i sygnalizowaniu zamiaru wykonywania manewru z odpowiednim wyprzedzeniem. Czytelność naszej jazdy zwiększa bezpieczeństwo na drogach i pozwala na podróżowanie bez zbędnych nerwów.


Źródło: http://moto.wp.pl/

Zwiń

Rozwiń

Ostrość widzenia a bezpieczeństwo w ruchu drogowym data 21.04.2015

Dbając o zdrowie własne i innych należy zadbać szczególnie o swój wzrok. Zmęczenie, rozproszenie uwagi czy wady wzroku mogą przyczyniać się do wysokiej liczby wypadków w ruchu drogowym. Określa się, że każdy kierowca powinien co najmniej raz na cztery lata profilaktycznie badać swój wzrok. Jeszcze częściej powinni to robić kierowcy po 40 roku życia, bo szacuje się, że szczególnie wtedy wzrasta ryzyko pogorszenia widzenia. Najczęściej kierowcy badają wzrok w momencie, gdy starają się o uzyskanie prawa jazdy. Jeśli okaże się, że dysfunkcji wzroku nie wykryto – ponownych badań się nie przeprowadza, a delikatne pogorszenie widzenia się lekceważy bądź szuka przyczyn tego stanu rzeczy np. w przemęczeniu.
Kierowcy z wadą wzroku, którzy nie prowadzą pojazdu w szkłach czy soczewkach korygujących, dostrzegają zbyt późno choćby znaki drogowe, co może przyczynić się do gwałtownych manewrów i niebezpiecznych zachowań na drodze. Dla przykładu, kierowca z wadą wzroku minuj jednej dioptrii bez okularów czy soczewek wyraźnie dostrzeże znak drogowy dopiero z odległości 10 metrów. Kierowca bez wady lub z korektą widzi go z odległości 25 metrów. Jest to dystans zapewniający odpowiednią ilość czasu na dostosowanie jazdy do komunikatu, o którym informuje nas znak. Jeśli mamy wątpliwości, czy widzimy poprawnie, warto zrobić sobie test i przekonać się, czy bez problemu potrafimy odczytać numery z tablicy rejestracyjnej pojazdu z odległości 20 metrów. Jeśli mamy z tym problem, konieczna jest wizyta u okulisty.
Zdarza się, że gorsza ostrość widzenia może być spowodowana zmęczeniem, czego objawem jest najczęściej uczucie piasku pod oczami, łzawienie czy szczypanie. W takiej sytuacji możemy wykonać kilka ćwiczeń, które zmniejszą napięcie gałki ocznej. Zaleca się np. kreślenie wzrokiem „ósemek” w powietrzu czy skupianie wzroku najpierw na przedmiocie będącym oddalonym od nas na zmianę z patrzeniem na przedmiot znajdujący się blisko nas. Jeśli po serii takich ćwiczeń, objawy nie ustąpią i nadal mamy problem z ostrym widzeniem, koniecznym jest zgłoszenie się do okulisty.
Narząd wzroku jest dla kierowcy kluczowy. Warto więc podjąć wszelkie działania zmierzające ku profilaktyce czy korekcie istniejącej już dysfunkcji, pamiętając, że wszelkie zaniedbania w tym zakresie mogą być przyczyną utraty zdrowia czy życia zarówno kierowcy, jak i innych uczestników ruchu drogowego, nie wyłączając pieszych i cyklistów.


Źródło: Polska Dziennik Bałtycki, 09.04.2015 r.

Zwiń

Rozwiń

Jak bezpiecznie sprzedać pojazd data 30.03.2015

Sprzedaż samochodu wiąże się z szeregiem formalność. Pomijając którąkolwiek, możemy narazić się na kary finansowe.
Sprzedając samochód należy sporządzić umowę kupna – sprzedaży pojazdu, pod którą konieczne jest zamieszczenie podpisów kupującego sprzedającego. Jeśli zapomnimy o tym obowiązku, może się to wiązać z koniecznością opłaty składki OC przez osobą, która sprzedała auto.
Z umową kupna – sprzedaży musimy udać się do wydziału komunikacji (tego samego, w którym samochód był zarejestrowany) w celu powiadomienia urzędu o zbyciu samochodu. Możliwe jest zgłoszenie sprzedaży przez internet. Sprzedający pojazd ma na to 30 dni. Poinformowanie starosty o sprzedaży pojazdu jest odnotowywane w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP). W przypadku niezarejestrowania pojazdu przez nowego właściciela umożliwia to urzędnikom i służbom ustalenie aktualnego właściciela pojazdu. Dzięki temu Instytut Transportu Drogowego czy straż miejska czy policja nie powinny kierować ewentualnych wezwań do zapłaty do poprzedniego właściciela auta czy obciążać za np. niezapłacone mandaty karne.
Ważne jest również powiadomienie ubezpieczyciela o zbyciu pojazdu, na co sprzedający ma 14 dni. Konsekwencją niepoinformowania ubezpieczyciela o transakcji może spowodować, że dotychczasowy właściciel będzie musiał dalej płacić składkę za OC pojazdu, który sprzedał. Więcej, polisa po jej zakończeniu, automatycznie ulegnie przedłużeniu, za co będzie musiał zapłacić. Jeśli polisa rozwiąże się (poprzednia nie została opłacona), a ubezpieczony nie może udowodnić, że polisa była zawarta, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) może nałożyć karę (nawet do 3 500 zł). Kara ta jednak może zostać anulowana po przedstawieniu umowy kupna – sprzedaży pojazdu. W minionym roku UFG wezwał do zapłaty kary ponad 18 tys. posiadaczy pojazdów. Urząd może kontrolować polisy zawarte nawet przed trzema laty. Z uwagi na to warto zachować dokument potwierdzający zakup polisy ubezpieczeniowej, ponieważ możemy nie pamiętać, z jakim ubezpieczycielem umowa została zawarta.
Ostatnią formalnością jest uwzględnienie sprzedaży pojazdu w zeznaniu podatkowym. Dotyczy to jedynie osób, które były właścicielami pojazdu krócej niż pół roku. Różnica w cenie zakupu i sprzedaży stanowi nasz przychód. Trzeba go więc uwzględnić w zeznaniu rocznym (PIT-36) i zapłacić ewentualny podatek od zarobku. Za brak złożenia tej deklaracji grozi kara w wysokości nawet 32 tys. zł.


Źródło: Tygodnik motoryzacyjny „Motor”, nr 13/2015 z 23.03.2015 r.

Zwiń

Rozwiń

Wtórniki utraconych dokumentów data 27.03.2015

Utracone dokumenty czy tablice rejestracyjne uniemożliwiają nam korzystanie z pojazdu. W momencie zniszczenia, zgubienia czy kradzieży należy niezwłocznie postarać się o wydanie duplikatów. Termin i koszt uzyskania wtórników zależy od rodzaju utraconego dokumentu. Poniżej przedstawiam zestawienie informujące, gdzie należy się zgłosić, jakie dokumenty są potrzebne i jaki jest czas oraz koszt wyrobienia duplikatu:
• dowód rejestracyjny – jego wtórnik uzyskamy w wydziale komunikacji. Potrzebny do jego uzyskania będzie dowód rejestracyjny (w przypadku, gdy został uszkodzony lub zapełniony), zaświadczenie ze stacji kontroli pojazdów, karta pojazdu oraz dowód tożsamości. Czas oczekiwania na wydanie wtórnika – do 30 dni, koszt to 73,50 zł (a jeśli w dowodzie brakuje miejsca na pieczątki z przeprowadzony badań technicznych, a aktualne badanie techniczne jest jeszcze ważne to koszt wynosi 54,50 zł),
• karta pojazdu – po wtórnik zwracamy się do wydziału komunikacji z dowodem rejestracyjnym, dowodem tożsamości oraz potwierdzeniem ubezpieczenia OC. Czas oczekiwania – do 14 dni, koszt – 75,50 zł.
• nalepka kontrolna – zgłaszamy się do wydziału komunikacji z dowodem rejestracyjnym, dowodem tożsamości oraz potwierdzeniem ubezpieczenia OC. Wtórnik powinniśmy otrzymać od ręki, a jego koszt to 19 zł.
• znak legalizacyjny – udajemy się do wydziału komunikacji z dowodem rejestracyjnym, z tablicami rejestracyjnymi, oświadczeniem o okolicznościach utraty znaków. W tym przypadku również powinniśmy otrzymać wtórnik na miejscu, a jego koszt to 12,50 zł.
• prawo jazdy – urzędem stosownym do wydania duplikatu jest wydział komunikacji. Należy posiadać przy sobie oświadczenie o okolicznościach utraty dokumentu, dowód tożsamości oraz aktualną fotografię. Na wtórnik będziemy musieli poczekać do 30 dni, a wyniesie nas on 100,50 zł.
• pozwolenie czasowe – duplikat uzyskam w wydziale komunikacji po okazaniu dokumentu potwierdzającego naszą tożsamość oraz potwierdzenie opłaty OC. Powinniśmy uzyskać je od ręki za opłatą 19 zł.
• potwierdzenie OC – po nie zgłaszamy się do firmy, w której zawarliśmy umowę na ubezpieczenie pojazdu. Potrzebny nam będzie dokument tożsamości lub dowód rejestracyjny pojazdu. Zaświadczenie jest wydawane na miejscu, bezpłatnie.
• legalizacja butli LPG – po wtórnik udajemy się do Transportowego Dozoru Technicznego z wnioskiem zawierającym dane osobowe i pełne dane identyfikacyjne butli. Czas oczekiwania na wtórnik to ok. 30 dni, a koszt, który poniesiemy równy jest 65 zł.
• homologacja montaży LPG – należy zgłosić się do zakładu, w którym montowaliśmy instalację gazową z wnioskiem zawierającym dane osobowe właściciela oraz wszelkie dane samochodu. Duplikat powinno się otrzymać od ręki po uiszczeniu wpłaty w wysokości 50 – 150 zł.
• tablice rejestracyjne – wtórnik otrzymamy w wydziale komunikacji. Koniecznym jest posiadanie dowodu rejestracyjnego pojazdu, tablicy (jeśli nie została utracona), oświadczenia o okolicznościach utraty tablic, dowód tożsamości oraz potwierdzenie ubezpieczenia OC. Czas oczekiwania to kilka dni, koszt zaś jest zależny od rodzaju utraconej tablicy:
- tablica z flagą Unii Europejskiej – 53 zł za jedną, 93 zł za dwie,
- z flagą Polski – 93 zł (wymiana na białe z flagą UE),
- czarne 180,50 zł (wymiana na białe z flagą UE),
- z nową numeracją – 185,50 zł.
Mimo powyższego, warto, przed udaniem się do odpowiedniego miejsca wydającego wtórnik, skontaktować się z jednostką lub zapoznać się z informacjami zamieszczonymi na stronie internetowej konkretnej instytucji, jakie dokładnie dokumenty są wymagane w celu wydania duplikatu dokumentu, by zaoszczędzić sobie dodatkowych nerwów oraz koniecznego powtórnego odwiedzenia jednostki.


Źródło: Tygodnik motoryzacyjny „Motor”, nr 13/2015 z 23.03.2015 r.

Zwiń

Rozwiń

O czym należy pamiętać podróżując nocą? data 25.03.2015

Niekiedy podróżowanie nocą męczy nas bardziej niż w dzień i to nie tylko z powodu z powodu senności, która nas ogarnia. Warunki panujące nocą wymagają od nas większego skupienia uwagi, gdyż widoczność jest znacznie ograniczona, a wytężony wzrok bardziej się męczy. Poniżej przywołuję kilka rad, jak możemy poprawić komfort jazdy swój i innych uczestników ruchu drogowego:
1. Oświetlenie
Nieprawidłowo ustawione światła w pojeździe mogą oślepiać kierowców jadących z naprzeciwka. Zużyte żarówki lub brudne reflektory osłabiają oświetlenie drogi którą pokonujemy. Warto więc zadbać o czystość szyb i reflektorów, ustawić światła tak, by pomóc sobie i jednocześnie nie przeszkadzać innym uczestnikom ruchu drogowego.
2. Nie patrzmy bezpośrednio na reflektory mijających nas pojazdów
Zdaje się to oczywiste, jednak patrzenie w źródło światła jest naturalnym odruchem oka i jasność przyciąga wzrok. Musimy więc kontrolować ten odruch i spoglądać przed siebie lub, podczas mijania, kierować wzrok delikatnie w stronę prawej krawędzi jezdni, by uniknąć oświetlenia przeszkadzającego i utrudniającego oczom akomodację.
3. Czerwone światło
Stojąc na czerwonym świetle, zastąpmy hamulec roboczy – ręcznym, by nie oślepiać kierowcy, który stoi za nami. Starajmy się również podjeżdżać na tyle blisko pojazdu znajdującego się przed nami, by nie oślepiać światłami mijania jego kierowcy. W trasie niech snop światła kończy się za pojazdem jadącym przed nami, by zapewnić komfort osoby prowadzącej poprzedzający nas pojazd.
4. Obserwacja pojazdów poprzedzających
Tylne światła pojazdów jadących przed nami ostrzegają nas przed przeszkodami na drodze, informują o zakrętach czy wzniesieniach. Warto więc obserwować samochody poruszające się przed nami.
5. Lusterka
Nawet jeśli nasz pojazd nie posiada lusterek elektrochromatycznych (samo ściemniających się), należy pamiętać, że zwykłe lusterka również posiadają tryb nocny. Zastosujmy go poprzez pociągnięcie wystającego spod obudowy lusterka przełącznika.
6. Światła drogowe
Zaleca się jak najczęstsze używanie świateł drogowych (tzw. długich) w miejscach nieoświetlonych np. przez przydrożne latarnie. Zwiększa to pole widzenia i odciąża wzrok kierowcy.
7. Regulacja podświetlenia zegarów
Zbyt mocne światło wewnątrz pojazdu powoduje zwężenie źrenic, co może ograniczać możliwość efektywnego obserwowania drogi. Warto więc zwrócić szczególną uwagę na intensywność podświetlenia zegarów w pojeździe, ale również zadbać o włączenie trybu nocnego w nawigacji satelitarnej, jeśli z taką podróżujemy, oraz telefonu komórkowego, jeśli montujemy go pod szybą pojazdu.


http://www.auto-motor-i-sport.pl/

Zwiń

Rozwiń

Opłata za postój za pomocą smartfona data 24.03.2015

Połowa Polaków posiada smartfony, których system operacyjny umożliwiający instalowanie aplikacji zamieniających nasz telefon w nawigację, komputer diagnostyczny czy narzędzie umożliwiające zrobienie opłaty za postój w strefie płatnego parkowania pojazdu. W przypadku opłat za parkowanie należy zainstalować aplikację moBilet, mPay, SkySach czy Pango.


Takie ułatwienie ma na celu:
• uniezależnienie kierowcy pojazdu od pokwitowań, które trzeba umieszczać za szybą,
• płacenie za realny czas parkowania,
• umożliwienie wykonywania opłat za postój z dowolnego miejsca,
• wyeliminowanie ryzyka otrzymania mandatu za przekroczony czas parkowania poprzez możliwość przedłużania czasu postoju.
Ponadto, aplikacje te pozwalają również na zakup biletu komunikacji miejskiej, bilety kolejowe, bilety do kina czy doładowania telefonu.



Proces instalacji i działania aplikacji jest bardzo prosty. Wystarczy ściągnąć program na telefon i zarejestrować się w systemie. Następnie, przelewem bankowym lub kartą płatniczą, zasilamy wirtualne konto. Kolejnym etapem jest oznaczenie pojazdu identyfikatorem w formie naklejki, którą otrzymamy drogą pocztową po zarejestrowaniu się w systemie lub w biurze stref płatnego parkowania. Tą formę płatności można również zasygnalizować wydrukiem, którego wzór do pobrania umieszczono na stronie internetowej lub odręcznie napisanej informacji „parkuję z moBilet”. Bez względu na to, jaką formę wybierzemy, najważniejsze jest, by taka informacja została umieszczona w widocznym miejscu za przednią szybą. Warunek ten musi zostać spełniony, by odpowiednie służby miały możliwość zweryfikowania opłat za pośrednictwem systemu informatycznego przez wprowadzenie do niego numeru rejestracyjnego naszego pojazdu.



Źródło: Polska Dziennik Bałtycki, 19 marca 2015 r.

Zwiń

Rozwiń

Nocna jazda data 23.03.2015

Niekiedy podróżowanie nocą męczy nas bardziej niż w dzień i to nie tylko z powodu z powodu senności, która nas ogarnia. Warunki panujące nocą wymagają od nas większego skupienia uwagi, gdyż widoczność jest znacznie ograniczona, a wytężony wzrok bardziej się męczy. Poniżej przywołuję kilka rad, jak możemy poprawić komfort jazdy swój i innych uczestników ruchu drogowego:
1. Oświetlenie
Nieprawidłowo ustawione światła w pojeździe mogą oślepiać kierowców jadących z naprzeciwka. Zużyte żarówki lub brudne reflektory osłabiają oświetlenie drogi którą pokonujemy. Warto więc zadbać o czystość szyb i reflektorów, ustawić światła tak, by pomóc sobie i jednocześnie nie przeszkadzać innym uczestnikom ruchu drogowego.
2. Nie patrzmy bezpośrednio na reflektory mijających nas pojazdów
Zdaje się to oczywiste, jednak patrzenie w źródło światła jest naturalnym odruchem oka i jasność przyciąga wzrok. Musimy więc kontrolować ten odruch i spoglądać przed siebie lub, podczas mijania, kierować wzrok delikatnie w stronę prawej krawędzi jezdni, by uniknąć oświetlenia przeszkadzającego i utrudniającego oczom akomodację.
3. Czerwone światło
Stojąc na czerwonym świetle, zastąpmy hamulec roboczy – ręcznym, by nie oślepiać kierowcy, który stoi za nami. Starajmy się również podjeżdżać na tyle blisko pojazdu znajdującego się przed nami, by nie oślepiać światłami mijania jego kierowcy. W trasie niech snop światła kończy się za pojazdem jadącym przed nami, by zapewnić komfort osoby prowadzącej poprzedzający nas pojazd.
4. Obserwacja pojazdów poprzedzających
Tylne światła pojazdów jadących przed nami ostrzegają nas przed przeszkodami na drodze, informują o zakrętach czy wzniesieniach. Warto więc obserwować samochody poruszające się przed nami.
5. Lusterka
Nawet jeśli nasz pojazd nie posiada lusterek elektrochromatycznych (samo ściemniających się), należy pamiętać, że zwykłe lusterka również posiadają tryb nocny. Zastosujmy go poprzez pociągnięcie wystającego spod obudowy lusterka przełącznika.
6. Światła drogowe
Zaleca się jak najczęstsze używanie świateł drogowych (tzw. długich) w miejscach nieoświetlonych np. przez przydrożne latarnie. Zwiększa to pole widzenia i odciąża wzrok kierowcy.
7. Regulacja podświetlenia zegarów
Zbyt mocne światło wewnątrz pojazdu powoduje zwężenie źrenic, co może ograniczać możliwość efektywnego obserwowania drogi. Warto więc zwrócić szczególną uwagę na intensywność podświetlenia zegarów w pojeździe, ale również zadbać o włączenie trybu nocnego w nawigacji satelitarnej, jeśli z taką podróżujemy, oraz telefonu komórkowego, jeśli montujemy go pod szybą pojazdu.



http://www.auto-motor-i-sport.pl/

Zwiń

Rozwiń

Brudne pojazdy zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego data 03.03.2015

Brudne samochody to nie tylko problem estetyki. To również kwestia bezpieczeństwa oraz przepisów ruchu drogowego. Za zaniedbanie można otrzymać mandat w wysokości nawet 500 zł.
Przepisy wymuszają na kierowcy utrzymanie w czystości tablic rejestracyjnych, szyb, świateł i lusterek. Za nieprzestrzeganie tego przepisu grozi upomnienie bądź mandat w wysokości od 20 do 500 zł.
Należy pamiętać, że brud zalegający na reflektorach naszych pojazdów zmniejsza ich skuteczność nawet do 40%, a światłe ksenonowe mogą nawet oślepiać innych uczestników ruchu drogowego.
Bardzo ważnym elementem jest również zachowanie czystych szyb w pojeździe. Szczególnie po zmroku kierowca potrzebuje maksymalnej widoczności. Dlatego też policjant ma prawo skontrolować ilość płynu do spryskiwaczy w zbiorniku, a za jego brak wystawić mandat karny.
Przypominam więc o tym, jak ważne – nie tylko dla naszego portfela, ale przede wszystkim! – dla naszego bezpieczeństwa jest dbanie o czystość naszych pojazdów. Nie zapomnij o tym, myśląc o systematycznych porządkach.



Źródło: http://moto.wp.pl/

Zwiń

Rozwiń

Akwaplanacja data 02.03.2015

Jazda po mokrej nawierzchni wymaga wzmożonej ostrożności oraz umiejętności ze strony kierowcy. Akwaplanacji, czyli poślizgowi wodnemu, sprzyja szczególnie zły stan opon, nadmierna prędkość pojazdu oraz duża ilość wody na drodze.
Opony ze zbyt płytkim bieżnikiem nie są w stanie utrzymać przyczepności na mokrej nawierzchni, co prowadzi do utraty panowania nad pojazdem. Poślizg następuje najczęściej w momencie wjechania pojazdu w kałużę czy koleinę wypełnioną wodą. Im większa prędkość pojazdu tym większe prawdopodobieństwo poślizgu. Objawia się to uciekaniem pojazdu na boki oraz odczuwalnym luzem w kierownicy. Kierowcy znacznie lżej obraca się kierownicą, jednak samochód przestaje reagować na te komendy.
Najczęstszym błędem popełnianym przez kierowców jest nagłe wciskanie pedału hamulca oraz nerwowe i gwałtowne ruchy kierownicą. Wyjście z akwaplanacji ułatwi nam zachowanie spokoju i zdjęcie nogi z pedału gazu. Samochód, poprzez wytracanie prędkości, zacznie odzyskiwać sterowność. Jeżeli koniecznym jest użycie hamulca roboczego, a pojazd nie jest wyposażony w ABS – należy robić to bardzo delikatnie i zastosować metodę pulsacyjną hamowania. Ewentualne ruchy kierownicy powinny być jak najmniejsze, lub – gdy jest to możliwie – należy całkowicie z nich zrezygnować. Podczas opadów deszczu trzeba zachować szczególną uwagę na drodze, obserwować nie tylko nawierzchnię, ale również zachowanie poprzedzających nas kierowców. Należy też zachować większą niż zazwyczaj odległość od pojazdu jadącego przed nami, by zapewnić sobie miejsce na ewentualne awaryjne manewrowanie podczas utraty przyczepności pojazdu.
Zdaje się, że wszyscy jesteśmy świadomi zasad, do których musimy się dostosować prowadząc pojazd w złych warunkach pogodowych, natomiast w praktyce niejednokrotnie zachowujemy się zupełnie inaczej. By zaoszczędzić sobie dodatkowego stresu pamiętajmy o znacznym zredukowaniu prędkości pojazdu, o zachowaniu bezpiecznej odległości i o zachowaniu spokoju i wzmożonej czujności w niekorzystnych warunkach atmosferycznych.


Źródło:  http://www.motofakty.pl/

Zwiń

Rozwiń

Klimatyzacja zimą? Tak! data 16.02.2015

Latem klimatyzacja znacznie zwiększa komfort jazdy. Zimą zaś przekłada się na bezpieczeństwo w ruchu drogowym oraz na oszczędność. Brzmi to wątpliwie? A jednak!



Gdy na zewnątrz panują wysokie temperatury, włączona klimatyzacja chłodzi wnętrze naszego pojazdu. Sprzyja to skupieniu uwagi na drodze jednocześnie niwelując szybkie zmęczenie i znużenie, które dotyka nas szczególnie, gdy słupek rtęci przekracza 30 st. C. Dla wielu z nas jest niezbędna latem. Warto jednak włączać ją również zimą, za czym przemawia:
- bezpieczeństwo jazdy – zimą powietrze zawiera dużo wilgoci. Ponadto dodatkowo do kabiny pojazdu wprowadzamy dużo wilgoci w postaci mokrej kurtki czy zaśnieżonych butów, czego skutkiem jest osadzanie się pary wodnej na szybach, co ogranicza widoczność. Sposobem na to może być przetarcie szyb gąbką czy ustawienie nadmuchu ciepłego powietrza na szybę pojazdu, co jednak wzmaga parowanie mokrej odzieży. Lepszym sposobem na pozbycie się pary jest więc włączenie klimatyzacji i skierowanie nadmuchu na szyby. W ten sposób nie tylko pozbędziemy się pary, ale także osuszymy powietrze w samochodzie. Efekt wzmocni ograniczenie dopływu powietrza z zewnątrz, wybierając tryb zamkniętego obiegu.
- eksploatacja – co prawda używanie klimatyzacji wiąże się z dodatkowym zużyciem paliwa, warto jednak pamiętać, że włączanie jej choćby raz w tygodniu na kwadrans może zaprocentować wydłużeniem żywotności sprężarki. W pracującym układzie urządzenia, smar przenoszony jest przez czynnik chłodzący. Jeśli klimatyzacja zbyt długo nie jest użytkowana, smar się osadza i po długim czasie nieużywania, sprężarka może nie działać prawidłowo.
Eksploatacja klimatyzacji uzależniona jest od regularnego serwisu. Należy pamiętać o okresowej wymianie filtra kabinowego, uzupełnianiu czynnika chłodzącego i odgrzybianiu instalacji. Zagwarantuje to nie tylko sprawne działanie urządzenia, ale również bardziej bezpieczne i komfortowe podróżowanie przez cały rok.


Źródło: http://motoryzacja.interia.pl/

Zwiń

Rozwiń

Wymiana materiałów eksploatacyjnych w samochodzie data 13.02.2015

Harmonogram wymiany elementów eksploatacyjnych oraz płynów w pojeździe narzuca nam zazwyczaj określony przez producenta przebieg, np. o konieczności wymiany opon decyduje ich stan bieżnika. Nie możemy jednak zapomnieć tu o czasie, który odgrywa kluczową rolę decydującą o stanie przydatności poszczególnych elementów.


 Mimo, że mogą się one wydawać sprawne, w rzeczywistości tracą swoje właściwości i powinny zostać wymienione.
Poniżej przedstawiam kilka elementów samochodowych, które mają ograniczony okres przydatności:
• opony – o ich funkcjonalności nie decyduje tylko wysokość bieżnika. Musimy uwzględnić również proces starzenia się gumy. Powinno się je użytkować nie dłużej niż 10 lat.
• płyn hamulcowy – ma skłonność do wchłaniania wody z otoczenia. Powoduje to drastyczny spadek odporności na wysoką temperaturę.  Maksymalny czas przydatności to 2 lata.
• olej silnikowy – jego eksploatacja jest narzucona przez przebieg pojazdu, jednak bez względu na niego, olej trzeba wymieniać co roku, góra co 2 lata.
• gaśnica – jej trwałość określa data ważności, lecz bez dodatkowej konserwacji może przyjąć, że nie może być starsza niż 2 lata. W przeciwnym razie może nie zagwarantować nam sprawnego działania w razie konieczności jej użycia.
• płyn chłodniczy – wielu producentów nie wymusza wymiany płynu, ale ich trwałość określa się na 2-3 lata.
• poduszki powietrzne – ich żywotność określa się na więcej niż 25 lat, jednak zalecana jest komputerowa diagnostyka co 10 lat.
• pasek rozrządu – należy przestrzegać narzuconych przez producenta wytycznych związanych z przebiegiem pojazdu, uwzględniając jednocześnie, że nie powinien być on starszy niż 7 lat.
• filtry – trudno określić ich stan wizualnie. Zabrudzone – powodować mogą zaburzenia w pracy silnika czy rozwój pleśni i grzybów. Zaleca się wymienianie ich co roku.
Należy pamiętać, że koszt wymiany w/w jest znacznie niższy, niż szkody, które mogą spowodować zużyte elementy.



Źródło: Tygodnik motoryzacyjny „Motor”, nr 7/2015.

Zwiń

Rozwiń

Autocasco - czyli czym się kierować przy wyborze ubezpieczenia data 09.02.2015

Autocasco, czyli dobrowolne, dodatkowe ubezpieczenie komunikacyjne. W Polsce  posiada je tylko 25% właścicieli pojazdów. Nie jest obowiązkowe, więc często rezygnujemy z niego, żeby zaoszczędzić. Pytanie tylko, czy takie ograniczenie wydatków jest korzystne. Warto wiedzieć, że towarzystwa ubezpieczeniowe oferują zróżnicowane warianty polis, aby wybór był najkorzystniejszy dla klienta.
Najprostszą metodą wyboru AC jest wykupienie go wraz z polisą OC. Możemy wtedy liczyć na kilka procent zniżki.
Autocasco może być mniej lub bardziej rozbudowane, różniące się szerokością zakresu usług, a tym samym ceną. Wartość składki będzie uzależniona od wybranych elementów ochrony, które warto najdokładniej dostosować do swoich potrzeb, rezygnując z tych, które są dla nas zbędne.
Cena AC może zależeć również od sposobu likwidacji ewentualnej szkody. Mamy do wyboru naprawę pojazdu w warsztacie współpracującym z TU albo rozliczenie szkody na podstawie kalkulacji wykonanej przez ubezpieczalnie, na podstawie którego ubezpieczyciel wypłaca nam oszacowaną kwotę, a my na własną rękę dokonujemy naprawy w wybranym warsztacie. Wybierając naprawę w warsztacie polecanym przez towarzystwo ubezpieczeniowe nie zajmujemy się żadnymi formalnościami związanymi z naprawą. Warsztat wszystko sam uzgadnia z ubezpieczycielem, a właściciel pojazdu odbiera tylko gotowy, sprawny pojazd. Jest więc to wersja dla osób ceniących wygodę. Naprawiając samochód w wybranym przez nas warsztacie możemy zrezygnować z oryginalnych części na rzecz zamienników czy choćby wybrać warsztat znajdujący się poza miastem, co może znacznie obniżyć koszty naprawy.
Kolejnym sposobem na obniżenie składki jest zastosowanie wkładu własnego lub franszyzy, pamiętając przy tym, że ma to wpływ nie tylko na składkę, ale również na wysokość odszkodowania w przypadku szkody.
• Franszyza integralna to, określony wartościowo lub procentowo, minimalny próg, powyżej którego TU odpowiada za szkodę. Gdy franszyza integralna wynosi np. 200 zł, to ubezpieczalnia odpowiada (w całości) za szkodę powyżej 200 zł. Gdy wyceniono szkodę na kwotę niższą niż 200 zł, klient będzie musiał pokryć koszty z własnych zasobów.
• Franszyza redukcyjna oznacza obniżenie odszkodowania z góry o określony procent (np. o 10%), czyli jest to kwota, którą ubezpieczyciel potrąca z każdego wypłaconego odszkodowania. Gdy franszyza redukcyjna wynosi 200 zł, a szkoda została oceniona na 800 zł, w takim przypadku TU wypłaci nam kwotę pomniejszoną o franszyzę, a więc w tym przypadku będzie to 600 zł. Jeżeli cena naprawy auta będzie niższa niż określona przez nas (w tym przypadku, gdy będzie niższa niż 200 zł), ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania.
• Udział własny to udział właściciela pojazdu w finansowaniu naprawy auta, który zostaje określony kwotowo. Jeśli udział wynosi 200 zł, to taka kwota zostanie odjęta od każdej oszacowanej kwoty odszkodowania.
Możliwe jest również ograniczenie ochrony do konkretnych zdarzeń losowych, np. od żywiołu czy szkody całkowitej, tj. np. od kradzieży.
Przy wyborze autocasco najważniejszym jest wybór stopnia i sposobu ochrony naszego pojazdu. To do naszych oczekiwań powinna być dopasowana opcja i wysokość polisy.



Źródło: Dziennik Rzeczpospolita, 5 lutego 2015.

Zwiń

Rozwiń

Hamowanie silnikiem data 05.02.2015

Jazda ekologiczna to nie tylko nowy wymóg na egzaminach na prawo jazdy. Jest to również sposób na zmniejszenie zużycia paliwa czy stanu eksploatacji klocków oraz tarcz hamulcowych.
Hamowanie silnikiem możemy rozpocząć, gdy z daleka zauważyliśmy zmianę światła na czerwone na najbliższym skrzyżowaniu, ale przede wszystkim stosujemy technikę, pokonując spadki terenu. Długotrwałe używanie hamulca działa niekorzystnie zarówno na układ hamulcowy, jak i może doprowadzić do zagotowania płynu w układzie i spadku skuteczności wytracania prędkości.
Hamując silnikiem powinniśmy zwracać szczególną uwagę na wskaźnik obrotomierza oraz na operowanie sprzęgłem. Te dwie czynności powinny odbywać się harmonijnie, aby proces hamowania odbył się efektywnie.
1. Pierwszym krokiem jest zdjęcie nogi z pedału gazu, co już sprawi, że samochód zacznie zwalniać.
2. Bieg na niższy redukujemy najpóźniej, jak to jest możliwe, wcześniej wciskając oczywiście sprzęgło.
3. Po wrzuceniu biegu, płynnie i delikatnie puszczamy sprzęgło tak, by nie było szarpnięcia pojazdu.
W ten sposób kontynuujemy redukcję biegów aż do momentu zatrzymania, w końcowej fazie wspomagając się hamulcem roboczym. Przynosi to efekty w codziennej jeździe, ale szczególnie sprawdza się na terenie górzystym, gdzie często należy hamować zjeżdżając ze wzniesień. Ponadto, jest to bardzo skuteczny sposób, gdy podróżujemy pojazdem o dużym obciążeniu, gdyż wtedy hamulce poddawane są znacznie większym siłom, a więc ich eksploatacja wzrasta.
Hamowanie silnikiem, gdy samochód ma włączony bieg, jest znacznie bezpieczniejsze niż w przypadku dojeżdżania do skrzyżowania na tzw. luzie. Samochód na biegu jest znacznie stabilniejszy, a także daje nam większą kontrolę nad pojazdem i skraca czas reakcji, gdy potrzebna jest natychmiastowa interwencja.
Pamiętajmy jednak o tym, że nieprawidłowe hamowanie w w/w sposób może powodować gwałtowne zrywy samochodu czy głośną pracę silnika, która może być spowodowana zbyt wysokimi obrotami silnika. W okresie zimowym może dojść również do poślizgu pojazdu, dlatego, nim wejdzie nam to w nawyk, ważna jest analiza wykonywanych czynności i praktyczne próby przy niewielkich prędkościach, by przećwiczyć prawidłowe wykonywanie opisanych czynności.


Źródło: http://moto.wp.pl/

Zwiń

Rozwiń

Sposoby na odmrażanie szyb pojazdu data 27.01.2015

Zima wiąże się z koniecznością szczególnej pielęgnacji szyb naszych pojazdów. Dotyczy to szczególnie tych osób, które nie mają możliwości garażowania auta. Do wyboru mamy bardzo różnorodny asortyment, który pomaga nam pozbyć się szronu i zapewnić kierowcy dobrą widoczność.



Które sposoby są najskuteczniejsze? Wybór zależy od indywidualnych preferencji. Podejmując decyzję o zakupie, warto jednak uwzględnić oczywiste wady i docenić zalety poszczególnych produktów, co też pozostawiam w Państwa gestii.


 



Skrobaki do szyb
ZALETY:
- powszechna dostępność skrobaczek wpływa na częstotliwość ich użytkowania. Można je kupić wszędzie: na stacji benzynowej, w supermarkecie, czy sklepie z akcesoriami,
- przystępna cena – zwykłe skrobaczki są tanie (rzędu kilku złotych). W sezonie są również często dołączone jako gratis do materiałów eksploatacyjnych. Firmy związane z branżą motoryzacyjną często wykorzystują je również jako gadżet, umieszczając na skrobaczkach swoje logo i rozpowszechniają je reklamując swoje przedsiębiorstwo, więc możemy wejść w ich posiadanie bez jakiegokolwiek nakładu finansowego,
- efekt po użyciu skrobaka jest widoczny od razu i nie jest uzależniony od warunków pogodowych. Stosując skrobaczki z rękawicą nie przeszkadza nam w tym nawet duży mróz.
WADY:
- plastikowy materiał, z którego są wykonane skrobaki, nie powinien wpływać na stan szyby, ale w praktyce może dojść do porysowania jej powierzchni,
- trzeba zachować ostrożność przy skrobaniu pokrywy lodu z okolic uszczelek, gdyż może dojść do ich uszkodzenia,
- metoda nie gwarantuje dokładnego wyczyszczenia szyby, więc kryształki, które zalegają na szybie, po włączeniu wycieraczek, mogą pozostawić po sobie trwały ślad na szkle,
- poza tym, jest to metoda dość czasochłonna i pracochłonna. Pamiętajmy więc, by wyjść z domu kilka minut wcześniej, by jak najdokładniej oczyścić nie tylko przednią szybę, ale również boczne i tylną. Ma to bardzo duży wpływ na bezpieczeństwo jazdy.


 



Odmrażacze do szyb
ZALETY:
- używanie odmrażaczy w atomizerze bądź w sprayu zapewnia użytkownikowi wygodę. Wystarczy spryskać szyby i odczekać do momentu, aż odmrażacz zacznie działać,
- szybkość działania przemawia również na korzyść tego sposobu. Jeśli warstwa lodu na szybie nie jest zbyt gruba, odmrażacze działają bardzo szybko,
- nie musimy obawiać się o porysowanie szyb czy uszkodzenie uszczelek – płyn dokładnie rozpuszcza wszelkie kryształki lodu zalegające na szybach pojazdu. Po odmrożeniu wystarczy delikatnie usunąć maź czy wodę z szyb i przygotować się do jazdy,
- odmrażacze usuwają szron czy lód znacznie dokładniej niż podczas mechanicznego skrobania szyby.
WADY:
- odmrażacze do szyb w porównaniu do skrobaczek są droższe i wystarczają na znacznie krótszy czas,
- problem z efektywnym działaniem odmrażacza pojawia się w momencie, gdy na szybach zalega gruba pokrywa lodu, co dzieje się, gdy marznący deszcz osiada na szkle pojazdu. Aby spray czy aerozol spełnił swoje zadanie, należy nie dość, że użyć go znacznie więcej, to jeszcze uzbroić się w cierpliwość i poczekać, aż warstwa lodu zostanie rozpuszczona,
- trudność w stosowaniu odmrażacza pojawia się w czasie silnie wiejącego wiatru – rozpylana substancja zostaje rozproszona, a więc pojemnik z zawartością jest mniej wydajny.


 



Mata antyszronowa na przednią szybę lub pokrowiec okrywający pojazd
ZALETY:
- bardzo dobrze sprawdza się zakrywanie szyby matą termiczną lub założenie pokrowca. Zapobiega to zamarzaniu szyb, a więc nie mamy problemu z ich skrobaniem czy odmrażaniem,
- zdejmując matę czy płachtę, przy okazji pozbywamy się także znacznej ilości śniegu, który może zalegać na samochodzie. Nie musimy więc najpierw omiatać pojazdu, a co za tym idzie, czas przygotowania samochodu do jazdy jest krótszy i zwiększa się komfort kierowcy.
WADY:
- należy pamiętać o zabezpieczeniu szyb matą i, by efekt był najlepszy, robić to przy każdym, dłuższym postoju (np. gdy jesteśmy w pracy) oraz koniecznie zakładać ją na noc. Może się to stać problematyczne, może nie wtedy, gdy używamy maty na przednią szybę, ale zaciąganie płachty na cały pojazd może sprawić nieco trudności,
- może się również zdarzyć, że w akcie osiedlowego wandalizmu nasza mata lub plandeka zostanie zniszczona lub skradziona,
- koszt takiej maty to rząd od kilku do kilkudziesięciu złotych, a cały pokrowiec nawet do kilkuset złotych, więc decydując się na zakup, możemy nadszarpnąć budżet domowy.


 



Najlepszym wyjściem wydaje się jednak nie wybór jednego sposobu, lecz zastosowaniu kilku równolegle, np. najpierw użyć płynu odmrażającego szyby, a po kilku sekundach wspomóc jego działanie plastikową skrobaczką. Minimalizujemy w ten sposób niebezpieczeństwo porysowania szyb czy uszkodzenia uszczelek oraz jednocześnie skracamy czas oczyszczania szyb. Dobrym rozwiązaniem jest także zastosowanie maty na przednią szybę i zakładanie jej choćby tylko na noc, by od rana nie zmagać się w pośpiechu z czyszczeniem szyb. Resztę szyb możemy oczyścić skrobaczką lub odmrażaczem.


 



Nie polecam jednak polewania zamarzniętych szyb gorącą wodą, ale jeśli już się na to zdecydujemy, pamiętajmy o tym, żeby nie lać wody bezpośrednio na szybę, ale raczej na dach pojazdu, by nie doszło do pęknięcia szyby. Byłabym jednak z tym sposobem bardzo ostrożna…



Jeśli macie Państwo jakieś inne sposoby na pozbycie się szronu czy lodu z szyb samochodowych, zapraszam do podzielenia się swoimi pomysłami korzystając z maila bezpieczenstwo@pord.pl lub formularza kontaktowego.


Katarzyna Kalkowska.

Zwiń

Rozwiń

Zimowe warunki na drogach data 26.01.2015

Prowadzenie pojazdu zimą może sprawić niekiedy wiele trudności. Warto zapoznać się z poniższymi zasadami, by ułatwić zarówno sobie, jak i innym uczestnikom ruchu drogowego, poruszanie się po ulicach. Poza tym należy pamiętać o dostosowaniu odpowiedniej prędkości do warunków jazdy oraz zachowaniu szczególnej ostrożności i rozsądku prowadząc pojazd.


Przyczepność na śniegu czy lodzie jest znacznie gorsza, więc charakter prowadzenia auta trzeba dostosować do tych warunków. Pierwszą, oczywistą sprawą jest zmiana opon na zimowe. Nawet najlepsze opony letnie nie będą spełniać swojego zadania w ujemnych temperaturach. Kolejny punkt w przygotowaniu samochodu na zimę stanowi sprawdzenie hamulców, a przede wszystkim tego, czy rozkład sił hamowania na wszystkich kołach jest prawidłowy. Niewielkie różnice pomiędzy lewym i prawym kołem mogą doprowadzić do tego, że podczas hamowania na śniegu/lodzie pojazd zacznie stawać bokiem.


 



Parkując samochód w zimie, starajmy się robić to przodem do kierunku jazdy, aby mieć jak najmniejsze problemy podczas wyjazdu. Wycieraczki powinno się odchylić, aby nie przymarzały do szyby, a co za tym idzie – nie niszczyły się. Nie należy na noc zaciągać hamulca ręcznego, ponieważ klocki mogą przymarznąć do tarcz, w wyniku czego pojawią się problemy z ruszeniem. Jeżeli już zdarzy nam się taka sytuacja, przejedźmy powoli krótki dystans na zaciągniętym ręcznym, aby klocki się rozgrzały. Wtedy hamulec powinien puścić.


 



Zimą należy ruszać bardzo spokojnie. Trzeba starać się uniknąć buksowania kół, ponieważ ślizgając się w miejscu, ubijają one śnieg i zamieniają go w lód. Powinno się ruszać na tzw. półsprzęgle, czyli ze wciśniętym do połowy pedałem sprzęgła. Dodajemy gazu i jeśli samochód już ruszy z miejsca, możemy powoli zwiększać obroty silnika. Pamiętajmy, że podczas ruszania z zaspy, gdy koła są zakopane, zawsze powinniśmy ustawić je do jazdy na wprost. Jeśli pojawiają się problemy, możemy spróbować rozbujać auto, ruszając z miejsca, do czasu aż koła zaczną buksować. Następnie wciskamy sprzęgło, aby samochód cofnął się parę centymetrów w zagłębienie, i ponownie podjeżdżamy kawałek, do momentu buksowania kół. Jeśli nie uda nam się wyjechać z zaspy po kilku takich manewrach, zapewne nie obejdzie się bez użycia łopaty lub pomocy przechodniów.


Większość samochodów poruszających się po drogach jest już wyposażona w układ ABS, dzięki któremu podczas hamowania na śniegu i zablokowania kół nie tracimy kontroli nad pojazdem. Jeśli auto nie ma ABS, musimy hamować pulsacyjnie, czyli przez szybkie wciskanie i puszczanie hamulca. Gdy koła są zablokowane, nie panujemy nad autem. Podczas gdy zwalniamy pedał hamulca, koła mogą ponownie się obracać, a my odzyskujemy na moment kontrolę nad pojazdem. Na identycznej zasadzie działa system ABS, tyle że to komputer puszcza hamulce za kierowcę. Pamiętajmy również, aby zawsze trzymać kierownicę skierowaną w stronę, w którą chcemy jechać!
Poślizgi w zimie zdarzają się często, nawet mimo ostrożnej jazdy. Podczas pokonywania zakrętu samochód może zacząć być podsterowny lub nadsterowny. Pierwsza sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy przednie koła wpadają w poślizg, a auto – pomimo skręconych kół – nie jedzie w wyznaczonym przez kierowcę kierunku. Samochód kieruje się na zewnątrz zakrętu. W takim przypadku nie należy pogłębiać skrętu, ponieważ przednie koła odzyskają najszybciej przyczepność wtedy, gdy są skierowane w kierunku, w którym rzeczywiście jedziemy, a nie w którym chcielibyśmy jechać.
Nie należy gwałtownie wciskać hamulca, ponieważ to jedynie pogłębi podsterowność. Trzeba postarać się wyczuć moment skrętu kierownicą, w którym przednie koła złapią przyczepność, i na jej granicy próbować pokonać zakręt. Ostatecznym ratunkiem jest zaciągnięcie hamulca ręcznego, co spowoduje zarzucenie tyłu i skierowanie samochodu do kierunku, w którym chcemy się poruszać. Wymaga to jednak dużego wyczucia auta i niemałych umiejętności, więc jeśli ktoś nie ćwiczył wcześniej takiego manewru, to nie zalecam wykonywać go na drodze publicznej.
Nadsterowność to taka sytuacja, kiedy tylne koła samochodu wpadają w poślizg i ucieka tył. Przednie mają więcej przyczepności i w takim poślizgu należy zawsze założyć kontrę, czyli skręcić koła w kierunku, w którym ucieka tył. Jeśli auto ma napęd na przednie koła, bardzo łatwo wyjść z takiego poślizgu, dodając gazu. O ile silnik jest wkręcony na przynajmniej średnie obroty (w zakresie, w którym dysponuje wystarczającym momentem obrotowym, aby przednie koła zabuksowały), to samochód powinno wyprostować. Pamiętajmy jednak, że auto zostanie wyprostowane do kierunku, w którym się porusza! Po wyjściu z poślizgu w taki sposób trzeba skorygować tor ruchu. Poślizgi wynikają zazwyczaj ze zbyt dużej prędkości lub dynamicznych manewrów.



Zimą należy więc unikać gwałtownych skrętów kierownicą i starać się prowadzić samochód jak najbardziej płynnie. Wszystkie manewry starajmy się zaplanować wcześniej. Nie hamujmy nigdy w ostatniej chwili, zwalniajmy daleko przed skrzyżowaniem. W zakręty również wchodźmy wolno i rozpoczynajmy przyspieszanie dopiero za nim. Nie da się przewidzieć wszystkich zdarzeń na drodze, a co za tym idzie – nie ma gotowych recept, jak się zachować.


Źródło: http://www.smartdriver.pl/czym-rozni-sie-jazda-latem-i-zima

Zwiń

Rozwiń

Zimowe porady dla kierowców pojazdów mechanicznych data 22.01.2015

Zima jednak nie odpuszcza. Jest to dobra pora do zapoznania się z informacjami, które pozwolą nam zadbać o bezpieczniejszą jazdę w trudnych warunkach drogowych.


Poniżej przedstawiam zasady, które warto przyomnnieć sobie, nim wsiądziemy za kierownicę pojazdu.



Zima - trudny okres dla kierowców
Jak pierwsze opady śniegu wpływają na sytuację na drodze? Większość kierowców jeździ wolniej. Dzięki temu na drogach jest mniej ofiar śmiertelnych, natomiast odnotowuje się więcej stłuczek. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault przypominają, jak jeździć w takich warunkach atmosferycznych i jak wyprowadzić auto z poślizgu.   
Większość kierowców zdejmuje nogę z gazu, czyli prawidłowo reaguje na taką zmianę pogody. Dzięki temu zyskują czas na przyzwyczajenie się do jazdy po śliskiej nawierzchni i przypomnienie sobie umiejętności, które ostatnio wykorzystywali wiele miesięcy temu – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Wszystkim kierowcom proponuję wydłużenie o 20-30 procent czasu zakładanego na dojazd do wyznaczonego miejsca. Pozwoli to uniknąć stresu i stwarzania niebezpiecznych sytuacji na drodze – dodaje Zbigniew Weseli.



Długość drogi hamowania na śniegu
W zimowych warunkach droga hamowania może znacznie się wydłużyć. Z tego powodu należy zwiększyć odległość za poprzedzającym pojazdem, a przed skrzyżowaniem wcześniej niż zwykle rozpocząć proces zatrzymywania i delikatnie nacisnąć pedał hamulca. Takie zachowanie umożliwi sprawdzenie stanu oblodzenia nawierzchni, przyczepności kół i zatrzymanie samochodu
w odpowiednim miejscu. Dla porównania: przy prędkości 80 km/h droga hamowania na suchym asfalcie wynosi 60 metrów, na mokrym już prawie 90 metrów, czyli o 1/3 więcej. Na lodzie droga ta może wynieść nawet 270 metrów!
Nieumiejętne, zbyt gwałtowne hamowanie może doprowadzić do poślizgu auta. Wtedy kierowcy często instynktownie maksymalnie dociskają pedał hamulca, co pogarsza sytuację i uniemożliwia wyprowadzenie pojazdu z poślizgu – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.



Poślizg na śniegu - jak z niego wyjść?
Kierowcy mają do czynienia z dwoma podstawowymi rodzajami poślizgu: nadsterowność, gdy tylne koła samochodu tracą przyczepność, oraz podsterowność, która występuje w czasie skrętu, kiedy tracą przyczepność przednie koła. W przypadku, kiedy tylne koła tracą przyczepność, należy wykonać kierownicą kontrę w celu naprowadzenia samochodu na prawidłowy tor jazdy. Nie należy naciskać na hamulec, gdyż spowoduje to pogłębienie się nadsterowności - radzą trenerzy.  W sytuacji poślizgu przednich kół, należy zdjąć nogę z gazu, zmniejszyć wykonywany wcześniej skręt kierownicą i delikatnie wykonać go ponownie. Zdjęcie nogi z gazu spowoduje dociążenie kół przednich i zmniejszenie prędkości, zaś redukcja kąta skrętu powinna spowodować odzyskanie przyczepności i korektę toru jazdy – wyjaśniają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.



Źródło: materiały ze strony http://mojafirma.infor.pl

Zwiń

Rozwiń

7 zasad bezpiecznej podróży nocą.Pamiętaj o nich wsiadając do samochodu data 13.12.2014

Jazda samochodem w nocy jest wyzwaniem nawet dla doświadczonych kierowców. Oprócz ograniczonego pola widzenia, kierowca musi poradzić sobie ze zmęczeniem, sennością oraz oślepiającymi światłami innych samochodów. Jak poprawić bezpieczeństwo nocnego podróżowania?


1. Zadbaj o światła


Jeżdżąc nocą powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na ustawienie świateł, a także na stan żarówek. Źle ustawione mogę oślepiać jadących z naprzeciwka kierowców. Słabe, stare żarówki dodatkowo ograniczą naszą widoczność. Reflektory to nasze oczy, jeśli o nie nie zadbamy, ryzykujemy swoim bezpieczeństwem.


 2. Czystość


Drugim, podstawowym elementem jest czystość szyb i reflektorów. Czyszczenie szyb nie tylko na zewnątrz a także w środku powinno być naszym rutynowym działaniem. Podobnie jak czyszczenie reflektorów. Nawet niewielkie zanieczyszczenia mogą powodować bardzo duże ograniczenie skuteczności świateł.


3. Oświetlenie wewnątrz samochodu


Jeśli w naszym samochodzie istnieje możliwość regulacji podświetlenia deski rozdzielczej powinniśmy ustawić je tak, by nie było zbyt intensywne.Mocne światło wewnątrz samochodu będzie osłabiało naszą zdolność obserwacji tego, co się dzieje na zewnątrz. Jeśli korzystamy z nawigacji, ustawmy ją w trybie jazdy nocą. Specjalnie dobrane kolory i intensywność światła pozwolą nam na bezpieczne nawigowanie bez pogorszenia naszej zdolności obserwacji drogi. Pasażerowie nie powinni używać urządzeń, które emitują intensywne światło. Zasadą jest, że światło z tych urządzeń powinno być niewidoczne dla kierowcy.
 


4. Obserwacja drogi


Podczas jazdy nocą bardzo ważna jest ciągła obserwacja drogi. Powinniśmy unikać patrzenia na światła nadjeżdżających samochodów. Krótkie spojrzenie może spowodować, że nawet przez kilka sekund będziemy oślepieni.Podczas jazdy wykorzystujmy światła drogowe, zdecydowanie poprawiają one nasze pole widzenia i pozwalają na lepszą obserwację drogi i jej otoczenia. Pamiętajmy jednak o odpowiednio wczesnym ich wyłączaniu tak, by nie oślepiać kierowców przed nami i jadących z naprzeciwka. Świateł drogowych nie można również używać w terenie zabudowanym, chyba że teren jest nieoświetlony.
 


5. Odpoczynek


Wsiadając do samochodu miejmy świadomość drogi, która jest przed nami. Szczególnie nocą, gdy musimy być bardziej skoncentrowani i szybciej się meczymy. Pamiętajmy o konieczność regularnych postoi i odpoczynku. Kawa czy środki pobudzające działają przez chwilę, ale później objawy nasilają się jeszcze mocniej. Nie dajmy się im oszukać.


6. Kultura jazdy


Warto przestrzegać kilku zasad, które pozwolą nam poprawić komfort i bezpieczeństwo podróżowania:


 • zachowujmy odpowiedni odstęp przed pojazdem jadącym przed nami, aby nasze światła nie świeciły kierowcy w lusterko wewnętrzne i nie oślepiały go


• jeśli jedziemy na światłach drogowych zmieniajmy je odpowiednio wcześniej, mając na uwadze innych uczestników ruchu, tak pieszych jak i zmotoryzowanych


• jeśli jesteśmy wyprzedzani, a mamy włączone światła drogowe, zmieńmy je na mijania dopiero, gdy samochód nas wyprzedzający będzie na naszej wysokości


• dla kierowców jadących za nami nasze światła są ważnym źródłem informacji na temat tego, co się dzieje na drodze. Nie lekceważmy tego, to co jest dla nas widoczne, dla kierowcy za nami może być niespodziewane


7. Systemy ułatwiające podróżowanie w nocy


Producenci aut dbają o możliwość zaopatrzenia swojego auta w systemy, które ułatwiają nocną jazdę: automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne, reflektory z funkcją doświetlania zakrętów czy włączające się i wyłączające światła drogowe.


Na podstawie materiałów prasowych Skoda Polska

?

Zwiń

Rozwiń

Jak się zachować w zimie na drodze. data 12.12.2014

Stoisz w korku albo utknąłeś na pustkowiu?


Nie wyłączaj silnika. Na biegu jałowym zużywa on od 0,5 do 1,5 litra paliwa na godzinę. Godzina ogrzewania w taki sposób kosztuje od 2,8 do 8,4 zł.


Zabłądziłeś?


W określeniu pozycji pomoże Ci odbiornik GPS. Ma go każdy telefon wyposażony w nawigację. Wystarczy połączyć się z internetem. Pomocne bywają również oznaczenia znajdujące się na słupkach przy drodze. Większa cyfra określa dziesiątą część kilometra, mniejsza kilometry.


Chcesz wezwać pomoc?


Gdy dzwonisz po ratunek, zostań w aucie, oznacz miejsce postoju i czekaj na odsiecz.


Jak prawidłowo holować auto?


Pojazdy holujący i holowany muszą mieć włączone światła mijania. Wewnątrz auta holowanego umieść z tyłu w widocznym miejscu trójkąt ostrzegawczy. Manewry skrętu obydwa auta sygnalizują kierunkowskazami. Zanim pojazd holujący ruszy, musi wstępnie napiąć linkę (uniknie się jej zerwania). Auto holowane hamuje jako pierwsze i z większą siłą niż holujące. Holowanie na autostradzie jest zabronione.


Jak wydostać się ze śnieżnej zaspy?


Zasada jest taka, że jeśli nie wiesz jak głęboki jest śnieg przed Tobą, nie jedziesz dalej. Jeśli jednak już utknąłeś, spróbuj (operując samym sprzęgłem lub delikatnie gazem) cofnąć po swoich śladach. Możesz spróbować lekko rozhuśtać auto, zmieniając naprzemiennie biegi – „jedynka” i „wsteczny”. Jeśli to nie pomaga, a śnieg jest pod podwoziem, musisz kopać.


Jak odpalić auto za pomocą kabli rozruchowych?


Nie uruchamiaj „na pych”. Istnieje ryzyko, że pasek rozrządu przeskoczy, a nawet się zerwie. Użyj kabli. Połącz klemę dodatnią auta sprawnego z klemą niesprawnego, następnie klemę ujemną z dowolnym punktem masy (nie klemą) auta sprawnego. Uruchom silnik w sprawnym aucie, dodaj gazu podładowując akumulator, wyłącz silnik i spróbuj odpalić niesprawny pojazd.


Źródło:http://www.auto-motor-i-sport.pl/porady ?

Zwiń

Rozwiń

Aby zima nie zaskoczyła kierowców data 10.12.2014

"Zima ponownie zaskoczyła kierowców" - to doskonale znany komunikat, który w środkach masowego przekazu pojawia się każdego roku, przy okazji pierwszych śniegów. Choć za oknem aura jesienna, to już teraz warto pomyśleć o kompleksowym przygotowaniu pojazdu do mroźnych i śnieżnych dni. Być może to ostatni dzwonek przed niespodziewanym atakiem zimy.
Zima to zdecydowanie najtrudniejszy sprawdzian dla kierowców, ale i poważny test dla naszych samochodów. Żeby zdać go wzorowo, musimy się odpowiednio przygotować. Nie wystarczy jedynie zaopatrzyć się w skrobaczkę do szyb i zimowy płyn do spryskiwaczy.
Drogowe warunki zimowe bywają wymagające i zaskakujące, dlatego też warto bliżej przyjrzeć się kondycji naszego pojazdu zanim ulice okryje biały puch. Szereg niezbyt skomplikowanych czynności zwiększy nasze bezpieczeństwo na oblodzonych i zaśnieżonych drogach, z którymi przyjdzie nam mierzyć się przez kolejne miesiące.


Opony zimowe


Wiele osób zimowe zbrojenie auta rozpoczyna od wymiany ogumienia. Słusznie, to podstawa naszego bezpieczeństwa, o ile oczywiście opony zimowe nie są "łyse". Niestety, większość kierowców na zrzucenie letnich opon decyduje się dopiero po "zderzeniu" z pierwszym atakiem zimy.
O wizycie u wulkanizatora powinniśmy pomyśleć w momencie, kiedy temperatura spadnie poniżej 7 stopni Celsjusza. Wcześniejsza zmiana ogumienia pozwoli zaoszczędzić czas i nerwy, które stracimy czekając w gigantycznej kolejce, która właśnie ustawiła się w punkcie wymiany.  


Zmiana ogumienia to jednak nie wszystko. Pamiętajmy o sprawdzeniu stanu "zimówek". Zasada jest prosta: im większa głębokość bieżnika, tym jazda w śniegu będzie bezpieczniejsza. Wyższy bieżnik pozwala efektywnie ugniatać biały puch podczas jazdy, nie pozwalając tym samym na przyklejanie śniegu do gumy. Opony z bieżnikiem o głębokość poniżej 4 mm nie zapewnią odpowiedniej trakcji. Najlepiej od razu rozstać się ze zużytym kompletem i rozpocząć poszukiwanie nowego ogumienia.


Akumulator


Wielu z nas doskonale zdaje sobie sprawę, jak nieprzyjemnym doświadczeniem jest walka z odmawiającym posłuszeństwa akumulatorem podczas siarczystych mrozów. Im temperatura na zewnątrz jest niższa, tym niższa jest temperatura elektrolitu. A co za tym idzie, drastycznie spada pojemność baterii.


Dodajmy, że wydajność akumulatora przy zerowej temperaturze obniża się o około 20 proc. Przy przenikliwym mrozie sięgającym -20 stopni Celsjusza, pojemność zmniejszy się o nawet 50 proc. Zatem szanse na zbuntowanie się naszego akumulatora są zdecydowanie większe.
Jeżeli przy dodatnich temperaturach napotkamy na trudności z rozruchem silnika, warto od razu pomyśleć o zakupie nowego akumulatora. W innym przypadku będziemy musieli zdać się na życzliwego sąsiada, od którego "pożyczymy" prąd za pomocą kabli rozruchowych. Specjaliści kategorycznie odradzają odpalania samochodu "na pych" lub hol.Chcąc uniknąć nieprzyjemnych incydentów, jeszcze przed przyjściem zimy powinniśmy zlecić profesjonalistom wykonanie pomiaru prądu ładowania akumulatora. We własnym zakresie możemy jedynie skrupulatnie wyczyścić zaciski oraz obudowę baterii. Dodatkowo, posiadacze aut z silnikami diesla powinni zadbać o sprawdzenie świec grzejnych.Problem silnika, który "nie chce odpalić" niekoniecznie musi leżeć w wyeksploatowanym akumulatorze. Być może winowajcą jest wadliwy alternator albo wysłużony rozrusznik, którym również nie sprzyjają niskie temperatury.


Widoczność


Skrobaczka do szyb i szczotka do odśnieżania - to obowiązkowe pozycje zimowego ekwipunku kierowcy. Wiele osób - w porannym pośpiechu - pozbywa się śniegu jedynie z szyb i kloszy lamp. To duży błąd. Poświęćmy pięć minut więcej na dokładniejsze odśnieżanie. Znajdujący się na całej powierzchni auta biały puch, usuwamy w całości, zaczynając od dachu. Podczas jazdy śnieg zalegający na dachu naszego auta skutecznie przeszkadza kierowcom jadącym za nami. Warto dodać, że lenistwo może nas drogo kosztować. Policja widząc nieodśnieżony pojazd może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 500 zł. W następnym kroku zabieramy się za skrobanie szyb. Przy tej czynności również nie skąpmy czasu. Mniej lodu na szybach równa się lepsza widoczność. Obok nieocenionej skrobaczki, warto zainwestować i wozić w aucie odmrażacz w płynie. 
Pora zadbać o widoczność podczas jazdy, a tę zapewnią nam dobre wycieraczki w połączeniu z zimowym płynem do spryskiwaczy. O wymianie płynu z letniego na zimowy warto pomyśleć jeszcze przed atakiem mrozów. Ujemna temperatura spowoduje zamarznięcie zalegającej w zbiorniczku cieczy, a my pozostaniemy bez możliwości spryskania brudnej szyby.
Warto przyjrzeć się również tylnej szybie. Sprawdźmy, czy nie szwankuje ogrzewanie. Jeżeli po kilku minutach okno pozostaje zaparowane, problem może leżeć w bezpieczniku albo uszkodzonej instalacji. Brudny filtr kabinowy oraz zalegające w kratkach wentylacyjnych liście mogą powodować niezbyt efektywne odparowywanie szyb bocznych.


Płyny eksploatacyjne


Niestety, stan płynów eksploatacyjnych bardzo często jest zaniedbywany przez kierowców. Przed zimowymi wojażami pod lupę powinniśmy wziąć: olej silnikowy oraz płyn chłodniczy i hamulcowy.Producenci aut zalecają wymianę oleju z filtrami przynajmniej raz w roku. Dodajmy, że uruchamianie silnika przy bardzo niskich temperaturach to istna katorga dla motoru. Nowy, świeży olej zapewni lepsze smarowanie. Powinniśmy bliżej przyjrzeć się temperaturze krzepnięcia płynu w układzie chłodzenia. Tyczy się to głównie leciwych aut z rynku wtórnego. Pamiętajmy, że temperatura zamarzania płynu to około -35 stopni Celsjusza.
Jeżeli zaniedbamy tę kwestię, może dojść do przykrych w skutkach awarii - uszkodzenia korków bezpieczeństwa (tzw. broki), a w bardziej drastycznych przypadkach nawet rozsadzenia chłodnicy czy pęknięcia głowicy. W celu zbadania temperatury zamarzania, warto odwiedzić najbliższy warsztat samochodowy. Jeżeli temperatura okaże się zbyt wysoka, powinniśmy dolać odpowiednią miarkę koncentratu. Przy okazji wizyty w warsztacie samochodowym zlećmy mechanikowi skontrolowanie lub wymianę płynu hamulcowego.


Zabiegi dodatkowe


Kierowy chcący skrupulatnie przygotować pojazd do trudnych, zimowych warunków, powinni wykonać jeszcze kilka dodatkowych czynności. Przede wszystkim, zadbać o nadwozie samochodu. Podczas zimy auto narażone jest na atak wszechobecnej soli, a co za tym idzie - na korozję. Warto zatem zabezpieczyć najbardziej podatne na "zżeranie" przez rdzę miejsca. W tym celu uzupełnijmy wszelkie ubytki lakieru: rysy i odpryski. Dodatkowo, skrzętnie umyjmy i zakonserwujmy woskiem karoserię. Stworzymy swego rodzaju warstwę ochronną dla powłoki lakierniczej, a tym samym uchronimy auto przed działaniem soli drogowej. Nie zapominajmy o uszczelkach w drzwiach i nawiasach, które powinniśmy nasmarować odpowiednio: wazeliną techniczną i gęstym smarem. Jeżeli nasze auto wyposażone jest w dywaniki welurowe, to warto na okres zimowy wymienić je na gumowe ze specjalnym rantem. Osoby wsiadające do samochodu wnoszą ze sobą śnieg przyklejony do obuwia. Śnieg, który po chwili zamienia się w wodę, która wsiąka w dywaniki tekstylne. Tych z kolei nie sposób skutecznie dosuszyć. Na sam koniec, zaleca się uzbroić nasz bagażnik w kilka praktycznych rzeczy: samochodową łopatkę do odśnieżania, niewielki worek z piaskiem, linkę holowniczą czy latarkę. Warto zabezpieczyć się na wypadek niefortunnego zdarzenia. Warto też zakupić odmrażacz do zamków.
Jak już wspomnieliśmy na początku, zima to okres niezwykle wymagający dla kierowców, ale i naszych pojazdów. Oprócz dobrego przygotowania samochodu do śnieżnych warunków, pamiętajmy, że zima mocno weryfikuje umiejętność kierowcy. Wzmożona czujność, szybkie przewidywanie i przede wszystkim ostrożność - to podstawa bezpiecznej jazdy.




Czytaj więcej na:
http://moto.trojmiasto.pl/

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Obowiązkowe wyposażenie samochodu data 26.11.2014

Zmotoryzowani podczas kontaktu z policją zwykle obawiają się mandatu za przekroczenie prędkości. Nic w tym dziwnego, to zdecydowanie najczęściej karane w Polsce wykroczenie. Nie oznacza to jednak, że jedyne. Funkcjonariusz przeprowadzający rutynową kontrolę może skontrolować obowiązkowe wyposażenie samochodu. Za braki również przewidziano mandaty. Na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia z dnia 31 grudnia 2002 r, w każdym pojeździe powinna znaleźć się gaśnica i trójkąt ostrzegawczy. O ile o tej pierwszej pamiętają praktycznie wszyscy zmotoryzowani, ten drugi jest zwykle lekceważony. Trójkąt ostrzegawczy jest niezbędny w razie awarii pojazdu lub wypadku. Ostrzega on innych uczestników ruchu drogowego o zaistniałym na drodze zdarzeniu. Za brak trójkąta ostrzegawczego grozi mandat w wysokości od 20 zł do 500 zł. Niewystawienie go podczas awarii samochodu zagrożone jest mandatem w wysokości 150 zł. Trójkąt powinien mieć homologację wymaganą przepisami prawa. Gwarantuje ona pewność, że powierzchnia odblaskowa jest wystarczająco duża, by ustawiony na drodze trójkąt został zauważony odpowiednio wcześnie przez innych uczestników ruchu drogowego. Drugim koniecznym elementem wyposażenia auta, bez którego nie jest możliwe poruszanie się po drodze publicznej, jest gaśnica. W jej przypadku minimalna pojemność powinna wynosić 1 kg, a dodatkowo musi przechodzić coroczne badania techniczne oraz mieć aktualną homologację. Pamiętajmy przy tym, że powinna być ona umieszczona w miejscu łatwo dostępnym. Brak może skutkować karą w wysokości od 20 zł do nawet 500 zł. Policjant może wystawić również mandat jeśli gaśnica samochodowa nie znajduje się w miejscu, w którym ma się do niej łatwy dostęp - np. nie powinna być umieszczona w bagażniku. W różnych krajach spotykamy się z odmiennymi przepisami dotyczącymi obowiązku przewozu takich przedmiotów jak apteczka, gaśnica czy kamizelka odblaskowa. Jak zatem wygląda sytuacja obowiązkowych elementów na wyposażeniu auta w Polsce? 
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. dotyczącego niezbędnego wyposażenia samochodu, w każdym pojeździe powinna znaleźć się gaśnica i trójkąt ostrzegawczy ze znakiem homologacji. Brak wymaganych przedmiotów oraz umieszczenie ich w trudno dostępnym miejscu jest równoznaczne z otrzymaniem mandatu.Zgodnie z zaleceniami gaśnica powinna być poddawana przeglądom przynajmniej raz w roku a zawartość środka gaśniczego nie może być mniejsza niż 1 kilogram. Brak gaśnicy może przyczynić się również do negatywnego wyniku przeglądu technicznego pojazdu. W każdym samochodzie obowiązkowo musi znaleźć się trójkąt ostrzegawczy z ważną homologacją. W przypadku nieprawidłowego sygnalizowania postoju na autostradzie lub drodze ekspresowej czy też braku oznakowania pojazdu, który jest holowany również możemy otrzymać mandat.  Mimo iż posiadanie apteczki w samochodzie w naszym kraju nie jest konieczne, warto wozić ją ze sobą dla zachowania bezpieczeństwa innych oraz własnego. W apteczce powinny znaleźć się: bandaże, kompresy gazowe, plastry, opaska uciskowa, środek dezynfekujący, ustnik do przeprowadzenia sztucznego oddychania, rękawiczki ochronne, chusta trójkątna oraz koc termoizolacyjny. Obligatoryjne należy wyposażyć pojazd w apteczkę w przypadku transportu zbiorowego - w taksówkach, autobusach, a nawet w autach należących do szkół jazdy.
Przydatnymi elementami, które powinny znaleźć się w naszym pojeździe są kamizelka odblaskowa oraz komplet narzędzi, który pozwoli na samodzielną naprawę ewentualnych uszkodzeń.Przepisy prawa nie wymagają w Polsce, aby auto wyposażone było w kamizelkę odblaskową. Od 31 sierpnia 2014 obowiązkowe jest jednak noszenie elementów odblaskowych po zmroku poza terenem zabudowanym. Awaria samochodu, która wydarzy się w nocy za miastem, naraża więc użytkownika auta na niebezpieczeństwo nie tylko ze strony innych zmotoryzowanych, którzy po prostu mogą nas nie zauważyć, ale też ze strony policji mogącej wystawić nam mandat w wysokości nawet 500 zł.  Zachęcam, aby wozić ze sobą także linkę holowniczą oraz żarówki, gdyż za jazdę bez wymaganych świateł można również otrzymać mandat.


                                                            wyposażenie
Przepis ten jest ewenementem na europejską skalę i spotyka się z krytyką zmotoryzowanych. Ci argumentują, że użytkowanie współczesnych samochodów nie niesie ze sobą tak wysokiego ryzyka pożaru jak dawniej. Poza tym gaśnica w razie zapalenia się auta najprawdopodobniej nie spełni swojej roli, gdyż jest za mała.  Wyposażając nasz samochód nie powinniśmy zapominać o takich elementach jak latarka, żarówka, bezpieczniki (często w skrzynce producent umieszcza kilka zapasowych), koło zapasowe, klucz i podnośnik do kół, czy linka holownicza. Przewożenie tych dodatkowych, niewymaganych prawem, elementów wyposażenia auta pozwoli nam bezpiecznie dotrzeć do zaplanowanego celu. Wyruszając za granicę warto również zapoznać się z przepisami Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. Zgodnie z jej postanowieniami policja drogowa nie ma prawa nakładania mandatu na kierowców aut zagranicznych, wyposażonych zgodnie z wykazem wynikającym z rodzimego prawa o ruchu drogowym, ale niewystarczająco z punktu widzenia kraju, przez który przejeżdżają. 
Dla przykładu policja niemiecka nie może karać polskich kierowców za brak apteczki lub jej nieodpowiednie wyposażenie, a w Polsce polska policja kierowców niemieckich aut za brak gaśnicy, która w Niemczech nie jest obligatoryjnym elementem wyposażenia samochodu osobowego. 
Źródeło: Omega Kancelarie Prawne  ?

Zwiń

Rozwiń

Na zimę felgi aluminiowe czy stalowe? data 09.11.2014

Wielu kierowców zastanawia się nad tym, czy na zimę wymieniać felgi aluminiowe na stalowe. Wbrew powszechnej opinii lepszym wyborem mogą okazać się te pierwsze.
Koronnym argumentem zwolenników stosowania felg stalowych na zimę jest to, że alufelgi w trudnych warunkach atmosferycznych i w kontakcie z solą na drodze szybciej ulegają korozji. Jednak w rzeczywistości to właśnie felgi stalowe są bardziej narażone na występowanie rdzy. Wynika to z tego, że często rysujemy je, np. zakładając kołpaki. Poza tym felgi aluminiowe są lepiej zabezpieczone. Są lakierowane nie tylko kolorem bazowym, a później lakierem bezbarwnym, ale także podkładem antykorozyjnym. Dzięki temu felga aluminiowa jest lepiej chroniona przed rdzą niż stalowa, która nie ma tylu warstw lakieru. Pamiętajmy jednak, że jeśli nie będzie odpowiednio o nią dbać, to także może ulec zniszczeniu.


Często powtarzanym argumentem za felgami stalowymi jest to, że w przypadku nawet małego poślizgu, gdy samochód zatrzymuje się np. dopiero na krawężniku, felgi mogą ulec uszkodzeniu i modele aluminiowe są droższe w ewentualnej naprawie. Trudno się z tym nie zgodzić. Naprawa felg aluminiowych na pewno jest trudniejsza i droższa, ale nie zapominajmy, że są one też mocniejsze i tym samym trudniej je uszkodzić niż stalówki.
Na pewno w okresie zimowym należy unikać felg aluminiowych o skomplikowanych wzorach, ponieważ są trudniejsze w myciu i konserwacji. Nie powinniśmy także zakładać modeli wysoko polerowanych lub chromowanych. Za względu na płytszą warstwę ochronną dużo łatwiej je uszkodzić i w warunkach zimowych mogą ulec przyspieszonej korozji. 
 
Nie do końca prawdą jest też to, że felgi aluminiowe muszą być droższe od stalowych. Do tych drugich musimy dokupić kilka dodatków, jak chociażby śruby i kołpaki, przez co koszt końcowy może być nawet wyższy niż w przypadku najtańszych felg aluminiowych.


Co zatem zrobić? Idealnym rozwiązaniem byłoby zaopatrzenie się w dwa komplety nie tylko opon, ale także felg – osobno na lato i osobno na zimę. W ten sposób nie tylko można uniknąć dodatkowych kosztów wymiany, bo przecież koła możemy wymienić sami. Koszt zakupu drugiego kompletu felg jest podobny, jak koszty sezonowej wymiany opon przez okres mniej więcej 4-5 lat. Dysponując drugim kompletem opon wymiany możemy dokonać sami, w dogodnym dla nas momencie, a koła wyważyć poza sezonem, kiedy nie ma tak dużych kolejek.


Źródło: sj; moto wp.pl
?

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Jak szybko w mieście zimą data 09.11.2014

Zima nie sprzyja szybkiej jeździe. Zazwyczaj na przełomie grudnia i stycznia kierowcy muszą już mierzyć się z zaśnieżoną i oblodzoną jezdnią, więc większość z nich odruchowo zdejmuje nogę z gazu. Tej zimy jest jednak inaczej. W których miastach jeździ się najlepiej?


By odpowiedzieć na to pytanie, przeprowadzono badania, polegające na śledzeniu samochodowych urządzeń GPS w promieniu pięciu kilometrów od centrum miast w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. Przebadano w ten sposób 14 miast, a różnica pomiędzy najwolniejszym i najszybszym wynosi 13,5 km/h. Okazuje się, że najlepiej jeździ się w Katowicach, Opolu i Lublinie, a najwolniej we Wrocławiu, Krakowie i Poznaniu.


Średnie prędkości jazdy z całą pewnością obniżą się, gdy zapanuje zimowa aura. Kierowcy nie tylko będą jeździć wolniej, ale też z obawy przed możliwym oblodzeniem na skrzyżowaniach wcześniej rozpoczynać hamowanie. Jak pokazują policyjne statystyki, paradoksalnie zima okazuje się jednak najbezpieczniejszą porą roku na drogach. Co prawda ze względu na trudne warunki stłuczki zdarzają się znacznie częściej niż latem, ale poważne wypadki należą do rzadkości.


Źródło: tb/sj/tb, moto.wp.pl
?

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Jakie paliwo są zalecane zimą data 09.11.2014

Zima i przymrozki wymagają stosowania specjalnego paliwa. Pamięta o tym większość właścicieli diesli, jednak również silniki zasilane benzyną i LPG potrzebują innego paliwa przy niskich temperaturach. Na co zatem trzeba uważać i jakie są konsekwencje tankowania letniego paliwa zimą? To zależy od jego rodzaju.


Olej napędowy
 Najwięcej problemów zimą wynikających z paliwa niedostatecznej jakości mogą mieć właściciele samochodów napędzanych silnikami Diesla. Olej napędowy gęstnieje przy niskich temperaturach, a to całkowicie uniemożliwia jazdę. Warto zatem pamiętać, że paliwo sprzedawane w sezonie letnim, zgodnie z przepisami sprawdza się jedynie przy temperaturach powyżej 0 stopni. W okresach od 1 października do 15 listopada i od 1 marca do 15 kwietnia stacje muszą oferować paliwo pracujące przy temperaturach spadających do -10 stopni Celsjusza. Natomiast zimowy olej napędowy tę granicę ma ustaloną przy -20 stopniach. Jednak w Polsce często, szczególnie nocami, temperatura potrafi spaść poniżej tej granicy. Czy to oznacza koniec jazdy dla właścicieli diesli? Niekoniecznie. Część dużych sieci oferuje paliwo, które wytrzymuje również niższe temperatury.


Jeśli chcemy uniknąć porannej niespodzianki z samochodem, który nie chce zapalić, to niestety zimą warto zrezygnować z oszczędności. Zimowe paliwo jest droższe w produkcji, dlatego tanie stacje nie zapewnią najlepszego produktu. Nierzadko zdarza się również, że małe punkty oferujące niskie ceny sprzedają paliwo nie spełniające nawet wymaganych prawem norm na daną porę roku. Jeśli już zatankowaliśmy olej napędowy wątpliwej jakości, albo mamy w baku jeszcze stare paliwo, to można spróbować poprawić jego właściwości depresatorem. Trzeba jednak pamiętać, że nie pomoże on już na zakrzepłe paliwo. W takiej sytuacji pozostaje nam czekać na wzrost temperatury, a najlepiej wstawić samochód do ciepłego garażu. W przypadku nowoczesnych silników nie należy stosować starych metod jak dolewanie denaturatu lub benzyny, gdyż może to prowadzić do kosztownych awarii.
 
Biodiesel
 Jeszcze większe problemy kierowcom może sprawić biodiesel. Ekologiczne paliwo jest mniej popularne, a to oznacza większą szansę natknięcia się na letniego biodiesla zimą. Jednak nie to jest największym problemem. Paliwo to bardzo łatwo miesza się z wodą, a to oznacza, że już przy pierwszych przymrozkach zablokować mogą się przewody paliwowe. Dodatkowo nawet paliwo pracujące przy -20 stopniach nie może być długo trzymane w temperaturze niższej niż -10 stopni Celsjusza.


Benzyna
Właściciele samochodów napędzanych benzyną mają zimą dużo mniej problemów, jednak również w tym przypadku przy niskich temperaturach stosuje się nieco inne paliwo. Zmienia się w nim prężność par, co wpływa na łatwość uruchomienia silnika zimą. Letnie paliwo spowoduje, że samochód nie będzie tak chętnie zapalał, a to może być pewnym problemem jeśli ma stary akumulator, który może się łatwiej rozładować.


LPG
 Zimą inny skład ma również LPG. Latem głównym jego składnikiem jest butan, natomiast zimą w LPG powinno znaleźć się więcej propanu, co poprawia parowanie paliwa przy niskich temperaturach. Dzięki temu silnik lepiej spala paliwo i nie traci mocy. Podobnie jak przy tankowaniu oleju napędowego, też w tym przypadku trzeba szczególnie uważać na nieuczciwych sprzedawców, którzy do paliwa dodają metanu, dzięki któremu kontrola nie wykryje złych parametrów LPG. Jednak taka mieszanka bardzo źle wpływa na prace silnika.


Do pełna
 Niezależnie od stosowanego paliwa należy pamiętać o tym, że przy niskich temperaturach samochód nie powinien stać z małą ilością paliwa. Im mniej go w baku, tym więcej miejsca dla skraplającej się wody, która następnie miesza się z paliwem. Dlatego zimą nie warto czekać z wizytą na stacji, aż bak będzie pusty. Pamiętać o tym powinny osoby, które mają zamiar nie używać samochodu przez dłuższy czas. W takim przypadku przed pozostawieniem pojazdu na mrozie należy go zatankować do pełna. Szczególną uwagę na ten problem powinni też zwrócić użytkownicy samochodów z instalacjami LPG, którzy pamiętają o tankowaniu gazu, ale nie zawsze dolewają benzynę.


Źródło: sj, moto.wp.pl ?

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Jakie opony wybieramy na zimę data 09.11.2014

Co wybrać na zimę?


Jak wybrać opony na zimę, jak odczytać oznaczenia na ogumieniu: wszystko o symbolach i indeksach opon. Jeśli jeździ się autem w okresie zimowym, warto pomyśleć o zmianie opon na zimowe w swoim samochodzie. Nie jest to jednak łatwa czynność. Jak więc wybrać właściwy rozmiar opony? Jak czytać oznaczenia na ogumieniu? Co oznaczają poszczególne cyfry i litery na rancie profilowym?
Przełom października i listopada to w Polsce tradycyjna pora wymiany opon. Poranne przymrozki zwiastują rychłe nadejście prawdziwej zimy, a ze śniegiem nie poradzi sobie nawet najlepsza letnia opona. Powstaje jednak pytanie, jaką „zimówkę” wybrać?
Począwszy od listopada 2012 roku sprzedawcy ogumienia mają obowiązek opatrywania prezentowanych klientom modeli etykietami energetycznymi podobnymi do tych, które od lat spotkać można w sklepach AGD. Przedstawiają one dane na temat poziomu przyczepności na mokrej nawierzchni, wartości wytwarzanego podczas jazdy hałasu oraz oporów toczenia. Pierwsza i ostatnia z tych informacji przedstawiana jest w postaci litery, zawierającej się w skali od "A" do "G", gdzie "G" to wynik najgorszy, natomiast "A" - najlepszy. O ile jednak na podstawie informacji z etykiety możemy zdecydować o zakupie opon letnich przy niewielkim ryzyku założenia na felgi bubla, to z zimowymi nie jest już tak łatwo. Etykiety nie powiedzą nam, jak opona zachowuje się na śniegu. Co więc pozostaje? Możemy pójść za radą wulkanizatora lub zapoznać się z testami opon. 


Jak wybrać opony na zimę?


Gdy temperatura powietrza spada do 5 stopni Celsjusza, to już ostateczny moment na wymianę opon na zimowe. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na umieszczone na oponach oznaczenia. To z nich klient dowiaduje się na przykład, z jaką prędkością może jeździć na tej czy innej oponie i czy ma ona homologację. Zakup opony, która w magazynie przeleżała dłużej niż sześć lat, jest ryzykowne. Mimo nieużywania jest stara.


Data produkcji


Oznaczenie daty produkcji znajdziemy na boku opony. Przykładowy 1209 oznacza: "12" to tydzień roku, a "09" rok produkcji. W przeliczeniu otrzymujemy, że opona pochodzi z marca 2009 roku.


Rozmiar opony


Znajomość rozmiaru opon w posiadanym aucie to podstawa, by dobrać do niego odpowiednie ogumienie. Oznaczenie rozmiaru znajduje się zawsze na bocznej krawędzi gumy. Przykładowy rozmiar 195/60 R 16, czytamy następująco: "195" oznacza szerokość przekroju, "60" wysokość profilu, a "16" to wielkość cali felgi (obręczy).


Litera "R"


To symbol mówiący o tym, że opona jest radialna (miękka). Wszystkie opony do aut osobowych posiadają taki symbol "R". Oznaczenie "D" (twarde) przypisywane jest natomiast maszynom rolniczym, a "C" (utwardzone boki) nadawane pojazdom dostawczym czy ciężarowym.


Letnia czy zimowa


Śnieżynka to symbol mówiący o tym, że opona jest zimowa. Letnia nie posiada takiego symbolu. Kropelki deszczu mówią o tym, że opona jest typowa na jazdę po mokrej nawierzchni. Opony mogą posiadać też oznaczenie M+S (Mud and Snow).


Lewa i prawa


Opony mogą być przewidziane do montażu odpowiednio po lewej lub prawej stronie samochodu. Na krawędzi gumy w takim wypadku znajduje się oznaczenie LEFT, RIGHT. Opony o charakterystycznym, kierunkowym bieżniku mogą posiadać symbole INSIDE, OUTSIDE - mówiące o prawidłowym umiejscowieniu gumy na feldze.


Homologacja


Oznaczenie E4 informuje, że opona posiada europejską homologację. 


Źródła:www.superauto24.pl; www.moto.wp.pl

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

5 największych grzechów młodych kierowców! data 29.09.2014

Każdy kierowca daje się czasem ponieść fantazji za kierownicą. Żadna grupa jednak nie łamie przepisów z taką konsekwencją jak młodzi kierowcy.
Młodzi kierowcy, czy to z winy wieku i młodzieńczej brawury, braku wystarczającego doświadczenia na drodze, czy też z przekonania o własnych możliwościach, jeżdżą najbardziej niebezpiecznie ze wszystkich osób siadających za kółkiem. Policyjne statystyki wskazują, że w 2013 roku aż 21,1 proc. wypadków w ruchu drogowym spowodowali kierujący w wieku od 18 do 24 lat.
Młodość to szybkość
Jak pokazują badania zrealizowane przez TNS Polska na zlecenie Fundacji PZU, aż 90 proc. młodych kierowców przekracza dozwoloną prędkość. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2013 roku kierujący w wieku od 18 do 24 lat na skutek niedostosowania prędkości do warunków na drodze spowodowali 2655 wypadków, w których śmierć poniosło aż 365 osób. To miażdżące liczby.
Jazda bez pasów
Młodzi kierowcy bez problemu przyznają się do tego, że łamią obowiązujące przepisy. Robi tak blisko połowa (46 proc.) badanych. Aż 34 proc. jeździ nawet bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.
SMS-y za kierownicą
Liczna grupa kierowców, głównie w wieku 30–39 lat, nie potrafi się obyć bez komórki, nawet wtedy gdy prowadzą auto. Nie tylko odbierają telefony bez zestawu głośnomówiącego, ale także piszą SMS-y czy e-maile, jednocześnie prowadząc samochód. Robi tak aż 69 proc. badanych. Co gorsza, prawie wszyscy (92 proc.) wiedzą o tym, że jest to bardzo niebezpieczne zachowanie. A mimo to nie zamierzają go zmieniać.
Nie patrzą na drogę
Z badań wykonanych na zlecenie Fundacji PZU wynika, że aż 68 proc. młodych kierowców nie uważa na drodze. Kierując samochodem jednocześnie szukają czegoś w schowku, torebce czy plecaku, zmieniają płyty w odtwarzaczu, jedzą i piją. – Brak świadomości, jak poważne konsekwencje może przynieść taka chwilowa nieuwaga, wpływa na lekkomyślne zachowanie kierowców. Niezależnie od tego, czy czynniki rozpraszające są przewidywalne, czy też nieplanowane i nagłe, mają negatywny wpływ na bezpieczeństwo i ryzyko spowodowania wypadku a  to oznacza, że wystarczy chwila nieuwagi, by wylądować na drzewie lub – co gorsza – spowodować wypadek. Zmiana płyty, szukanie dzwoniącego telefonu w torebce, rozlana kawa na spodnie – te drobiazgi mogą kosztować życie twoje, twojego pasażera i innych uczestników ruchu!
Poskromić młodych
Co zrobić, by poskromić młodych kierowców choć trochę?  Należy ich przede wszystkim: edukować i sprawić, żeby kara, za przekroczenie przepisów była nieuchronna. Kiedyś w naszych szkołach było wychowanie komunikacyjne. Dzisiaj nie ma obowiązku wprowadzania takiego przedmiotu, a to wielka szkoda. Na tych lekcjach można było młodym ludziom przekazać, jakie są konsekwencje ich niektórych poczynań . Eksperci uważają, że gdyby młodzi kierowcy mieli poczucie nieuchronności kary za łamanie przepisów to ilość wypadków spowodowanych przez młodych kierowców byłoby mniej.
Młodość i ryzykanctwo na całym świecie idą w parze.Jednak badania, które porównywały młodych kierowców w Polsce i w Niemczech wskazywały, że kierowcy niemieccy mieli świadomość iż za przewinienia spotka ich nieuchronna kara, Polacy natomiast, że im to na pewno ujdzie na sucho. I statystyki pokazują, że w Niemczech na drogach jest o wiele bezpieczniej.  Niebagatelną rolę do odegrania mają także rodzice młodych kierowców.
Świecić przykładem
Przede wszystkich młodym ludziom trzeba dawać przykład, samemu jeżdżąc ostrożnie i rozmawiać z dziećmi, szczególnie tymi które już posiadają prawo jazdy o bezpiecznym zachowaniu się na drodze. 


Źródło: www.se.pl

Zwiń

Rozwiń

Europa - mandaty za jazdę po alkoholu data 28.08.2014

W czasie wakacji wielu Polaków decyduje się na samochodową podróż za granicę. Zapał związany z poznawaniem nowych miejsc szybko może ostudzić wysokość mandatów. Kary za jazdę po spożyciu alkoholu należą do najbardziej dotkliwych.


Zgodnie z polskimi przepisami samochód można prowadzić, o ile zawartość alkoholu we krwi nie przekracza 0,2 prom. W wielu krajach Europy prawo jest bardziej łagodne i pozwala na jazdę osobom mającym do 0,5, a nawet 0,8 prom. Nie można jednak zapominać, że tuż za naszą granicą, w Czechach i na Słowacji, a także na Węgrzech i w Rumunii, limit wynosi 0 prom. Co w razie jego przekroczenia?
 Jeśli alkomat wykaże rażące naruszenie normy, może spotkać nas areszt lub wydanie zakazu jazdy na terytorium danego kraju. Jeśli przekroczenie będzie nieznaczne, skończy się na mandacie. Ten jednak może być szokująco wysoki. Rekord pod tym względem ustanowiła Wielka Brytania, gdzie za jazdę "po kieliszku" można otrzymać karę w wysokości blisko 6 tys. euro, czyli 25 tys. złotych. Wysokie mandaty są jednak również nieopodal naszych granic. W Niemczech nie mniej niż 500 euro (blisko 2100 zł), na Słowacji od 450 euro (ok. 1900 zł), a na Węgrzech do 970 euro (ponad 4000 zł). Takie kwoty mandatów przyprawiają o gęsią skórkę. Co najgorsze, kierowca z zagranicy będzie musiał uiścić karę w miejscu zatrzymania. Jeśli turysta nie posiada wystarczającego zapasu gotówki, może zostać podwieziony do najbliższego bankomatu. Policjanci w niektórych krajach częściej decydują się jednak na zatrzymanie w depozycie dokumentów lub cennych przedmiotów. Są one zwracane po opłaceniu mandatu.
 
Nim wyjedziemy za granicę, warto poznać panujące tam przepisy i konsekwencje grożące tym, którzy je łamią. W przeciwnym wypadku możemy wpaść w poważne tarapaty i zamiast urlopowego relaksu przeżyjemy horror na obczyźnie.
 
Źródło: tb/sj/tb, moto.wp.pl


?

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Od czego zależy zużycie paliwa? data 17.08.2014

Na zużycie paliwa przez samochód wpływa:
•opór aerodynamiczny – współczynnik oporu (Cx);
•opór toczenia – czyli sprawność techniczna samochodu oraz zastosowane w nim rozwiązania konstrukcyjne;
•opór wynikający z konieczności przezwyciężenia siły grawitacji (ciężar auta);
•opór pochodzący od mechanizmów auta;
•rozwiązania techniczne silników;
•zastosowane przełożenia skrzyni biegów i przekładni głównej;
•opór pochodzący od siły bezwładności auta.


Od kierowcy zaś zależy:
•styl i szybkość jazdy, sposób hamowania;
•właściwe wykorzystanie przełożeń;
•prawidłowe wykorzystanie silnika (tzn. wykorzystywanie momentów obrotowych silnika do zmniejszenia spalania);
•rodzaj i jakość opon.
 
W Europie jako wskaźnik zużycia paliwa podawana jest liczba litrów paliwa spalana na 100km przebiegu.Komisja ONZ w Genewie przyjęła ujednolicone procedury pomiaru zużycia paliwa, które od 1997 roku obowiązują producentów. Zgodnie z nowymi normami pomiary przeprowadza się na stanowisku badawczym (tzw. hamownia podwoziowa), w trakcie symulowanych jazd (cykl miejski i autostradowy), w określonym przebiegu, z ustalonymi odgórnie prędkościami i przyspieszeniami. Zużycie paliwa wylicza się obecnie nie wagowo, lecz z bilansu cieplnego, wyrażonego ilością dwutlenku węgla (CO2) i przeliczonego na ogólnie znany wskaźnik wskaźnika [dm3 na 100km]. Dla przykładu: informacje o zużyciu paliwa przedstawiona w formie zapisu  4,3/7,9 l/100km oznaczają, że oglądany przez nas pojazd zużywa w jeździe autostradowej 4,3 litra paliwa na 100 km, zaś w cyklu miejskim 7,9 litra na 100km. Często zdarza się, że jest podawana tylko jedna liczba, będąca wartością średnią z wykonywanych pomiarów. Warto zauważyć, że podawane wartości są wartościami uzyskanymi w warunkach laboratoryjnych, jednakowych dla każdego producenta, a co za tym idzie procedura pomiaru jest zestandaryzowana. W rzeczywistości nawet zbliżenie sie do tych wartości jest nie lada wyczynem.


Czy wiesz, że:


Zużycie paliwa w aucie nie zależy wyłącznie od wielkości silnika. Bardzo istotne są opory ruchu, które silnik musi pokonać aby auto mogło jechać tak jak chcemy. Opory toczenia związane z oponami odpowiadają za co piąty bak, czyli za ok. 20% zużywanego paliwa.


http://www.akademiaekojazdy.pl/

Zwiń

Rozwiń

Dlaczego nie należy jeździć na luzie? data 17.08.2014

Jeśli chcesz się zatrzymać albo tylko zwolnić, tocz się na biegu bez naciskania na pedał sprzęgła, to tzw. hamowanie silnikiem i jedna z podstawowych zasad Ecodrivingu. W czasie hamowania silnikiem, nie zużywamy nawet kropli paliwa!
Na początek trochę statystyk: 36% polskich kierowców jeździ na luzie, a 53% na sprzęgle – to wyniki badania przeprowadzonego przez jednego z producentów aut. Część z kierowców wrzuca bieg jałowy przed światłami z czystej niewiedzy, a wielu innych postępuje zgodnie z ciągle żywym mitem, według którego samochód spali mniej, jeśli go „wyrzucimy na luz”. To BZDURA! - silnik pracujący bez połączenia z kołami też zużywa paliwo, a około 1-2 litrów na godzinę (w zależności od ilości włączonych urządzeń, takich jak klimatyzacja, radio etc.), to wcale nie jest mało.


Hamowanie silnikiem=zerowe spalanie


Skąd wziął się mit oszczędnego luzu? Otóż wszystko przez wiedzę, ale jeszcze z czasów, gdy niepodzielnie rządził gaźnik. We współczesnych autach z elektronicznym wtryskiem paliwa jazda na biegu bez dodawania gazu (czyli hamowanie silnikiem) gwarantuje, że samochód nie zużywa w ogóle paliwa. Ani kropli!
Dla porządku sprecyzujmy jeszcze, co oznacza określenie „współczesne auta”: te, które zbudowano po 1997 roku. Wtedy weszły przepisy wymagające od producentów takiego programowania ECU (kontrolerów silnika), żeby odcinały dopływ paliwa przy hamowaniu silnikiem. Tak jest choćby w silnikach Mazdy i wielu innych producentów.


Czyste oszczędności


Warto zatem pamiętać, żeby dojeżdżając do świateł redukować po kolei biegi. Jeśli musimy się zatrzymać szybciej, używajmy przy tym oczywiście hamulca, ale bieg jałowy lub „pełne sprzęgło” wciskajmy dopiero, gdy obroty na drugim biegu spadną poniżej 1500 obr./min.
Taka praca lewarkiem pozwala obniżyć zużycie paliwa o 8% i to w czasie tzw. jazdy pozamiejskiej, gdy spalanie i tak jest najniższe. W mieście wprawny kierowca jest w stanie zyskać jeszcze więcej. Na dystansie 100 kilometrów oszczędności w spalaniu mogą sięgnąć nawet 15%. A to nie koniec...
Hamowanie silnikiem pozwala dodatkowo oszczędzać podzespoły auta. Siła hamowania rozkłada się wtedy równomiernie, a nie tylko na klocki i tarcze hamulcowe, które podczas jazdy na luzie bądź sprzęgle są mocno obciążone.


Nie wierzysz w oszczędności – uwierz w większe bezpieczeństwo


Niedowiarków do jazdy na biegu i hamowania silnikiem może przekonać jeszcze jeden fakt - toczenie na biegu jest bezpieczniejsze niż jazda na luzie.
Jeśli podczas hamowania silnikiem nagle trzeba będzie przyspieszyć, to do takiego manewru jesteśmy od razu przygotowani. Zamiast nerwowo szarpać za drążek, a w stresującej chwili wrzucenie biegu bywa bardzo trudne, po prostu kładziemy nogę na pedale gazu...


Źródło: materiały Renault; http://mojafirma.infor.pl

Zwiń

Rozwiń

Opór toczenia - od czego zależy? data 10.08.2014

Opór toczenia to element przeciwdziałający ruchowi. Mówiąc prościej to strata energii w czasie ruchu. Zależy w sposób bezpośredni od właściwości opon. Opona, jako ciało lepko-sprężyste, w czasie ruchu odkształca się wielokrotnie, tracąc w ten sposób energię w postaci ciepła.


Opory toczenia odpowiedzialne są za co 5-ty zatankowany bak. Nie da się ich wyeliminować, bo dzięki nim auto rusza, skręca i hamuje. Stosując ekologiczne opony, kierowca ma możliwość oszczędzenia nawet kilkuset złotych. Poza oporami toczenia kolosalne znaczenie ma odpowiednie ciśnienie w oponach. Jadąc z oponami nieprawidłowo napompowanymi spalamy znacznie więcej paliwa.Ciśnienie w oponie wpływa na:
•amortyzację - komfort jazdy,
•sterowalność - bezpieczeństwo,
•przyczepność - droga hamowania,
•opory toczenia - zużycie paliwa,
•odporność opony na uszkodzenia - bezawaryjność,
•nagrzewanie się opony - przebiegi.


Samochód, który w oponach posiada ciśnienie np. o 0,6 bara mniejsze od nominalnego, zużyje o ok. 4% więcej paliwa, a żywotność niedopompowanych opon skróci się o ok. 45%. Również szerokość opon, ma wpływ na spalanie – im większa szerokość tym większa powierzchnia styku z podłożem, czyli większe opory toczenia. Opony ekologiczne są nieco węższe niż opony tradycyjne i mimo to przyczepność mają taką samą. Na opory toczenia mają także wpływ łożyska, hamulce (kiedy są niesprawne, klocki hamulcowe trą o tarcze), elementy zawieszenia - szczególnie amortyzatory.


Czy wiesz, że:


Z badań przeprowadzonych 2008 roku wynika, że aż 71% aut w Polsce miało nieprawidłowe ciśnienie w oponach. Wiąże się to ze znacznym spalaniem paliwa, gdyż już różnica 0,5 bara powoduje wzrost spalania o 0,3 litra na 100 km.Unia Europejska obliczyła, że gdyby auta obecnie jeżdżące po jej drogach były wyposażone w opony ekologiczne to roczne oszczędności sięgnęłyby  ok. 6 miliardów litrów paliwa.


 


Źródło: moto.wp.pl

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Nieprawidłowe ciśnienie to duże koszty data 26.06.2014

  Polacy dbają o techniczną sprawność i wygląd swoich samochodów, Ale aż 64 proc. poruszających się po naszych drogach pojazdów ma nieprawidłowe ciśnienie w oponach. Dla kierowców oznacza to drastyczny wzrost spalania i możliwość wystąpienia awarii, których usunięcie nie będzie tanie.


Eksperci zalecają, by sprawdzać ciśnienie przynajmniej raz w miesiącu.  Wazne to jest dlatego, że około 95 proc. Polaków zmienia opony w zależności od pory roku.   Wskazówki o wielkości  cisnienia  znajdują się w każdym samochodzie na tabliczce, najczęściej umieszczonej na słupku i widocznej po otwarciu drzwi kierowcy, albo też na osłonce wlewu paliwa - po jej wewnętrznej stronie.   Jakie są konsekwencje nieprzestrzegania zaleceń producenta w sprawie cieśnienia w oponach? 


Za wysokie ciśnienie:


 - Opona, wybrzusza się w środkowej części bieżnika. Konsekwencją tego jest nie tylko szybsze zużycie gumy w środkowym pasie, ale też zmniejszenie powierzchni styku ogumienia z asfaltem. Podczas jazdy na wprost nie zauważymy żadnej różnicy, ale w zakrętach i na śliskiej nawierzchni zachowanie samochodu może nas zaskoczyć.
- Wyższe ciśnienie to również nieco niższe zużycie paliwa. Zyski z tego tytułu nie będą jednak na tyle duże, by zrównoważyć niższy komfort podróżowania po drogach złej jakości oraz
 - szybsze zużycie zawieszenia, które musi znosić więcej drgań niż założył producent.
 - zbyt wysokie ciśnienie naraża też opony na uszkodzenie podczas jazdy po dziurawych drogach, albo wjeżdżania na krawężnik. 
 - długotrwała jazda ze zbyt wysokim ciśnieniem może spowodować uszkodzenie elektroniki samochodowej. Wstrząsy i drżenia, których nie eliminuje zbyt mocno napompowana opona, z czasem mogą doprowadzić do awarii komputera pokładowego. 
 
Odpowiednie ciśnienie:
 - nie oznacza, że możemy zapomnieć o tej kwestii aż do kolejnego sezonu. Sprężone w oponach powietrze ulatuje przez wentyl, jego mocowanie lub małe uszkodzenia opony.


Za niskie cisnienie:
 - w Polsce ok 9 proc. kierowców jeździ z ciśnieniem co najmniej o 1 bar niższym od zalecanego, a dalsze 24 proc. o 0,5-0,9 bara.
 - opona napompowana powietrzem o ciśnieniu za niskim o 1 bara okazuje się znacznie mniej przyczepna. Prędkość, z którą można pokonać zakręt względem opony o prawidłowym ciśnieniu spada ok. 10 proc., a o ok. 15 proc. wydłuża się droga hamowania. Kłopoty pojawiają się również w deszczu.
 - już o 30 proc. za niskie ciśnienie sprawia, że opona nie odprowadza skutecznie wody, pojawia się zjawisko aquaplaningu, poduszki wodnej pomiędzy oponą i asfaltem, co uniemożliwia skuteczne kierowanie pojazdem przy wyższych prędkościach.
 - przy zbyt niskim ciśnieniu wzrasta również spalanie, a opony nadmiernie się nagrzewają. Zużywają się również boczki opon, co po dłuższym czasie może powodować ich uszkodzenie i eksplozję opony.


Producenci aut coraz częściej wyposażają nowe modele w czujniki, które dokonują pomiarów i alarmują o nieprawidłowym ciśnieniu w oponach. Czułość urządzeń, a co za tym idzie dokładność pomiarów zależy od jakości użytych rozwiązań.  Systemy monitorowania ciśnienia opon (TPMS) nie są jeszcze w Polsce powszechnie stosowane, ale bieżący rok przyniesie zmiany w tym zakresie. W listopadzie 2014 roku mają zostać wprowadzone nowe wymogi unijne dotyczące rejestracji aut. Wyposażenie nowych samochodów w czujniki ciśnienia w oponach stanie się wtedy obowiązkowe.


tb/sj/tb, moto.wp.pl; www.oponeo.pl

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Sprawdzanie używanych samochodów data 26.05.2014

Zakup używanego samochodu przypomina grę na loterii. Szukając upragnionych „czterech kółek” mamy dużą szansę trafienia na auto powypadkowe, z cofniętym licznikiem, lub po prostu w złym stanie technicznym. Najlepszym sposobem, żeby uniknąć nietrafionego zakupu, jest sprawdzenie pojazdu przez specjalistę – zaufanego mechanika, albo eksperta firmy zajmującej się kontrolą używanych samochodów.



Do zakupu samochodu często podchodzimy emocjonalnie. Jeśli konkretne auto się nam podoba, to potrafimy przymknąć oko na pewne problemy. Często kupującym się spieszy i chcą mieć transakcję jak najszybciej za sobą. Jednak w większości przypadków trzeba być przygotowanym na zrezygnowanie z oferty i dalsze poszukiwanie samochodu. Wyniki kontroli jakości używanych aut przeprowadzanych przez ekspertów nie dają powodów do optymizmu.


 


 


.używane samochody


Na co należy najbardziej uważać? Wyniki kontroli ekspertów firmy Motoraporter pokazują, że kupujący samochody używane muszą mieć się na baczności. Jedna trzecia sprzedających w ogóle nie zgodziła się na przegląd przeprowadzony przez ekspertów. Natomiast wśród skontrolowanych aut, tylko w 61 proc. przypadków sprzedający pozwolili ekspertowi odbyć jazdę próbną.


Jakie oszustwa są najczęstsze? W 44 proc. przypadków były podstawy sądzić, że cofnięto liczniki. Często jest to jednak trudne do wykrycia, więc odsetek ten jest zapewne znacznie większy. Jeszcze gorzej jest z historią samochodów. Aż 80 proc. pojazdów reklamowanych jako bezwypadkowe okazało się pokolizyjnych.
Jakie samochody kupujący sprawdzali najczęściej? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że opinię eksperta zamawiają osoby kupujące nieco droższe pojazdy. 59 proc. kupujących szukało samochodów maksymalnie 7-letnich. Najczęściej (35 proc.) były to SUV-y. W większości (60 proc.) kontrole dotyczyły samochodów z silnikami Diesla. Co ciekawe, aż 39 proc. aut miało automatyczne skrzynie biegów.uzywane samochody


Samochody jakich marek najczęściej budzą wątpliwości kupujących? Listę najczęściej kontrolowanych samochodów otwierają BMW i Opel z 9-procentowym udziałem. Na kolejnych miejscach znajdują się Audi (8 proc.) i Ford (7 proc.). Są to jedne z najpopularniejszych marek wśród aut używanych, ale nie bez znaczenia jest obiegowa opinia o użytkownikach m. in. BMW. Samochody tej niemieckiej marki mogą pochwalić się świetną jakością, ale sportowe zacięcie właścicieli oznacza, że łatwo trafić na wysłużony egzemplarz po poważnym wypadku.


Po przeciwnej stronie zestawienia znajdziemy Skodę (3 proc.). Jako, że jest to marka bardzo popularna w Polsce, to również wśród używanych aut znaczna część pochodzi z rodzimego rynku. Do takich samochodów mamy dużo większe zaufanie, gdyż łatwiej trafić na zadbany egzemplarz z udokumentowaną historią.


Źródło: sj/tb/sj, moto.wp.
?

Zwiń

Rozwiń

Przegląd auta przed wakacyjnym wyjazdem - na co zwrócić uwagę. data 25.05.2014

Prawidłowe przygotowanie pojazdu do wakacyjnej podróży ma wpływ na bezpieczeństwo podróżnych oraz ich komfort jazdy.Oto kilka uwag na co zwrócić przede wszystkim uwagę. 


Hamulce
 
Należy zwrócić uwagę na grubość okładzin ciernych klocków hamulcowych i stan tarcz hamulcowych (wyraźny rant na tarczy kwalifikuje ją najczęściej do wymiany). Jeśli hamulec jest „miękki” i łatwo wpada w podłogę to może to oznaczać, że układ jest zapowietrzony. Warto wtedy oddać auto do specjalisty. Niekoniecznie musi to być ASO, wystarczy dobry warsztat.
 
Opony – stan techniczny
 
 Opony stanowią kluczowy czynnik w bezpieczeństwie jazdy, dlatego jeśli bieżnik którejś z nich jest mniejszy niż 3 mm, to należy ją wymienić na nową, pamiętając, że opony na każdej z osi muszą być identyczne. Warto także zwrócić uwagę na mechaniczne odkształcenia kordu opony, czyli  konstrukcji stanowiącej jej stelaż. Jeśli opona ma tzw. bąble to nie warto ryzykować czyjegokolwiek zdrowia dla kilkuset złotych. Trzeba ją po prostu wymienić na nową.
 
Ciśnienie powietrza w oponach
 
Koniecznie należy zadbać także o prawidłowe ciśnienie powietrza w każdej z nich. Jeśli jest za niskie, to opony szybciej się zużywają, podnosi się zużycie paliwa i pogarsza prowadzenie pojazdu. Zalecane przez producenta auta wartości ciśnienia w oponach można odnaleźć na plakietce umieszczonej w aucie (najczęściej w okolicach progu drzwi kierowcy).
 
Płyny eksploatacyjne
 
Kilkudziesięciu stopniowe upały nie sprzyjają kondycji silnika spalinowego, zwłaszcza w aucie jadącym w korku. Przed wyjazdem trzeba sprawdzić zatem poziom wszystkich płynów eksploatacyjnych w pojeździe, koncentrując się zwłaszcza na hamulcowym i chłodzących. Płyn hamulcowy należy wymieniać co dwa lata, bowiem ma właściwości higroskopijne (wchłania wodę z powietrza). Zbyt duże jego rozrzedzenie wpływa na szybsze jego przegrzanie i ograniczenie skuteczności hamulców. Zbyt duże ubytki płynu chłodniczego bądź jego wiek, wyraźnie zwiększają ryzyko przegrzania silnika. Dopuszczenie do takiej sytuacji najczęściej wiąże się z koniecznością remontu silnika i wymiany uszczelki pod głowicą. Koszty mogą opiewać nawet na kilka tysięcy złotych! Butelka płynu chłodniczego to wydatek zaledwie 20-30 złotych.
 
Wycieraczki
 
Zużyte wycieraczki nie są wstanie oczyścić szyby z zalegającej na niej w trakcie deszczu wody. Sytuacje takie są wybitnie niebezpieczne, bowiem w skrajnych sytuacjach kierowca może nie dostrzec zakrętu, do którego się zbliża, wybiegającego na ulicę zwierzęcia czy gwałtownie hamującego przed nim pojazdu. Poza tym, mocno zużyta guma wycieraczki może z niej zejść, doprowadzając do trwałego uszkodzenia szyby.
 
Klimatyzacja
 
Przed wyjazdem warto także sprawdzić stan klimatyzacji, uwzględniając przede wszystkim stan czynnik chłodniczego, przewodów i sprężarki. Warto pamiętać o tym, że sprawna klimatyzacja zapewnia lepsza kondycję psychomotoryczną kierowcy, zmniejsza stres w trakcie jazdy oraz pozwala unikać otwierania okien w trakcie jazdy ( mniejsze ryzyko przeziębienia). 


Wybierz dobry warsztat mechaniczny
 
Aby auto było w pełni sprawne do jazdy warto oddać je na kilka dni przed podróżą do warsztatu. Tam, wyspecjalizowany mechanik podejmie decyzje o zakresie koniecznych napraw i doradzi co należy zmienić, aby auto było bezpieczne i sprawne do jazdy. Można to zadanie zlecić sieci ASO albo dobremu warsztatowi. 
 
Wyposażenie dodatkowe auta
 
Wybierając się w dłuższą podróż warto zabrać ze sobą także inne, z pozoru mniej przydatne, rzeczy. Drugi komplet kluczy do auta, trójkąt ostrzegawczy, pompka powietrza, kamizelka odblaskowa, apteczka czy lewarek wraz z kluczem do kół to tylko niektóre z nich.
 
Apteczka.
 
Warto ją mieć w aucie bo nawet jeśli my jej nie użyjemy ratując innych to ktoś może jej użyć ratując nas.Wyposażenie apteczki zgodne z wymaganiami EU powinno zawierać: opatrunek indywidualny G - 1 szt.;ppatrunek indywidualny M - 3 szt.;
Plastry 10 x 6 cm (8 szt.) - 1 opak.;plaster 5 m x 2,5 cm - 1 szt.;opaska elastyczna 6 cm - 2 szt.;opaska elastyczna 8 cm - 3 szt.;chusta opatrunkowa 40 x 60 - 2 szt.;chusta opatrunkowa 60 x 80 - 1 szt.;kompres 10 x 10 - 3 szt.;chusta trójkątna - 2 szt.;nożyce 14,5 cm - 1 szt.;rękawice lateksowe - 4 szt.;koc ratunkowy 160 x 210 cm - 1 szt.;ustnik do sztucznego oddychania - 1 szt.;chusteczki dezynfekujące (alkoholowe) - 2 szt.;instrukcja udzielania pomocy wraz z wykazem telefonów alarmowych - 1 szt.
 
Pamiętajmy żeby w apteczce nie przechowywać nigdy żadnych leków. Ofiarom wypadków nie wolno podawać nic doustnie a dodatkowo leki przechowywane w samochodzie na pewno źle zniosą tak duże różnice temperatury i wilgotności.




Źródło: www. auto-moto.pl

Zwiń

Rozwiń

Samochodem po Europie data 25.05.2014

Dopuszczalna prędkość


  Przede wszystkim trzeba jednak pamiętać, że zagraniczni kierowcy zobowiązani są do uiszczenia nałożonego mandatu na miejscu,pomimo, że może on być wysoki. W Austrii za przekroczenie prędkości możemy otrzymać mandat o równowartości 9 tys. złotych. Jeśli nie mamy przy sobie wystarczającej ilości pieniędzy, samochód może zostać odstawiony na policyjny parking, albo funkcjonariusz może zaproponować pobranie depozytu, np. w postaci dokumentów lub wartościowych przedmiotów. Nie warto przy tym liczyć na możliwość opłacenia mandatu kartą. Terminale posiadają tylko niektóre radiowozy, a policjanci mogą niechętnie odnieść się do propozycji podjechania do najbliższego bankomatu.
Wysoki mandat to dopiero początek przykrych niespodzianek, na jakie można natknąć się za granicą. Za ekstremalne przekroczenie prędkości w niektórych państwach, np. we Włoszech, można utracić prawo jazdy. Zostanie nam ono zwrócone przez ambasadę po upływie nałożonej kary.


 
Limity alkoholu we krwi


Przekroczenia dopuszczalnego limitu alkoholu we krwi w wielu krajach kończy się karą aresztu lub więzienia. Tu warto zwrócić uwagę na obecne w prawodawstwie niektórych państw różnice pomiędzy progiem zawartości alkoholu dla kierowców doświadczonych i początkujących.


Jazda na światłach w ciągu dnia


Samochód jadący bez wymaganego oświetlenia najłatwiej wyłapać. Zatrzymanie może być powodem bliższego przyjrzenia się podróżnym przez policjanta, a to w konsekwencji doprowadzić do podniesienia kwestii obowiązującego wyposażenia pojazdu. W różnych krajach jego lista prezentuje się zupełnie odmiennie, co jednak ważne, zgodnie z Konwencją Wiedeńską nie jesteśmy zobowiązani do jego posiadania. W samochodzie obcokrajowca musi znajdować się jedynie to, czego wymaga prawo w kraju jego rejestracji. W niektórych państwach nie przeszkadza to jednak policjantom w próbie wręczenia mandatu za takie braki


Ceny oleju napędowego


Warto też przyjrzeć się cenom paliw w poszczególnych krajach. Jeśli po drodze do miejsca wypoczynku będziemy przejeżdżać przez kilka państw, warto tak zaplanować tankowania, by napełniać bak za jak najniższą kwotę.


Ceny benzyny


Wydatki na paliwo nie będą niestety jedynymi, z jakimi należy liczyć się podczas zagranicznego wyjazdu. Dochodzą do tego opłaty za autostrady. W krajach, gdzie nie ma bramek na autostradach, obowiązują winiety. Jest tak w Szwajcarii (gdzie obowiązuje również jazda z włączonymi światłami w ciągu dnia), Austrii, Słowenii, na Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii, Czechach, na Słowacji oraz w Mołdawii. Niezależnie od winiet dodatkowo płatne są niektóre tunele i mosty.
 Bez wnoszenia dodatkowych opłat pojedziemy w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Monako, Luksemburgu, Liechtensteinie, Finlandii, Estonii, Andorze, Islandii, a także na Malcie i Cyprze.


europa


 


Źródło: http://moto.wp.pl


 


?

Zwiń

Rozwiń

Przestępstwa drogowe data 28.04.2014

Jazda samochodem to poza przyjemnością takze ogromna odpowiedzialność. Dlatego też nie powinno dziwić, że za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu ruchu drogowego, prawo przewiduje durowe kary. Wystarczy trzykrotnie złamać przepisy, by stracić prawo jazdy, którego uzyskanie nie jest rzeczą ani łatwą, ani tanią. Najsurowiej karane są przypadki, w których kierowca dokonuje nie wykroczenia ale przestępstwa drogowego,którym jest np. potrącenie pieszego.  Poniżej zestaw takich właśnie przestępstw drogowych uznanych za najcięższe:


1. Kierowanie pojazdem w stanie wskazującym na spożycie alkoholu


Po spożyciu alkoholu lub na tzw. "kacu" ( do 0,5 promila), w przypadku ujawnienia tego faktu przez policję, to poza 10 punktami karnymi grozi im areszt lub grzywna (nie niższa niż 50 zł, a mogąca dochodzić do 5000 zł). Sąd może orzec również zakaz prowadzenia pojazdów.


2. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości



Oznacza to, że kierowca prowadzi auto mając we krwi powyżej 0,5 promila alkoholu.To przestepstwo drogowe zagrożone jest zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych, grzywną, ograniczeniem wolności albo pozbawienie wolności do 2 lat a także 10 punktami karnymi.


3. Nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku


Zgodnie z polskim prawem każdy jest zobowiązany udzielić pierwszej pomocy ofiarom wypadku, nawet jeśli nie ma faktycznej wiedzy jak postępować. W przeciwnym wypadku grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności i 10 punktów karnych. Jeżeli nieudzielenie pomocy i ucieczka z miejsca zdarzenia były spowodowane chęcią uniknięcia konsekwencji, to kierowcy grozi nawet 12 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.


4. Omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszym


Bardzo groźnym i często tragicznym w skutkach manewrem jest omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszym. Za taki występek kierowca otrzyma 10 punktów karnych i 500-złotowy mandat


5. Wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i bezpośrednio przed nimi


Surowo karane jest wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i bezpośrednio przed nimi - ustawodawca przewidział za taki manewr karę 200 zł i 10 punktów karnych.


6. Wyprzedzanie na przejazdach rowerowych i bezpośrednio przed nimi


Analogiczna kara - 200 zł mandatu, 10 punktów karnych - zostanie wymierzona tym, którzy wyprzedzają na przejazdach rowerowych i bezpośrednio przed nimi.


7. Niezatrzymanie pojazdu w czasie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej


Jeśli przez jezdnię przechodzi osoba niepełnosprawna to należy się  bezwzględnie zatrzymać. W przeciwnym wypadku grozi kara 10 punktów karnych i 350 zł mandatu.


8. Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na oznakowanym przejściu


Kolejnym, surowo karanym wykroczeniem przeciwko pieszym jest nieustąpienie im pierwszeństwa, gdy znajdują się na oznakowanym przejściu. Funkcjonariusze przyznają za to 350-złotowy mandat oraz 10 punktów karnych


9. Przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h


Wysoki, 500-złotowy mandat oraz 10 punktów karnych otrzymają ci, którzy szczególnie mocno lubią nacisnąć pedał gazu. Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h grozi właśnie taka kara.


Źródło: www.korkowo.pl;www.moto.wp.pl

Zwiń

Rozwiń

O technologii RunOnFlat. data 28.04.2014

Innowacje firmy Goodyear wyznaczają standardy motoryzacyjne już od ponad 100 lat. Goodyear jest pionierem w innowacyjnej technologii bezpieczeństwa znanej jako RunOnFlat, która pozwala kierowcy na kontynuowanie jazdy z przebitą oponą.
Jak to działa?
 1. RunOnFlat pozwala na kontynuację jazdy po przebiciu lub rozerwaniu opony, nawet w przypadku braku powietrza.
 2. RunOnFlat posiada wzmocnione ściany boczne, dzięki którym są one w stanie utrzymać ciężar samochodu nawet w przypadku, gdy w następstwie przebicia z opony ujdzie powietrze.
 3. Dzięki oponom RunOnFlat kierowca może kontynuować podróż na dystansie co najmniej 80 kilometrów, z maksymalną prędkością 80 km/h, nawet przy braku powietrza, umożliwiając w ten sposób bezpieczne dotarcie do domu lub warsztatu samochodowego.
 4. Samochody wyposażone w opony w technologii RunOnFlat muszą posiadać system kontroli ciśnienia powietrza w oponach, który poinformuje kierowcę o przebiciu. Bez odpowiedniego systemu powiadamiania, kierowca mógłby nie zauważyć nagłego spadku ciśnienia w oponach.
 5. Komfort jazdy z zastosowaniem opony RunOnFlat jest porównywalny do tego, jaki dają tradycyjne opony.


Porównanie opony tradycyjnej z oponą RunOnFlat
 
Opony RunOnFlat mogą zostać zamontowane tylko na samochody wyposażone fabrycznie w elektroniczny system ostrzegania o spadku ciśnienia. Maksymalna odległość 80 km i maksymalna prędkość 80 km/h nie powinny być przekraczane.
  RunOnFlat to znak handlowy technologii pozwalającej na jazdę samochodem po utracie cienienia w oponach. Znak ten zastępuje używany dotychczas DSST(Dunlop Self Supporting Technology) przy oponach Dunlop. Dotychczasowy znak może nadal występować na części opon ze względu na wymogi homologacji.

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Kierowca z grypą data 27.03.2014

Jazda autem z grypa lub mocnym przeziębieniem jest jak prowadzenie po alkoholu! - alarmują lekarze.
Testy pokazują, że kierowcy z grypa lub silnym przesiębieniem  zdecydowanie nie powinien siadać za kółko, ponieważ  zdolność do prowadzenia auta pogarsza się o około 50% w momencie gdy jest się chorym. Szybkość reakcji osoby z symptomami poważnego przeziębienia potrafi być nawet gorsza niż u kierowcy pod wpływem alkoholu.
Badania potwierdziły, że chorzy, na te popularne szczególnie na wiosnę choroby, kierowcy częściej nagle hamują i mają problemy z płynnym pokonywaniem zakrętów poza tym mają osłabioną koncentrację i umiejętność oceny sytuacji na drodze. Wszystko to na skutek znacznie obniżonej orientacji w otaczającym ruchu drogowym wynikającej ze złego samopoczucia.  
Co piąty kierowca przyznaje się do prowadzenia samochodu w czasie gdy miał grypę lub był ciężko przeziębiony. Jeśli kichniemy, jadąc na autostradzie z prędkością ponad 100 km/h, możemy przejechać z zamkniętymi oczami ponad 60 m. Prowadzącego pojazd w stanie przeziębienia rozpraszają dodatkowo: katar, ból głowy czy podrażnienia oczu. Sięganie po chusteczkę czy przecieranie oczu to kolejne sytuacje, gdy przeziębiona osoba przestaje obserwować drogę i naraża w ten sposób siebie i innych uczestników ruchu.


Niebezpieczne objawy
Typowe objawy przeziębienia lub grypy, takie jak bóle głowy, mięśni i stawów, gorączka, kaszel, katar czy dreszcze uniemożliwiają kierowcy skoncentrowanie się na prowadzeniu samochodu. Wzrok od drogi odciągają także towarzyszące takiemu samopoczuciu czynności np. oczyszczanie nosa lub reakcje odruchowe, czyli np. kichanie. Częstym objawem grypy jest też poczucie skrajnego zmęczenia powodujące senność. 
 
Leki
Zażywane leki mogą mieć negatywny wpływ na zdolności motoryczne kierowcy. Bez względu na to czy kierowca zakupił lek bez recepty czy na receptę, powinien uważnie zapoznać się z informacjami zawartymi w ulotce i sprawdzić czy ma on negatywny wpływ na zdolność prowadzenia pojazdów mechanicznych. Te informacje należy sprawdzić zanim zażyje się lek, ponieważ może być tak, że dany środek pozostaje w organizmie przez bardzo długi czas.



http://superauto24.se.pl; http://www.motofakty.pl?

Zwiń

Rozwiń

Nieprzespana noc data 27.03.2014

Kierowca po nieprzespanej nocy czuje się jakby miał 2 promile alkoholu! Charakterystyczne efekty dla osoby po spozyciu alkoholu takie jak zamglony wzrok, mocno spóźnione reakcje, wielkie problemy z koncentracją dotycza także zachowania kierowcy po nieprzespanej nocy. Zachowuje się on bowiem tak, jakby miał... około dwóch promili alkoholu we krwi.


Lekarze i naukowcy potwierdzają te ustalenia stwierdzając, że niewyspany kierowca stwarza śmiertelne zagrożenie na drodze.


Z badań eksperymentalnych wynika, że jeśli kierowca śpi mniej niż cztery godziny, jest osłabieni tak bardzo, jakby wypił sześć piw - twierdza amerykańscy specjaliści. Dla osób, które ważą ok. 80 kg, taka dawka alkoholu oznacza prawie 2 promile.Poscy specjaliści są takze zgodni co do faktu, że  niewyspanie podobnie jak alkohol zaburza koncentrację i zdolność szybkiego reagowania i jest tak samo niebezpieczne jak wypicie alkoholu. Przy tym występuje także kołatanie serca, podwyższone ciśnienie, zaburzenie krążenia. Prawdopodobieństwo spowodowania wypadku przez osobę, która nie spała w nocy, jest dwukrotnie wyższe niż w przypadku osób wypoczętych.
 
http://superauto24.se.pl/ ?

Zwiń

Rozwiń

Jak własciwie trzymać kierownicę data 21.03.2014


Bardzo wielu polskich kierowców w czasie jazdy trzyma kierownicę tylko jedną ręką. Prawidłowy sposób to jedna dłoń na godzinie dziewiątej, druga na piętnastej. Jeśli ułożenie i praca rąk na kierownicy są prawidłowe, kierowca może szybko i skutecznie zareagować w obliczu zagrożenia. Niestety polscy kierowcy nie przywiązują dużej wagi do tej ważnej kwestii. Wielu z nich w czasie jazdy trzyma kierownicę tylko jedną ręką.Są także i tacy kierowcy, którzy pomimo tego, że mają obie dłonie na kierownicy, nieprawidłowo trzymają ręce na jej szczycie lub u dołu kierownicy z rękami opartymi na kolanach.
Gdy prowadzący auto nieprawidłowo trzyma kierownicę, wjechanie nawet w niewielką dziurę może być przyczyną zupełnej utraty kontroli nad samochodem. Dlatego tak ważne jest, aby kierowcy pamiętali o podstawowej zasadzie i zawsze, oprócz chwil przeznaczonych na konieczne czynności, jak np. zmiana biegów, trzymali obie ręce na kierownicy.


Porównując kierownicę do tarczy zegara, dłonie powinny znajdować się na godzinie dziewiątej i piętnastej. Kciuki nie mogą obejmować koła kierownicy, gdyż w momencie wystrzelenia poduszki, może nastąpić ich uszkodzenie. Takie ułożenie dłoni na kierownicy sprawia, że auto prowadzi się stabilniej jednocześnie optymalizując działanie poduszki powietrznej w sytuacji bezpośredniego zagrożenia. W przypadku, gdy dłonie kierowcy oparte są nieprawidłowo, np. na szczycie kierownicy, to w czasie zderzenia głowa opadając na poduszkę wcześniej uderza o ręce, co może stwarzać ryzyko poważnych obrażeń.


Prawidłowe trzymanie kierownicy


ręce na kierownicy


 


 


 


 


Tzw. zmywanie talerza - kierownica w każdej chwili może się wyślizgnąć


rece na kierownicy


 


 


 


 


 


Jedną ręką nie wolno trzymać kierownicy. Wybuchająca poduszka uderzy w rękę, a ręka - w twarz


ręce na kierownicy


 


 


 


 


 


Kciuków nie wolno wkładać do środka kierownicy - kierownica lub poduszka mogą je uszkodzić


ręce na kierownicy


 


 


 


 


 


Niedopuszczalny sposób trzymania kierownicy. Kierowca nie ma żadnej kontroli nad autem


ręce na kierownicy


 


 


źródło: moto.wp.pl;http://motoryzacja.interia.pl



Zwiń

Rozwiń

Kontrola drogowa Policji - jak się zachować data 29.01.2014

Jakie mamy prawa i obowiązkipodczas kontroli policyjnej ma kontrolowany kierowca, a jakie obowiązki ma policjant? 
Kierowcę do kontroli może zatrzymać zarówno policjant umundurowany, jak i w cywilu. Policjant umundurowany ma uprawnienia do zatrzymania w każdym miejscu, natomiast nieumundurowany - tylko na obszarze zabudowanym. Policjanci powinni rozpocząć kontrolę od przedstawienia się i podania powodu zatrzymania. Policjant nieumundurowany jest zobowiązany pokazać legitymację służbową, a umundurowany - tylko na żądanie kontrolowanego kierowcy.


Wskazanie do zatrzymania


Policjant zatrzymujący pojazd  do kontroli może sygnalizować taki zamiar ręką (tylko przy dobrej widoczności), tarczą do zatrzymywania pojazdów, a w przypadku złej widoczności latarką albo tarczą ze światłem odblaskowym. Policjant jadący samochodem może dawać sygnały z urządzeń sygnalizacyjnych, świetlnych i nagłaśniających. Do kontroli może nas również wezwać policjant ze śmigłowca, w tym przypadku sygnały wysyłane są z urządzeń nagłaśniających i świetlnych.Kierowca, który otrzyma od policjanta sygnał do zatrzymania, powinien zatrzymać pojazd w miejscu wskazanym. Miejsce to nie powinno utrudniać ruchu i stwarzać zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Po zatrzymaniu kontrolowany powinien położyć ręce na kierownicy i czekać na przyjście policjanta. Zakaz wychodzenia z samochodu obowiązuje również pasażerów. Kontrolujący policjant może nakazać wyłączenie silnika i włączenie świateł awaryjnych.


Co może policjant


Policjant zatrzymujący do kontroli ma szereg uprawnień. Od sprawdzenia ważności prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego i ubezpieczenia pojazdu, przez sprawdzenie trzeźwości kierującego. Funkcjonariusz ma prawo uniemożliwić dalszą jazdę w przypadku m.in. nietrzeźwości, złego stanu technicznego pojazdu czy braku odpowiednich uprawnień pozwalających na prowadzenia pojazdu. Trudno mówić o bezpiecznych drogach bez podkreślania roli policji. Zadaniem służb jest zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego, dbanie o przestrzeganie zasad ruchu oraz niwelowanie zagrożeń pojawiających się na drodze.


Co może kontrolowany kierowca


Kontrolowany kierowca oprócz obowiązków ma również prawa, z których może skorzystać w przypadku, gdy nie zgadza się z oceną swojego wykroczenia. Prawa te są ściśle określone i dotyczą: możliwości złożenia zażalenia na sposób przeprowadzenia czynności przez policjanta, a także zasadności wystawionego mandatu lub jego wysokości. W takim wypadku możemy odmówić przyjęcia, a sprawa wówczas zostanie przekazana do sądu.


Jeśli kierowca ma być ukarany na podstawie wskazań urządzeń powinien mieć możliwość zapoznania się z nagraniem lub wynikiem pomiaru urządzeń kontrolujących prędkość, a także może żądać okazania kopii świadectw legalizacyjnych tych urządzeń. Kierowca poddawany badaniu na obecność alkoholu lub innych środków odurzających, w przypadku pozytywnego wyniku badania ma prawo do ich powtórnego przeprowadzenia.
 



Źródło: http://superauto24.se.pl
?

Zwiń

Rozwiń

Uwaga na e-papierosy! data 29.01.2014

Po e-papierosie jak po spożyciu alkoholu. Nie wierz we wskazania kieszonkowych alkomatów


Jeśli korzystasz z alkomatu niskiej klasy, a jesteś entuzjastą e-papierosów, możesz darować sobie sprawdzanie swojej trzeźwości. Dmuchanie w tanie elektroniczne urządzenie po wypaleniu e-papierosa, zakończy się tylko jednym wynikiem - jesteś nietrzeźwy!
Alkomaty z sensorem półprzewodnikowym (elektronicznym) są podatne na wpływ e-papierosów. W takich urządzeniach na wynik mówiący o nietrzeźwości, e-papieros wpływa pozytywnie dlatego, że w skład płynów nikotynowych służących do napełniania elektronicznych papierosów wchodzą: gliceryna, linalol, glikol czyli związki chemiczne z grupy alkoholi.


Niektóre płyny nikotynowe zawierają w sobie nawet czysty alkohol etylowy, taki jak stosuje się w produkcji wódki. To powoduje, że wdychana para zawiera w sobie związki, na które wyczulony jest alkomat. W przeprowadzonym teście, wskazania w wydychanym powietrzu wahały się od 0,1 do 0,3 promila.


Jednakże podczas policyjnej kontroli drogowej, e-papierosy nie powinny być przyczyną problemów. Służby są wyposażone w profesjonalny sprzęt z sensorem elektrochemicznym, który dokładniej selekcjonuje skład wydychanego powietrza. Jeśli nie piło się alkoholu, a jedynie korzystało z elektronicznego papierosa, policyjny alkomat pokaże prawidłowy wynik 0. 
 


http://superauto24.se.pl
?

Zwiń

Rozwiń

Trzy sposoby na zamarznięte szyby data 29.01.2014

Polacy znają wiele sposobów na radzenie sobie z zamrznietymi zimą szybami samochodowymi.Niektórzy stosuja środki chemiczne inni natomiast wolą sprawdzone, domowe sposoby.
Zima w pełni, więc informacja czym i jak rozmrażać zapewne się przyda.Oto kilka najbardziej popularnych z nich.


Na karton


Najlepiej działać zawczasu. Już za kilka złotych można kupić osłonę antyszronową i to nie tylko na przednią szybę. Trafiają się pokrowce przesłaniające zarazem szybę przednią, boczne i lusterka. Kosztują kilkadziesiąt złotych.
Ich wadą jest to, że kuszą złodzieja albo może porwać je wiatr. Niektórzy zamiast kupować osłony, robią je ze zwyczajnych kartonów.


Na odmrażacz


Warto kupić odmrażacz do szyb - to drugi sposób na szybkie skrobanie. Kosztuje od kilku do dwudziestu kilku złotych. Najlepiej wybrać ten w płynie, nie w spreju. Gdy dodamy do tego nawiew puszczony na przednią szybę, powinno zadziałać.


Na czajnik


Czyli metody babcine - mieszanka octu i letniej (nie gorącej!) wody albo denaturatu i wody (uwaga na karoserię!) lub po prostu sama ciepła woda. Wystarczy chlusnąć na zmrożoną szybę i modlić się, żeby nie pękła...


Co kraj to obyczaj  - jak mówi staropolskie porzekadło.


Źródło: http://superauto24.se.pl?

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Mycie auta zimą. Wady i zalety data 29.01.2014

Mycie auta zimą jest szczególnie ważne z powodu soli, którą sypane są drogi i ulice, a która osiadając na różnych częciach samochodu rozpoczyna powolne dzieło zniszczenia.Dlatego ważne  by szybko pozbywać się soli z karoserii pojazdu, co skutecznie zapewnia mycie.Na zimową kąpiel możemy wybrać się do różnych myjni,mając swiadomość, że każda z nich ma swoje wady i zalety.


Myjnia samoobsługowa 


zalety:


- nie przygotowujemy auta do mycia
- można myć pojazdy o bardzo różnej wielkości
- możliwość usunięcia brudu niemal z każdego zakamarka auta
- wykorzystanie szczotki z aktywną pianą podnosi skuteczność mycia
- najtańszy sposób mycia, choć uzależniony od sprawności i szybkości myjącego 


wady:


- na sporym mrozie raczej z niej nie skorzystamy
- brak możliwości wysuszenia auta, co może grozić np. przymarznięciem uszczelek do nadwozia, zamarznięciem bębenków w   zamkach
- posługiwanie się wysokociśnieniową lancą wymaga pewnej wprawy i siły, przydatny też jest odpowiedni ubiór


Myjnia automatyczna:


zalety:


- łatwy dostęp do tego rodzaju myjni, znajdują się na większości stacji paliwowych
- stosunkowo krótki czas mycia pojazdu
- możliwość wyboru różnych programów mycia, najtańszy kosztuje nieco ponad 10 złotych


wady:


- działa zwykle do mniej więcej minus 10 stopni C
- konieczność przygotowania samochodu do mycia - złożenia lusterek zewnętrznych, odkręcenia anteny, zdjęcia bagażnika
- zbyt zużyte szczotki mogą porysować lakier
- dokładność mycia pozostawia czasem sporo do życzenia


Myjnia ręczna


zalety:


- działa nawet przy dużych mrozach
- właściciel auta nie bierze udziału w procesie mycia
- auto nie wymaga przygotowania,
- doświadczony personel w połączeniu z profesjonalnymi środkami chemicznymi gwarantują dokładność mycia na najwyższym     poziomie
- możliwość wyboru mycia i czyszczenia w bardzo szerokim zakresie
- oprócz dokładnego wysuszenia jest możliwość wykonania dodatkowych zabiegów, np. zabezpieczenie uszczelek,     przesmarowanie zamków itp.


wady:


- najdroższa i najbardziej czasochłonna metoda (najtańsze mycie to średnio co najmniej 20 zł)
- ograniczony dostęp do tego rodzaju myjni


Źródło: http://superauto24.se.pl?

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Jak poradzić sobie z wyjazdem pod górę na ośnieżonym i oblodzonym wzniesieniu. data 29.01.2014

Wjazd na ośnieżone lub oblodzone wzniesienie jest wyzwaniem nawet dla najlepszych kierowców.Do pokonania są bowiem nie tylko warunki atmosferyczne, ale często także brak odpowiedniego doświadczenia.
Pokonując wzniesienie zimą, należy zachować jak największy odstęp od poprzedzającego samochodu, a najlepiej – jeśli to możliwe - poczekać, aż auto przed nami wjedzie na górę, żeby wyeliminować ryzyko stłuczki.


Nie jedź za wolno


Częstym błędem kierowców jest zbyt wolne podjeżdżanie pod górę. To zrozumiałe zachowanie, ponieważ w trudnych warunkach instynktownie zdejmujemy nogę z pedału gazu i wszystkie manewry staramy się wykonywać wolniej. W tym konkretnym przypadku to jednak błąd, gdyżjeśli samochód z powodu zbyt małej prędkości zatrzyma się na oblodzonym wzniesieniu, to trudno będzie ponownie ruszyć i powstaje ryzyko, że auto zacznie się zsuwać. Podjeżdżając do wzniesienia, należy nabrać nieco rozpędu, a następnie utrzymywać stałą prędkość. Istotne jest także ustawienie odpowiedniego biegu przed rozpoczęciem podjazdu. Odpowiedniego, czyli takiego, który pozwoli na niezmienianie go na niższy w czasie jazdy – radzą eksperci.
 
Uwaga na buksowanie kół


Jeżeli koła zaczynają kręcić się w miejscu, należy zdjąć nogę z gazu. Gdy to nie pomaga - wcisnąć sprzęgło. Koła muszą być skierowane do jazdy na wprost, gdyż skręt kół dodatkowo destabilizuje pojazd. Jeżeli koła przy ruszaniu kręcą się w miejscu, każde dodanie gazu zwiększy buksowanie. W takiej sytuacji trzeba zatrzymać auto i próbować ponownie ruszyć.


Ostrożny zjazd dół


Na szczycie wzniesienia zdejmujemy nogę z gazu i redukujemy prędkość biegami. Ważne jest, by zjeżdżając skupiać się na jednym manewrze, czyli nie hamować, jednocześnie skręcając, ponieważ łatwo wtedy z pewnością straci przyczepność z podłożem – ostrzegają specjaliści.


Źródło: http://superauto24.se.pl?

Zwiń

Rozwiń

Awaria czy kolizja na drodze? data 24.11.2013

Poradnik


Awarie i kolizje na drodze  - to codzienność większości kierowców.  Jak podają policyjne statystyki , tylko w pierwszym kwartale 2013r. doszło na dogach województwa pomorskiego do 4182 kolizji. Kolizje to takie zdarzenia drogowe, w których nikt nie poniósł śmierci ani nikt nie został ranny.
Co robimy kiedy jesteśmy uczestnikami kolizji na drodze? Najlepiej postępować zgodnie z poniższymi wskazówkami:
•Należy niezwłocznie usunąć z drogi uszkodzone auta o ile ich stan techniczny na to pozwala;
•Sprawdzić czy nie ma wycieków paliwa i odłączyć akumulator;
•Natychmiast należy oznaczyć miejsce kolizji trójkątem ostrzegawczym;
•Dzwonimy po policję lub spisujemy oświadczenie z drugim uczestnikiem kolizji.Doświadczenie wskazuje, że lepiej zawsze wezwać policję;
•Nie należy rozstawać się z uczestnikiem kolizji bez spisania jego danych, gdyż później mogą czekać nas przykre niespodzianki np. w postaci oskarżenia o spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca wypadku;
•Po kolizji i oględzinach policji musimy zadbać o odholowanie uszkodzonych pojazdów.
Co zrobić w razie awarii?
O ile auto jeszcze się „toczy” to należy spokojnie zatrzymać je w bezpiecznym dla nas i pasażerów miejscu, gdzie nie będzie tamowało ruchu drogowego. Pasażerowie powinni szybko opuścić pojazd a miejsce kolizji należy oznaczyć trójkątem ostrzegawczym tak samo jak w przypadku kolizji oraz włączyć światła awaryjne. Po zmroku dodatkowo uruchamiamy światła pozycyjne oraz ubieramy kamizelkę odblaskową jeżeli taką posiadamy w samochodzie. W następnym kroku postarajmy się ocenić co prawdopodobnie mogło ulec  zepsuciu i czy możemy samodzielnie usunąć usterkę. Jeżeli awaria okaże się niemożliwa do usunięcia, wówczas dzwonimy do zaprzyjaźnionego kierowcy aby pomógł holować auto do najbliższego warsztatu lub korzystamy z opcji holowania z naszego ubezpieczenia OC lub AC. Jeżeli nie posiadamy takiego wariantu w ubezpieczeniu to pozostaje nam tylko zamówić lawetę na własny koszt.


Źródło: Dziennik Bałtycki 5.09.2013

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Idzie zima - czas na zmianę opon data 17.11.2013

Zmiana warunków pogodowych na zimowe wiąże się z koniecznością zmiany opon. Dotyczy to także tych samochodów, które generalnie poruszają się po miejskich drogach gdzie śnieg z reguły nie zalega.
Wprawdzie nie ma przepisów regulujących kwestię wymiany opon, ale specjaliści twierdzą, że najlepiej zmieniać opony kiedy średnia  temperatura powietrza w ciągu doby nie przekracza 7°C.


Przy wymianie opon należy zwrócić uwagę na następujące parametry:
1.Identyczne opony na wszystkich kołach;
2.Przyczepność;
3.Opory toczenia;
4.Poziom hałasu zewnętrznego.


Przy zakupie  używanych opon zimowych dodatkowo należy jeszcze zwrócić uwagę na:
1.Głębokość bieżnika nie może być mniejsza niż 4 mm;
2.Bieżnik powinien być równomiernie starty na wszystkich  oponach;
3.Opona nie posiada pęknięć i bąbli.
Alternatywą dla zakupu nowych lub używanych opon zimowych jest zakup opon bieżnikowanych. Bieżnikowanie to proces polegający na nałożeniu nowego bieżnika na używane opony, co znacznie przedłuża ich żywotność.


Obecnie stosuje się powszechnie dwie metody bieżnikowania:
bieżnikowanie na gorąco - opona po usunięciu starego bieżnika jest obkładana pasem nowej gumy, a następnie umieszczana w specjalnej formie, która utrwala nowy kształt i głębokość bieżnika w procesie wulkanizacji,
bieżnikowanie na zimno - oponę bez bieżnika łączy się z nową, gotową warstwą bieżnika przygotowaną wcześniej
Cały proces jest nadzorowany przez komputery. Każda regenerowana opona musi przejść dokładną kontrolę jakości zanim zostanie ponownie dopuszczona do użytku. Warto jednak pamiętać, że osiągi techniczne takich opon, pomimo kontroli jakości, są zwykle niższe niż opon nowych.


Polscy kierowcy dość często sięgają także po tzw. opony wielosezonowe. Mają one wprawdzie gorsze parametry od typowych „zimowek” ale są znacznie lepsze od opon letnich.


Charakteryzują się m.in. tym że:
1.środkowa część bieżnika ma więcej nacięć polepszających przyczepność do śniegu;
2.wykonywane są z twardszej mieszanki co poprawia jazdę auta po suchym asfalcie.


PAMIĘTAJ!
Opon nie należy przechowywać na otwartej przestrzeni ponieważ przyspiesza to ich zniszczenie. Same opony powinny być ustawione pionowo a całe koła z felgami układać należy jedno na drugim.


Źródło: Dziennik Bałtycki 7.11.2013r.

Galeria zdjęć:

hamowanie w zimie- różnica pomiędzy rodzajami opon mierzenie głębokości bieżnikamierzenie głębokości bieżnikaopony zimowe - głębokość bieżnikaCzym zimowa opona różni się od innychprzecięta opona nie nadaje się już do użytkutak wygląda zużyty bieżnikniektóre opony posiadają "śnieżną gwiazdkę", której zniknięcie świadczy o tym, że bieżnik tej opony jest zbyt zużyty

Zwiń

Rozwiń

Jak samochodem przewozić bagaże data 28.10.2013


Sposób przewożenia bagażu uzależniony jest przede wszystkim od tego co chcemy samochodem przewieźć.
Mamy do wyboru kilka opcji:
1. Montaż bagażnika dachowego, ale ten sposób obarczony jest niestety wieloma wadami. Jest passe, bagaże są umieszczone „na wierzchu”, co powoduje że są narażone na działanie nieprzewidzianych czynników zewnętrznych nie wspominając o estetyce.
2. Montaż boxu dachowego wydaje się być optymalnym rozwiązaniem, które będzie miało zastosowanie zarówno latem jak i zimą a przewożone w taki sposób rzeczy będą w pełni zabezpieczone. Taki box montujemy do specjalnych rynienek, które SA montowane albo bezpośrednio  na dachu samochodu albo do specjalnych relingów. Pamiętać jednak należy, że każdy box ma swoją ładowność  a dach nośność. Dachowy box wymusza także ograniczenie prędkości, ponieważ pęd powietrza spowodowany dużą prędkością  może oderwać go od belek nośnych i spowodować utratę przewożonego bagażu a także spowodować bardzo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.
3. Montaż haków do transportu rowerów z reguły ma dwie lokalizacje. Montuje się je albo na belkach poprzecznych zamontowanych na dachu samochodu lub na haku zamontowanym z tyłu samochodu. To drugie rozwiązanie ma bez wątpienia dużo zalet poza oczywistym łatwiejszym montażem. Nie ma także dużego wpływu na aerodynamikę i komfort jazdy tak jak to się dzieje w przypadku uchwytów montowanych na dachu. Należy pamiętać aby montaż uchwytów rowerowych nie przesłaniał tablic rejestracyjnych samochodu bo to może kosztować mandat.
4. Przy montażu belek dachowych należy zadbać o czystość dachu, gdyż zanieczyszczenia które dostaną się pomiędzy belkę a dach dojdzie do zniszczenia lakieru.
5. Montując uchwyty rowerowe na haku holowniczym  należy sprawdzić blokadę zacisków i podłączenie oraz działanie świateł na uchwycie.


Źródło: Dziennik Bałtycki 11.07.2013

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

TOP 10 data 26.09.2013

Najczęściej popełniane błedy podczas szkolenia na kat."B"


 
1. Wymuszanie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach równorzędnych (niezauważone skrzyżowanie)


2. Nieumiejętna zmiana pasa ruchu, zła ocena prędkości i odległości jadącego pojazdu (obserwacja w lusterkach)


3. Błędy techniki jazdy (zmiana, redukowanie biegów)


4. Niezachowanie bezpiecznej odległości podczas omijania


5. Niezastosowanie się do sygnalizacji świetlnej (czerwone światło)


6. Jazda pasem ruchu do tyłu (łuk) i ogólnie cofanie


7. Nieumiejętne obserwowanie sytuacji na drodze, zła ocena sytuacji, umiejętność przewidzenia niebezpieczeństw na drodze


8. Niezauważenie pieszego i nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu


9. Brak sygnalizacji przy zmianie kierunku jazdy pojazdu


10. Płynne operowanie pedałami hamulca zasadniczego (ciężka noga) oraz pedałem sprzęgła (szarpanie przy ruszaniu i gaśnięcie silnika)


Źródło:http://l-instruktor.pl

Galeria zdjęć:

Zwiń

Rozwiń

Bezpieczny powrót z wakacji data 30.08.2013

Za kilka dni koniec wakacji. Policja przewiduje, że największe natężenie wakacyjnych powrotów będzie miało miejsce w najbliższą sobotę i niedzielę. Dlatego też policjanci radzą aby z powrotem nie czekać na ostatnią chwilę. Przypominają także o przestrzeganiu podstawowych zasad, które znacznie podniosą poziom bezpieczeństwa na zatłoczonych drogach.


Pamiętać należy, że prowadzenie samochodu związane jest z wielką odpowiedzialnością i dlatego kierowca powinien być wyczulony na wszystkie sygnały jakie do niego docierają. Rozproszenie uwagi czy dekoncentracja mogą pociągnąć za sobą tragiczne konsekwencje.


Eksperci wytypowali kilka czynników, które w znaczny sposób wpływają na psychofizyczne predyspozycje kierowcy podczas prowadzenia pojazdu. Najważniejsze z nich to:


 Telefon


Rozmowa prowadzona przez telefon komórkowy za pomocą zestawu głośnomówiącego porównana została jak prowadzenie auta pod wpływem samochodu. Poziom koncentracji kierowcy drastycznie spada a czas reakcji znacznie się wydłuża. W takiej sytuacji o wypadek nie jest trudno.


 Pasażer


Nigdy nie powinien zachęcać kierowcy do brawurowej jazdy i łamania przepisów. Decyzje o tym jaki manewr wykonać i z jaką prędkością jechać zawsze podejmuje kierowca.


 Jedzenie i picie


Spożywanie posiłków i picie podczas prowadzenia samochodu stwarza wysokie zagrożenie wypadkiem. Nie tylko odwraca uwagę kierowcy od tego co się dzieje na drodze to jeszcze wymusza oderwanie rąk od kierownicy. Z jedzeniem więc najbezpieczniej poczekać do postoju natomiast z piciem do najbliższego postoju na czerwonym świetle. Należy także pamiętać, że podróżowanie z pustym żołądkiem nie podnosi bezpieczeństwa jazdy.


 Radio


Wydaje się , że radio z naszą ulubioną muzyką stanowi nieodłączny element podróży. Ale również należy pamiętać, że zbyt dynamiczna i głośna muzyka zachęca do szybkiej jazdy i powoduje, że nie odbieramy właściwie bodźców z otoczenia, zaś powolna i spokojna  - usypia. Poza tym wyszukiwanie odpowiedniej stacji radiowej czy też płyty CD do odtwarzacza  zawsze powoduje dekoncentrację kierowcy i rozprasza jego uwagę.  W takiej sytuacji przydaje się  wielofunkcyjna kierownica zapewniająca możliwość sterowania radiowym systemem audio.


 Klimatyzacja


Należy zadbać aby podczas jazdy w samochodzie była odpowiednia temperatura tzn. na poziomie 20 - 25 stopni Celsjusza.. Ponieważ kiedy jest zbyt  ciepło to obniża się koncentracja kierowcy i wydłuża czas reakcji, zaś przy niskiej temperaturze obniża się poziom samopoczucia i grozić może przeziębienie zaś nawiew skierowany na twarz podrażnia oczy.


Żródło: Dziennik Bałtycki 29.08.2013


 

Galeria zdjęć:

tak bedziemy wracać z wakacjiw drodze czekają nas kontrole drogowe .....i pomiary predkościmoże być także kontrola trzeźwości

Zwiń

Rozwiń

Leki dla kierowcy - poradnik data 19.08.2013

Niektóre z leków zażywanych przez kierowców mogą wywierać niekorzystny wpływ na ich sprawność za kierownicą. Ta oczywista prawda jest zbyt często lekceważona. Tak jak powszechnie wiadomo, że nie wolno prowadzić pojazdu po spożyciu alkoholu, ponieważ zaburza on świadomość kierowcy, spowalnia jego ruchy i reakcję,to wiedza na temat działania przyjmowanych leków na naszą sprawność psychofizyczną jest niestety ograniczona. Kwestię prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu regulują także przepisy prawa.
A co z lekami?
Niestety, polskie prawo nie penalizuje prowadzenia pojazdu pod wpływem leków zawierających komponenty mające bezpośredni wpływ na koncentrację i szybkość reakcji kierowcy o ile nie zawierają substancji uznawanych za odurzające.


Co innego Ubezpieczyciele, u których kierowcy ubezpieczają swoje samochody.Otóż mają oni prawo nie wypłacić odszkodowania po otrzymaniu informacji, że we krwi kierowcy wykryto substancje psychotropowe.Substancje te są zazwyczaj jednym ze składników leków uspakająjących, z reguły działajacych na ośrodkowy układ nerwowy i przez Policję oraz ubezpieczycieli są traktowane jako narkotyki.
Według raportu Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków przy Uniwersytecie Jagiellońskim, w co piątym wypadku uczestniczy kierowca będący pod wpływem tabletek uspokajających.  Tymczasem kierowanie pod wpływem środka odurzającego, jak określa się narkotyki, jest takim samym przestępstwem, jak jazda w stanie nietrzeźwości (czyli powyżej 0,5 promila). Jeśli biegły ustali, że we krwi był środek odurzający - narkotyk, kierowca grożą surowe kary.


TRÓJKĄT Z WYKRZYKNIKIEM NA OPAKOWANIU


Pamiętać należy, że nawet popularne leki na przeziębienie, krople do oczu czy insulina mogą uniemożliwiać prowadzenie pojazdu.Użytkujący te leki są ostrzegani o możliwości wystąpienia niepożądanych działań, takich jak zawroty głowy, senność czy zaburzenia widzenia i słuchu, w ulotece dołaczonej do leku. A już znak trójkąta z wykrzyknikiem umieszczony na opakowaniu leku oznacza, że stosujac go bezwzględnie nie można prowadzić pojazdu. Oznaczanie opakowania leku trókątem ostrzegawczym niestety nie jest obowiązkowe.


LEKI CZY NARKOTYKI? WARTO WIEDZIEĆ CO ZAŻYWAMY


Badania wykazały, że niektóre leki w organizmie mogą przekształcić się w substancje psychoaktywne czyli narkotyki. Policyjny patrol zatrzymujący takiego kierowcę, może mieć uzasadnione  podejrzenia co do tego, że przed jazdą zażył on jedną z niedozwolonych substancji...
Których leków nie wolno zatem przyjmować, gdy ma się zamiar prowadzić pojazd?


Środki stymulujące


Środki stymulujące są niebezpieczne dlatego, że zakłamują prawdziwą przyczynę zmęczenia.Niektóre suplementy diety zawierają w niewielkiej ilości substancje wpływające na sprawność psychomotoryczną.Zdarza się, że te niewielkie ilości w przypadku przemęczenia lub nadwrażliwości danej osoby mogą stać się tykajaca bombą zegarową.Jeśli wywołają zawroty głowy lub zaburzenia widzenia, można nigdy nie dojechać do celu.


Leki przeciwbólowe


Niektóre popularne leki przeciwbólowe, mogą osłabiać koncentrację, wywoływać senność, zawroty głowy, opóźniają także szybkość reakci oraz prawidłowa ocenę sytuacji. To przez nie kierowca może nie zauważyć znaku stop lub pomylić pedał gazu z hamulcem. Zazwyczaj sięga się po leki przeciwbólowe z powodu banalnych niedyspozycji jak ból głowy, bóle stawów czy bóle menstruacyjne.
Mają one pomóc w powrocie do normalnego funkcjonowania zaburzonego przez ból.Często jest to przeświadczenie zwodnicze.


Leki przeciwbólowe zawierajace pochodne opium uznane są za opioidowe leki narkotyczne i działaja na ośrodkowy układ nerwowy. Należą do tej grupy:m.in. morfina,kodeina, petydyna, tramadol, fentanyl, buprenorfina.
Głównym zastosowaniem opioidów jest walka z silnym bólem (ból pooperacyjny, ból nowotworowym lub w przebiegu innej, ciężkiej choroby). Morfina i kodeina jako najsilniej działające substancje z tej grupy są stosowane zwłaszcza po ciężkich urazach. Tramadol czy też petydyna (za granicą hydrocodon i oxycodon) to opioidy o słabszym działaniu stosowane w bólach po ekstrakcji zebów, zabiegach chirurgicznych lub urazach mięśniowo-stawowych. Wydawane są na receptę.
Ważne: należy pamietać, że kodeina jest substancją powstrzymującą odruchy kaszlu i dlatego jest składnikiem popularnych leków przeciwkaszlowych.
Opioidy niedziałające ośrodkowo (bez działania narkotycznego) używane są w niektórych środkach przeciwbiegunkowych (loperamid, difenoksylat).


W związku z tym, że leki przeciwbólowe z grupy opioidów silnie zaburzają czynności psychomotoryczne,  po ich zastosowaniu zabronione jest prowadzenie pojazdów i obsługa maszyn w ruchu. Leki z tej grupy, na które powinni uważać kierowcy to: Vendal, Dolargan oraz Dolcontral.


Leki bez recepty


Powszechnie dostepne leki bez recepty przeciwbólowe i przeciwgoraczkowe zawierające substancje zmniejszające koncentrację, powodujące zawroty głowy lub zaburzenia widzenia stanowia istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa jazdy. Do takich substancji należy kodeina, która przekształca się w organizmie w morfinę. Kierowcy często nie zdają sobie sprawy z tego, że kodeina występuje w  preparatach, takich jak: Antidol, Ascodan, Nurofen PLUS oraz Solpadeine. Szczególnie niebezpieczne są preparaty o przedłużonym działaniu, np. Apap NOC, ponieważ ich działanie można zaobserwować jeszcze następnego dnia od zażycia leku.


CZY KAWA JEST BEZPIECZNA DLA KIEROWCY


Często kierowcy przemęczenie i senność zwalczają kawą lub popularnym napojem energetycznym. Następnie siadają za kierownicą z nadzieja, że pobudzeni kawą bezpiecznie dojadą do celu. Niestety,takie zachowanie  często staje się przyczyną problemów.


Kofeina


Kofeina zawarta w kawie działa pobudzająco na pracę mózgu. Przyspiesza myślenie, usuwa zmęczenie.Jednakże po krótkim pobudzeniu zmęczenie i senność powracaja  w nasilonej postaci. Ponadto większe dawki kofeiny powodują nerwowość, rozbicie myśli i uniemożliwiają koncentrację. Tak samo działają suplementy diety, zawierające kofeinę (np. IQ Activ lub Diablo Guarana).


Guarana i tauryna


Substancje te w dużej ilości są dodawane do napojów energetycznych lub suplementów diety i są równie niebezpieczne jak kofeina. Guarana jest brazylijskim afrodyzjakiem, który wprawdzie powoduje krótkotrwałe pobudzeniae ale później mogą powodować bezsenność, zmienność nastrojów oraz stan ogólnego rozbicia skutkiem którego może być  rozkojarzenie. Tauryna natomiast przyspiesza metabolizm i szybkość kojarzenia. Działa jednak  niestety tylko chwilowo. Kierowca będący pod jej wpływem nie zdaje sobie sprawy z faktycznego stanu swojego organizmu, może doprowadzić do wypadku.


opracowano na postawie Marzena j. Kiryk: Leki a jazda samochodem;http://leki.wieszjak.pl


 

Galeria zdjęć:

leki wpływające na reakcję kierowcyleki nie dla kierowcyleki osłabiające reakcję kierowcówleki po których nie można prowadzić pojazdu

Zwiń

Rozwiń

Prędkości dopuszczalne na polskich drogach data 17.08.2013

Każdy kierowca powinien znać dozwolone prędkości obowiązujące na drogach w Polsce.Wiadomo bowiem, że za przekroczenie prędkości  wystawianych jest najwięcej mandatów. 


Przepisy pozwalają aby dopuszczalne prędkości były doprecyzowywane przez odpowiednie znaki drogowe.


Warto natomiast pamietać, że w obszarze zabudowanym w godzinach od 5.00 do 23.00 dozwolona jest jazda z prędkością do 50km/h, a po godzinie 23.00 aż do 5 rano można poruszać się z prędkością do 60km/h. Kryterium czasowe stosowane jest wyłącznie do obszarów zabudowanych.


 


 


prędkość

Zwiń

Rozwiń

Zawodne niezawodne systemy data 29.07.2013

ABS i TCS nie zawsze pomogą - elektronika nie na wszystkie problemy i nie w każdwej sytuacji


ABS może w pewnych sytuacjach wydłużyć drogę hamowania a TCS uniemożliwić ruszenie autem z miejsca. Takie sytuacje są możliwe w pewnych szczególnych okolicznościach.Na drodze więc warto pamietać o parametrach systemów i ich ograniczeniach. Warto też stosować się do kilku generalnych zaleceń.


Rola systemu ABS (Anti-Lock Braking System)


System ten ma za zadanie zapewnić możliwość kierowania samochodem podczas hamowania.Osiąga to uniemożliwiając zablokowanie kół podczas gwałtownego wytracania prędkości. Układy ABS produkowane obecnie wyraźnie skracają drogę hamowania. 


Problemy z ABS


W szczególnych sytuacjach ABS może nie zadziałać. Najczęsciej dzieje się tak, kiedy koło lub koła nie mają bezpośredniego kontaktu z twardym podłożem, co powoduje, że system nie jest w stanie okreslić przyczepności.Wówczas lepszym rozwiązaniem jest wyłaczenie ABS. Ma to miejsce kiedy na drodze pojawiają się:
- liście - wtedy lepszym rozwiązaniem byłoby hamowanie z zablokowanymi kołami, aby koła przetarły liście i złapały kontakt z   twardym podłożem np.asfaltem;
- kopny piach - wtedy zablokowanie kół wytworzy klin z piachu przed kołami, który wspomoga hamowanie poprzez tzw. wkopanie się   kół;
- lód - lepiej jest zablokować koła i czekać do zatrzymania samochodu, bowiem kiedy przyczepność jest naprawdę minimalna, to     ABS zmniejsza siłę hamowania tak bardzo, że auto praktycznie nie zwalnia. 
- nierówna nawierzchnia lub zużyte amortyzatory - ponieważ podskakujące na drodze koło traci kontaky z podłożem, co powoduje,   że ABS całkowicie "odpuszcza" hamulec. Lepiej byłoby zablokować koła, które dotykając drogi już by hamowały 


System ESC (Electronic Stability Control)- zadania i ograniczenia


ESC jest systemem, który ma stabilizować auto w razie poślizgu na zakręcie. Zmniejsza on tendencję albo do wypłużania przodem (podsterowność), albo do zarzucania tyłem (nadsterowność) poprzez kontrolowane przyhamowywanie wybranych kół.Problemy z sysytemem mogą wystapić w sytuacji pogarszających się warunków jazdy, kiedy to długość drogi hamowania staje się parametrem krytycznym.Najgroźniej jest jesienią i zimą. ESC wprawdzie skoryguje błąd techniki jazdy, ale nie pomoże jeżeli pojazd ze zbyt dużą prędkością wjedzie w zakręt.Co może ograniczyć działanie systemu? Takie sytuacje jak:
- podsterowność - ESC ma bowiem ograniczony wpływ na poślizg podsterowny, który polega na rozszerzaniu zakrętu w stosunku do   promienia wynikającego z geometrii układu kierowniczego i jezdnego. Pojazd podsterowny ma tendencję do poszerzania zakrętu   (oddalanie się od punktu środka łuku zakrętu - "wypadania" przodu auta na zewnątrz zakrętu).Poślizg podsterowny z reguły   jest wynikiem nadmiernej prędkości przy wejściu w zakręt. Z nadsterownością ESC radzi sobie nie najgorzej.
- zaskoczenie - co oznacza, że jeżeli kierowca sam postanawia kontrolować poślizg, niespodziewana interwencja systemu może   skierować auto na niezamierzony tor jazdy.


Zakręt


 


 


 


 


 


 


?


System TCS(Traction Control System) – kontrola trakcji


Działanie układu kontroli trakcji  polega na niedopuszczaniu do nadmiernego buksowania kół przy ruszaniu. W razie konieczności należy zmniejszyć moc silnika i przyhamować koła.Problemem może być grząska nawierzchnia (np. kopny śnieg)


Źródło: www.magazynauto.pl/porady; http://pl.Wikipedia.org

Zwiń

Rozwiń

Kontrola policji - uprawnienia i obowiązki kierowcy. data 15.07.2013

   Podczas kontroli drogowej, zatrzymanego do kontroli kierowcę obowiązuję określone zasady postępowania regulowane przepisami prawa. Zastosowanie się do nich jest obowiązkowe. Funkcjonariusze policji  mają bowiem prawo do legitymowania wszystkich uczestników ruchu drogowego ( w tym kierowców) a także do wydawania im wiążących poleceń co do sposobu korzystania z drogi lub użytkowania pojazdu. Mają także prawo do sprawdzenia stanu technicznego zatrzymanego pojazdu, jego wyposażenia , ładunku, wszystkich parametrów technicznych oraz zapisów tachografów o ile pojazd jest w takie urządzenie pomiarowe zaopatrzony. Uprawnienia takie nadaje policjantom Ustawa prawo o ruchu drogowym, Ustawa o policji oraz rozporządzenia resortowych ministrów.
 Poniżej omówienie kilku z nich.
1. Badanie stanu trzeźwości pasażera.
Policja podczas kontroli drogowej ma prawo żądać od pasażera poddania się badaniu na obecność alkoholu  lub innych środków odurzających. Żądanie takie może zostać skierowane do osoby nie będącej kierowcą jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła ona prowadzić pojazd. Sytuacja taka może mieć miejsce jeżeli policyjny patrol zostaje wezwany do wypadku, a zeznania świadków są sprzeczne lub świadkowie nie mają pewności co do osoby kierowcy. Podobnie może się zdarzyć , jeżeli auto zostaje zatrzymane po pościgu. Badanie przeprowadza się za pomocą alkotestu, które musi posiadać aktualną legalizację. Alkotest bada ilość powietrza w wydychanym powietrzu.  
Policjanci nie posiadają uprawnień do pobiera próbek krwi do badań laboratoryjnych, dlatego też kiedy osoba odmówi badania akotestem muszą odwieźć ją na pobranie krwi do szpitala.
(podstawa prawna: art.129 ust.2 pkt. 3 Ustawy prawo o ruchu drogowym)
2. Zachowanie kierowcy podczas kontroli
Podczas kontroli kierowca musi stosować się do poleceń policjanta. W momencie podania sygnału do  zatrzymania, kierowca bezwzględnie musi zatrzymać pojazd, położyć ręce na kierownicy i nie opuszczać samochodu bez polecenia funkcjonariusza. Nie wolno mu także odpinać pasów bezpieczeństwa. Także na polecenie policjanta powinien wyłączyć silnik i włączyć światła awaryjne. Wszystkie polecenia powinny być przekazywane z takiej odległości, aby kierowca był w stanie je zauważyć i bezpiecznie wykonać. Jeżeli zatrzymanie do kontroli następuje w pasie ruchu, to policjant może wydać polecenie kierowcy jazdy za pojazdem policyjnym do miejsca, gdzie przeprowadzenie kontroli będzie bezpieczne dla kierowcy i nie będzie stwarzało utrudnienia w ruchu drogowym. Używa przy tym niebieskiego światła sygnalizacyjnego.
(podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 roku, §16 w sprawie kontroli ruchu drogowego.)
3. Tożsamość funkcjonariusza
Policjant zatrzymujący do kontroli pojazd jest zobowiązany podać kierowcy stopień, imię i nazwisko oraz przyczynę zatrzymania. Na żądanie kontrolowanego musi także okazać legitymację służbową w taki sposób, aby można było odczytać i zanotować numer legitymacji oraz nazwę organu, który ją wydał a także imię i nazwisko funkcjonariusza.
(podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 roku, §4 w sprawie kontroli ruchu drogowego.)
4. certyfikat dla GPS
Podczas kontroli kierowcy nie muszą okazywać certyfikatu legalności oprogramowania GPS. Jednakże kiedy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że GPS w pojeździe pracuje na nielegalnym oprogramowaniu policjant ma prawo zatrzymać urządzenie celem przeprowadzenia dalszych czynności dochodzeniowo – śledczych i ekspertyz w oparciu o ściśle określone procedury. Na zatrzymany sprzęt policjant powinien wystawić pokwitowanie i pouczyć osobę zainteresowaną o prawie do złożenia zażalenia na sposób przeprowadzenia tych czynności do właściwego prokuratora.
(podstawa prawna: art. 217 kodeksu postępowania karnego)
5. Dokumenty tożsamości
Podczas kontroli drogowej należy okazać na żądanie funkcjonariusza dokument potwierdzający uprawnienia do kierowania pojazdem (prawo jazdy), dokument potwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu ( dowód rejestracyjny) oraz dokument potwierdzający posiadanie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. W przypadku kontroli pojazdu uprzywilejowanego (np. karetki pogotowia) policjant może zażądać dokumentu potwierdzającego zatrudnienie oraz zaświadczenie o przeprowadzeniu okresowych badań lekarskich i psychologicznych. Nie ma potrzeby posiadania dowodu osobistego.
(postawa prawna: Ustawa prawo o ruchu drogowym art.38)
6. Korzystanie z CB – radia
Ustawa prawo o ruchu drogowym nie zabrania posiadania na wyposażeniu samochodu CB -radia. Ograniczenia i zakazy związane z korzystaniem z telefonu komórkowego podczas kierowania pojazdem nie można rozszerzać na CB – radia, pomimo, że spełniają podobną funkcję. Ale fakt ten nie zwalnia kierowców od zachowania należytej uwagi podczas prowadzenia pojazdu i należytej ostrożności. Jeżeli więc policjant zauważy, że kierowca np. regulując CB – radio stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, to ma prawo ukarać go mandatem.
(podstawa prawna: art. 45 ust. 2 pkt. 1 Ustawy prawo o ruchu drogowym)
7. Mandat czy pouczenie
Policjant lub inny funkcjonariusz służb porządkowych nie ma obowiązku ukarania sprawcy wykroczenia mandatem karnym. Mogą oni w stosunku do sprawcy wykroczenia zastosować pouczenie, zwrócenie uwagi, ostrzeżenie lub inny środek oddziaływania wychowawczego. Okoliczności, które uzasadniają  zastosowanie środka oddziaływania wychowawczego to:
- przywrócenie stanu pierwotnego (np. sprzątnięcie przez  kierowcę spowodowanego bałaganu)
- zapewnienie sprawcy, że nie popełni w przyszłości podobnego czynu.
Decyzję o zastosowaniu środka oddziaływania wychowawczego podejmuje policjant.
Środków tych nie można stosować do wykroczeń za które orzeka się środek karny lub za wykroczenie o znamionach wybryku chuligańskiego.


(podstawa prawna: art. 41 Ustawy kodeks wykroczeń)

Zwiń

Rozwiń

Co powinni wiedzieć kierowcy o kontroli drogowej data 14.07.2013

Pytania dotyczace kontroli drogowej


1.Czy tylko drogówka może karać mandatami?
Nie. Każdy policjant, także w cywilu, ma uprawnienia do kontroli pojazdów i wystawiania mandatów. Co więcej - w określonych sytuacjach kierowcy mogą zostać zatrzymani i ukarani także przez strażników  miejskich, granicznych,celników a nawet strażników leśnych.
2.Kiedy policjant w cywilu może zatrzymać kierowcę?
Policjant po cywilnemu, bez umundurowania, może zatrzymać kierowcę wyłącznie na obszarze zabudowanym, W warunkach dostatecznej widoczności. Polecenie do zatrzymania musi zostać wydane przy pomocy lizaka. Jeżeli zatrzymanie odbywa się w warunkach niedostatecznej widoczności to do zatrzymania pojazdu policjant musi posłużyć się latarką z czerwonym światłem lub odblaskowym, czerwonym lizakiem. Po zatrzymaniu policjant nie będący w mundurze musi się od razu wylegitymować.
3.Czy policjant ma prawo przeszukać samochód?
Tylko w okreslonych sytuacjach, gdy np. kierowca lub pasażerowie wydadzą się policjantowi podejrzani.Wówczas  funkcjonariusz ma prawo do kontroli przewożonego autem bagażu, a także kontroli osobistej.Działanie takie musi być jednak poprzedzone podaniem podstawy prawnej oraz przyczyny kontroli.Na żądanie pasażerów auta, policjant będzie musiał sporządzić protokół z przeprowadzonych czynności.
4.Czy policjant może zmusić do badania trzeźwości?
Policjant ma uprawnienia do przeprowadzenia badania trzeźwości w każdej sytuacji, nawet podczas rutynowej kontroli. I to nie tylko wobec kierowcy auta, ale też osoby, co do której jest podejrzenie, że prowadziła pojazd. Badanie na zawartość alkoholu rutynowo wykonywane jest alkomatem. Jeśli stan zdrowia badanego na to nie pozwala, zostanie przeprowadzone badanie krwi - i do tego nie jest wymagana zgoda badanej osoby. W razie oporu, policjanci mogą użyć środków przymusu bezpośredniego.
5.Czy można anulować przyjęty już mandat?
Wystawienie mandatu opiera się na zgodzie kierowcy. Kierowca zawsze ma on prawo do odmowy jego przyjęcia i wówczas sprawa trwfia do sądu. Podpisanie mandatu oznacza jego przyjęcie.Przyjęcie mandatu jest równoznaczne z przyznaniem się do winy i oznacza prawomocne zakończenie postępowania.    
6.Co z karami za wykroczenia, które nie są ujęte w taryfikatorze?
Taryfikator zawiera spis wysokości mandatów za ściśle określone wykroczenia. W przypadku pozostałych, obowiązują ogólne zasady postępowania mandatowego, według których policjant ma prawo nałożyć grzywnę w wysokości do 500 zł (najniższa stawka grzywny w Polsce to 20 zł). Jeśli mandat został nałożony za kilka wykroczeń, jego maksymalna wysokość jest ograniczona do 1000 zł.
7.Czy policjant ma prawo pytać o stan majątkowy i zarobki kierowcy?
Tak, ale można na te pytania nie odpowiadać.  
8.Co, jeśli policjant niezasadnie skierował auto do diagnosty?
Jeśli decyzja o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego była błędna (diagnosta nie stwierdził nieprawidłowości),kierowca ma prawo domagać się zwrotu poniesionych kosztów. Z takim żądaniem należy się zgłosić do szefa jednostki policji, której funkcjonariusz popełnił błąd.
9.Czy policja musi reagować na zgłoszenie wykroczenia?
Jeśli jest to oficjalne zgłoszenie (w tym telefoniczne), funkcjonariusze mają obowiązek zająć się sprawą, czyli ustalić i ewentualnie ukarać osobę, która popełniła wykroczenie. Może się zdarzyć, że zgłaszający, poproszony wcześniej o podanie swoich danych, zostanie wezwany do sądu w charakterze świadka.
10.Czy każdy sprzęt policji musi mieć homologację?
W przypadku sprzętu pomiarowego, każde urządzenie musi mieć zatwierdzenie typu i legalizację pierwotną wydaną przez Główny Urząd Miar. Urządzenia przechodzą również okresową legalizację ponowną, a w przypadku alkotestów -wzorcowanie, co ma na celu potwierdzenie dokładności pomiaru. Policjant na życzenie kierowcy ma obowiązek okazać ważne świadectwo legalizacji.
11.Czy policjant może nakazać zatrzymanie auta tam, gdzie jest to zabronione?
Według przepisów pojazd powinien być zatrzymany w miejscu, w którym nie zagraża to bezpieczeństwu ruchu. W przypadku zatrzymania auta na jezdni lub poboczu, w miejscu gdzie jest to zabronione, policjant przed przystąpieniem do kontroli włącza niebieskie światło błyskowe.
12.Czy można odwołać patrol drogówki wezwany do kolizji?
Osoba, która wezwała policję do kolizji, może odwołać przyjazd funkcjonariuszy (np. jeśli uczestnicy zdarzenia porozumieli się co do winy). Gdy jednak mundurowi przyjadą na miejsce i rozpoczną interwencję, na rezygnację z ich pomocy jest już za późno.
13.Czy wskazania prędkościomierza radiowozu są podstawą do wystawienia mandatu?
Mogą być jedynie podstawą do zatrzymania kierowcy. Jednak ukaranie go na bazie wskazań prędkościomierza radiowozu w praktyce nie jest możliwe.
14.Co się dzieje z autem, gdy policjant zakaże dalszej jazdy?
Jest kilka możliwości: jeśli w samochodzie jest pasażer, który może prowadzić pojazd, to jemu zostaje powierzone auto. Bywa też, że samochodem opiekuje się ktoś wezwany przez kierowcę (o ile zdąży dojechać). Natomiast dość często auto jest odholowywane na parking strzeżony. Można je odebrać po zapłaceniu za holowanie i przechowanie pojazdu.


opracowano na podstawie: MagazynAuto - 16 pytań dotyczacych kontroli policyjnej


 

Zwiń

Rozwiń

Dym z rury wydechowej data 31.05.2013

Co oznacza dym z rury wydechowej


Dym wydobywający się z rury wydechowej powinien być bezbarwny. Jakakolwiek zmiana barwy sygnalizuje usterkę, którą lepiej jak najszybciej usunąć. Zwlekanie z naprawą tylko pogorszy problem.


 Niebieski dym


Niebieski dym wydobywajacy sie z rury wydechowej świadczy, że spalany jest olej silnikowy.Dzieje się tak zarówno w przypadku silników benzynowych jak i diesli.Aby się upewnić sprawdź poziom oleju na zimnym silniku (na ciepłym nie robi się tego, ponieważ sporo oleju jest jeszcze na ściankach i pomiar będzie bezwartościowy)
Niebieski dym, pojawiajacy się zaraz po odpaleniu lub przy schodzeniu z wysokich obrotów może być skutkiem zużycia się uszczelniaczy zaworowych.
Niebieski dym pojawiający się podczas podwyższania obrotów lub na luzie, wymiany wymagają pierścienie tłokowe i gładź cylindra.
Jeżeli niebieski dym pojawia się w aucie wyposażonym w turbosprężarkę może być wynikiem awarii turbiny.


Biały dym


Białe zabarwienie dymu najczęściej powoduje płyn chłodniczy, który dostaje się do komory spalania.Można to potwierdzić obserwując poziom  płynu w zbiorniku wyrównawczym.Z reguły jest to efektem  pęknięcie głowicy, kadłuba silnika lub uszkodzenie uszczelki pod głowicą.W przypadku tej usterki biały dym pojawia się przeważnie podczas rozruchu i nagłego dodawania gazu.
Pamiętaj że, biały dym łatwo jednak pomylić z parą wodną.Pamiętaj także, że parę wodną obserwuje się jedynie w niskiej temperaturze zewnetrznej. 


Czarny dym


Czarny dym zwykle jest bolączką silników diesla, gdzie  z reguły świadczy o usterce układu wtryskowego. Może to skutkować koniecznościa wymiany  pompy wtryskowej (podaje za dużo paliwa), końcówki wtryskiwaczy (rozkalibrowały się) lub układu recyrkulacji spalin. Czarny dym stanowi problem tylko wtedy jeżeli pojawia się regularnie. Sporadyczne pojawianie się czarnego dymu jest charakterystyczne dla diesli.


Jeżeli czarny dym wydobywający się z auta z silnikiem benzynowym, oznacza to usterkę układu sterowania silnika.


Dym jakiegokolwiek koloru jest sygnałem, że z autem dzieje się coś bardzo niedobrego i powinieneś jak najszybciej podjechać do serwisu


Źródło:www.tipy.pl;www.bankier.pl 

Galeria zdjęć:

biały dymczarny dymniebieski dym

Zwiń

Rozwiń

Uciążliwa wilgoć data 31.05.2013

Dlaczego parują szyby w aucie?


 


Kierowcy borykają się często z problemem parujących od środka szyb. Z reguły przyczyną jest wilgoć panująca we wnętrzu samochodu. Dostaje się ona do środka pojazduna obuwiu i ubraniu użytkowników auta a także  podczas otwierania drzwi i szyb. szczególnie dużo jej jest w deszczowe, wilgotne dni.
Woda do środka auta dostaje się najczęściej przez nieszczelne uszczelki. Powodem może też być przeciekający  układ wentylacji pojazdu na skutek zapchanych kanałów odpływowych w podszybiu. Zdarza się również, że intensywniejsze  parowanie szyb spowodowane jest jednak niewłaściwą pielęgmacją samochodu.Auto należy systematycznie odkurzać, gdyz piasek zalegajacy na wykładzinie chłonie i utrzymuje wilgoć. A regularnie czyszczenie szyb  stosownymi preparatami ułatwia usuwanie z nich zaparowania.
Skutecznym sposobem na usunięcie wilgoci z wnętrza samochodu jest pozostawienie na noc pod dywanikami papierowych ręczników lub jednorazowych pieluszek dla niemowląt, które bardzo dobrze chłoną wilgoć.Na okres jesienno - zimowy warto wymienić dywaniki na gumowe z kołnierzem utrzymującym wodę, co ułatwia usuwanie wniesinej na obuwiu wody.


Źródło:magazynauto.pl
 

Galeria zdjęć:

parujące szyby samochodowezamakanie bagaznikagumowe dywaniki

Zwiń

Rozwiń

Uwaga - fałszywy mandat! data 31.05.2013

Czy to fałszywka?
Jak rozpoznać fałszywy mandat od Inspekcji Transportu drogowego


Pojawiają sie informacje, że grupa oszustów pusługuje się podrobiomymi blankietami mandatów łudząco przypominających te wystawiane przez Inspekcję Transportu Drogowego.Wysyła je do kierowców i kasuje rzekomą należność.
 
Fałszywkę od oryginału najłatwiej rozpoznać po numerze konta bankowego podanego na blankiecie.Na oryginale pierwsze cyfry to 1010 0055, które system bankowości elektronicznej identyfikuje jako Centrala B2B Collet Warszawa. Poza tym stempel z godłem na oryginalnym mandacie jest zawsze wypukły.O ile tak nie jest należy uznać za uzasadnione podejrzenie, że mandat może być fałszywy.


 

Galeria zdjęć:

Wzór mandatu Inspekcji Transportu Drogowego

Zwiń

Rozwiń

Badania alkotekstem - co powinieneś o nich wiedzieć data 27.05.2013

Wokół badania aklomatem narosło wiele wątpliwości i nieprawdziwych teorii, których główną przyczyną jest brak wiedzy kierowców na temat tego badania.


Statystyka:
- Na użytek policji jest około 8000 przyrządów do badania trzeźwości, w tym 1200 stacjonarnych;
- Rocznie wykonuje się blisko 2 miliony badań trzeźwości.


Ważne, aby pamiętać że alkotest podaje wyniki w miligramach na 1 decymetr sześcienny, natomiast ogólnie przyjęta miara w promilach, zapisana także w przepisach prawa, dotyczy badania poziomu alkoholu w krwi. Tak więc jeżeli alkotest wskaże wynik powyżej zera, to należy pamiętać, że jest on w mg na decymetr sześcienny. Oznacza to, że niekoniecznie po takim badaniu kierowca będzie mógł kontynuować podróż.


Poniżej kilka ważnych rzeczy, o których należy pamietać.
 
Odpowiedzialność kierowcy za prowadzenie pojazdu pod wyływem alkoholu


Rozróżnia sie stan po spożyciu alkoholu oraz stan nietrzeźwości.


Stan po spożyciu:
- wskazania alkotestu - w 1 dm3 wydychanego powietrza jest od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu,
- badanie krwi - od 0,2 do 0,5 promila.


zagrożenie karą : od 5 do 30 dni aresztu,
                  grzywna od 50 do 5000 zł
                  zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.


Stan nietrzeźwości:


- wskazania alkotestu - w 1 dm3 wydychanego powietrza jest ponad 0,25 mg alkoholu,
- badanie krwi - ponad 0,5 promila.


zagrożenie karą: do 2 lat więzienia,
                 grzywna od 100 zł do 1 080 000 zł
                 zakaz prowadzenia pojazdów od 1 do 10 lat
                 brak ochrony z tytułu polisą OC i AC.


Nie można oszukać alkomatu:
Potwierdzają to specjaliści z Instytutu Ekspertyz Sądowych, którzy badali spożycie różnych, robiących na forach furorę, produktów mających jakoby zniwelować odczyt z alkomatu. Wyniki przeprowadzonych prób nie potwierdziły tych rewelacji.


Groźny alkohol resztkowy:
Zdarza się, że badanie alkotestem może wskazać śladowe ilości akoholu nawet u trzeżwego kierowcy.Dzieje się tak dlatego, że alkomat może wykryć tzw. alkohol resztkowy, który pozostaje w ustach np. po płukaniu jamy ustnej, po syropach na bazie alkoholu czy też cukierkach. W takiej sytuacji badanie alkotestem należy powtórzyc po 15 minutach.


Podstepna nikotyna:
Substancje znajdujące się w dymie tytoniowym mogą zostać wykryte przez czujnik elektrochemiczny alkomatu i zakwalifikowane jako alkohol. Z tego powodu przed badaniem nie należy palić papierosów lub poinformowac policjanta, że sie paliło. 


Ważny czas:
Badanie alkotestem może być wykonane minimum po  15 minutach od posiłku lub spalenia papierosa, gdyż wówczas zanika alkohol resztkowy, którego obecność może zafałszować wynik badania. 


Odmowa badania alkotestem:
Konsekwencją odmowy badania alkotestem jest nie tylko wykonanie obowiązkowego badania krwi, ale bardzo prawdopodobne jest także zatrzymanie prawa jazdy.Dokument zostanie zwrócony, gdy policjanci otrzymają potwierdzenie negatywnego wyniku badania z krwi lub jeśli nie otrzymają go w ciągu 30 dni od zatrzymania dokumentu.


Szybki tester trzeźwości:
To urządzenie wkładane do wnętrza pojazdu kontrolowanego kierowcy, szybko wykrywa alkohol znajdujący się w powietrzu.  Badanie jest jednak nieprecyzyjne i nie może stanowić dowodu w sprawie przeciwko kierowcy. 


Pomyłki alkotestu:
Zdarzają się pomyłki alkotestu.Dlatego zasadą jest, że jeśli podczas pierwszego badania urządzenie wskaże pozytywny wynik, wykonuje jeszcze dwa dodatkowe testy. Jeśli w obu dodatkowych badaniach alkomat nie wykryje alkoholu, kierowcę uznaje się za trzeźwego, a pierwsze badanie za błąd pomiarowy.Jeżeli podczas pierwszego badania alkotest pokaże nieznaczne przekroczenie dozwolonego limitu, a w kolejnych badaniach wynik mieści się już w normie, kierowca odpowiada wówczas za prowadzenie po alkoholu - pod uwagę brany jest najwyższy zbadany poziom alkoholu.


Pobieranie krwi od uczestnika wypadku:
Nie ma obowiązku pobierania krwi,gdyż zgodnie z przepisami urządzenia elektroniczne zapewniają wystarczajacy poziom dokładności pomiaru.Zdarza się jednak, że policjanci decydują się wykonać dodatkowe badanie na alkoteście stacjonarnym, aby uzyskać niepodważalny dówód dla sądu.


 


Źródło:www.magazynauto.pl


 
 


 

Galeria zdjęć:

jak długo alkohol utrzymuje się w organozmiealkomat mobilnyalkomat stacjonarnyalkomat stacjonarny

Zwiń

Rozwiń

Holowanie - to nie takie proste data 26.05.2013

Holowanie pojazdu


Holowanie pojazdu jest zadaniem trudniejszym, niż to się  pozornie wydaje. No bo przecież podwiazujemy tylko linę holownicza  i można jechać. Tak wydaje sie na pierwszy rzut oka.Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Bowiem podczas wykonywania tego manewru łatwo można popełnić błędy, które mogą skutkować nie tylko mandatem ale też innymi, poważniejszymi sankcjami. Wprawdzie holowanie auta może przypominać ciągnięcie przyczepy, to jedna z punktu widzenia prawa jest to zupełnie inna czynność.Zasady holowania są precyzyjnie sformułowane w kodeksie ruchu drogowego, a także w przepisach zwiazanych z obowiązkowym ubezpieczeniem samochodu.O czym należy pamiętać podczas holowania?


Limity prędkości
 
Przepisy polskiego prawa określają dopuszczalne prędkościpodczas holowania: 30 km/h w terenie zabudowanym i 60 km/h poza nim. Łamanie tych przepisów jest bardzo częste a konsekwencje mogą być dramatyczne.Osoby biorące udział w holowaniu zapominają bowiem często o tym, że holowane pojazdy maja wyłaczony silnik co powoduje, że nie działaja ani hamulce, ani wspomaganie kierownicy


Uprawnienia kierowców


Kierowcy zarówno auta holujacego  jak i holowanego muszą mieć ważne dokumenty  uprawniające ich do kierowania swoimi pojazdami. Oczywiście obaj kierowcy muszą być trzeźwi.


Minimalna sprawność


Przy holowaniu na lince lub taśmie, w aucie holowanym muszą być sprawne oba układy hamulcowe oraz układ kierowniczy. Trzeba pamiętać, że przy wyłączonym lub uszkodzonym silniku potrzebna będzie o wiele wieksza siła do hamowania i kierowania, gdyż nie działa przecież wspomaganie, choć formalnie układ hamulcowy jest sprawny.


Odpowiednie połączeniezasady holowania


W większości auta są holowane na połączeniu giętkim -lince lub taśmie. W takim przypadku musi być ona zamontowana w sposób uniemożliwiający łatwe jej odczepienie. Linka powinna być oznakowana biało-czerwonymi pasami lub jaskrawą chorągiewką. Odległość między pojazdem holującym a holowanym  musi wynosić od 4 do6 m.  Przy połaczeniu sztywnym drąg holowniczy nie powinien być dłuższy niż 3m. Połączenie sztywne jest używane wówczas, kiedy pojazd ma niesprawny jeden z układów hamulcowych lub niesprawny silnik, o ile użycie hamulców zależy od pracy silnika.W przypadku motocykla hol powinien być giętki i umocowany w taki sposób aby mógł się łatwo odczepić np. w razie wypadku.


Autostrady wykluczone


Przepisy zabraniają holowanie na autostradzie i drogach szybkiego ruchu. W przypadku awarii trzeba wezwać specjalistyczny pojazd do holowania, który przemieści uszkodzony pojazd do najbliższego wyjazdu z autostrady lub wydzielonego miejsca obsługi podróżnych.


Oznakowanie pojazdów


Samochód holujący musi mieć włączone światła mijania, nawet w okresie dostatecznej widoczności. Pojazd holowany w warunkach niedostatecznej widoczności musi mieć włączone światła pozycyjne. I najważniejsze: auto holowane musi być oznakowane z tyłu po lewej stronie trójkątem ostrzegawczym lub (w zależności od wyboru i możliwości kierowcy) migającym, żółtym światłem -?"kogutem".Używanie podczas holowania  świateł awaryjnych jest najczęściej popełnianym błędem podczas wykonywania tego manewru. Zdarza się, że wspomnianych świateł używa zarówno holowany jak i holujący. Niebezpieczeństwo tego błędu polega na tym, że podczas holowania nie można używać kierunkowskazów. Uniemożliwia to komunikację z innymi użytkownikami drogi za pomocą świateł,co stwarza realnie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.


Odpowiedzialność za szkody


Jeśli podczas holowania dojdzie do wyrzadzenia szkody, zostanie ona rozliczona z ubezpieczenia OC pojazdu holującego. Tak samo będzie w sytuacji, gdy auto holowane zerwie linkę holowniczą i spowoduje szkody jeszcze się tocząc. Jednak w sytuacji, gdy uszkodzeniu ulegną tylko pojazdy biorące udział w holowaniu, kierowcy zapłacą za ich naprawę z własnej kieszeni lub z autocasco (polisy OC nie będą uruchomione).


Pojazd z niesprawnym układem kierowniczym lub hamulcowym


Masa rzeczywista pojazdu holującego nie może przekraczać masy rzeczywistej pojazdu holowanego. Nie można holować pojazdu o niesprawnymholowanie układzie kierowniczym lub niesprawnych hamulcach, chyba że sposób holowania wyklucza potrzebę ich użycia. 
       


Komunikacja


Bardzo ważne jest aby przed rozpoczęciem holowania ustalić zasady porozumiewania się kierowcy pojazdu holowanego z kierowcą pojazdu holującego.   


Opracowano na podstawie www.magazynauto.pl/porady
 


 


 


 

Galeria zdjęć:

jak holowaćtak wygląda holowanie na autostradzieholowanie

Zwiń

Rozwiń

ZASADY UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY W MIEJSCU WYPADKU. data 20.03.2013


WYPADEK SAMOCHODOWY.
 OCENA SYTUACJI I ZABEZPIECZENIE MIEJSCA WYPADKU
Oceniając sytuację, należy przede wszystkim zadbać o własne bezpieczeństwo, a w drugiej kolejności o bezpieczeństwo poszkodowanego i osób postronnych. Istotnym elementem jest ustalenie przyczyny zdarzenia – stwierdzenia „co się stało?”.
Do najgroźniejszych należą przyczyny o długotrwałym działaniu: ogień ,gaz oraz płyny aktywne chemicznie, których działanie stwarza konieczność pilnej ewakuacji poszkodowanych z miejsca zdarzenia. Po ocenie zdarzenia i rozpoznaniu niebezpieczeństwa należy korzystając z pomocy innych osób zabezpieczyć miejsce wypadku.
 OCENA STANU POSZKODOWANYCHocena przytomności
Na ocenę stanu poszkodowanych składają się następujące czynności:
- ocena przytomności (świadomości): reakcja na glos i delikatne potrząsanie przy braku reakcji należy uznać, że poszkodowany jest nieprzytomny, gdy reaguje, próbujemy wydawać proste polecenia;
- ocena drożności dróg oddechowych: sprawdzić jamę ustną i usunąć ciała obce , odgiąć głowę i podciągnąć żuchwę (u poszkodowanych leżących na wznak dochodzi do zapadania języka i blokowania dróg oddechowych);
- ocena oddychania lub stwierdzenie jego braku: ok. 10s. obserwować oznaki oddychania, starać się je wyczuć – ruch klatki piersiowej, odgłos oddychania wyczuwanie oddechu swoim policzkiem … ;
- ocena akcji serca i wydolności krążenia: kontrola tętna  najlepiej na  tętnicy szyjnej – wyczuwalne i niewyczuwalne, szybkie i wolne, miarowe lub  niemiarowe;pierwsza pomoc
- ocena obrażeń ciała poszkodowanych: oględziny ciała poszkodowanego w poszukiwaniu urazów, ran złamań lub zwichnięć – wszystkie czynności należy wykonywać delikatnie (w przypadku braku przytomności postępować tak jakby poszkodowany miał uszkodzony kręgosłup) .
Ocena stanu poszkodowanych nie powinna trwać dłużej niż trzy minuty (optymalnie do 1,5 min.). ma ona na celu wykrycie podstawowych przyczyn ewentualnego zagrożenia życia i daje możliwość selekcji poszkodowanych na osoby wymagające pomocy w pierwszej kolejności i te, którym można udzielić pomocy później. Priorytetem jest jednak zapewnienie drożności dróg oddechowych oraz podjęcie czynności ratujących życie.
• WZYWANIE POMOCY
Poważny stan poszkodowanego oznacza konieczność jak najszybszego wezwania służb medycznych (najlepiej wydać jednoznaczne polecenie innej osobie) należy podać : miejsce zdarzenia, rodzaj uszkodzeń ciała, przebieg wydarzeń, liczbę poszkodowanych, zakres udzielanej pierwszej pomocy oraz jednoznacznie określić kto wzywa pomocy. Telefony alarmowe: 112, 998 lub 999.
• WŁAŚCIWA PIERWSZA POMOC
po wykonaniu czynności ratujących życie i wezwaniu pomocy należy kontynuować udzielanie pierwszej pomocy. Czynności te mają na celu stworzenie warunków dla uniknięcia dalszych uszkodzeń ciała poszkodowanego oraz przygotowanie go do transportu.
Jeżeli istnieje podejrzenie uszkodzenia odcinka szyjnego kręgosłupa nie należy doprowadzać do obszernych przemieszczeń głowy w czasie kontroli i udrażniania dróg oddechowych. Głowę najlepiej unieruchomić i oczekiwać kwalifikowanej pomocy medycznej.
Pozostałe czynności to zaopatrzenie złamań zwichnięć i urazów powierzchniowych.
• PODSTAWOWE ZASADY UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY
Postępowanie zgodne z poniżej wyszczególnionymi zasadami jest podyktowane wieloletnimi doświadczeniami ratownictwa medycznego i praktycznie niezależne od rodzaju wypadku.
1. Jeżeli poszkodowany jest przytomny, prowadź z nim rozmowę i staraj się go uspokoić. Jednocześnie zbieraj odpowiedni wywiad: pytaj o nazwisko i przebieg zdarzenia. W przypadku braku orientacji powiedz poszkodowanemu w jakiej sytuacji się znalazł, mów mu co robisz w danej chwili i dlaczego. Zapytaj czy masz kogoś powiadomić o zaistniałej sytuacji… Jeżeli jest nieprzytomny, również mów, gdyż może nastąpić chwilowy powrót przytomności.
2. Wysłuchaj co poszkodowany ma do powiedzenia. Traktuj poważnie nawet niewiarygodne pytania i wypowiedzi poszkodowanego.
3. Nie zostawiaj poszkodowanego bez opieki, nawet jeśli jest przytomny, gdyż jego stan może ulec błyskawicznej zmianie. Jeżeli jest więcej poszkodowanych zaangażuj świadków wypadku lub osoby postronne wydając im jasne i zrozumiałe polecenia. Najlepiej jest gdy każdym poszkodowanym zajmuje się jedna wyznaczona przez Ciebie osoba. Jeżeli to możliwe wyznacz personalnie jedna osobę, która wezwie pomoc. Gdy nie ma takiej możliwości pomoc musisz wezwać sam.
4. Nie przenoś poszkodowanego , gdy nie jest to bezwzględnie konieczne. Przenieś go tylko wtedy gdy dalsze pozostawanie na miejscu wypadku stwarza zagrożenie życia      ( również Twojego).
5. Poszkodowany powinien wykonywać jak najmniej ruchów, nie ruszaj go bez konieczności .Każdy ruch to niepotrzebna strata energii i większe zapotrzebowanie na tlen.
6. Nie sprawiaj poszkodowanemu bólu sprawdzając czy może się poruszać. Jeżeli jest  przytompierwsza pomocny i masz z nim kontakt najlepiej czekaj na przybycie kwalifikowanej pomocy medycznej, zwykle osoba przytomna przyjmuje pozycję, która sprawia jej minimum  bólu.
7. Chroń poszkodowanego przed skrajnymi temperaturami. Siedząc lub leżąc na ziemi poszkodowany szybko traci ciepło, przykryj go ubraniem, kocem lub specjalna folią.  Dopilnuj aby podczas upału przynajmniej głowa poszkodowanego znalazła się w   miejscu zacienionym.
8. Nie narażaj własnej osoby na niebezpieczeństwo - zarówno wspólne dla  poszkodowanego i ratownika (ogień, gaz, prąd elektryczny, trucizny,  płyny żrące itp...) jak również na możliwość zakażenia podczas kontaktu z     poszkodowanym.
• PODSTAWOWE PODTRZYMANIE ŻYCIA (PPŻ).
PPŻ obejmuje poniżej wymienione elementy  (nazywane resuscytacją):
- ocenę wstępną stanu poszkodowanego;
pierwsza pomoc- utrzymanie drożności dróg oddechowych;
- uciskanie klatki piersiowej w celu podtrzymania krążenia                   pierwsza pomoc
- wentylację płuc poszkodowanego (sztuczne oddychanie);

Zwiń

Rozwiń

MANDAT ZA ODŚNIEŻANIE data 10.03.2013

 Zima znowu dała o sobie znać. Warto więc przypomnieć, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, za odśnieżanie samochodu z włączonym silnikiem może grozić mandat w wysokości nawet 300zł.
Wynika to z faktu, że kierowca w takiej sytuacji jest poddany rygorom dwóch zakazów:
- pierwszy, który zakazuje pozostawiać samochód z pracującym silnikiem na terenie zabudowanym (grzywna 100zł)
- drugi, który zakazuje używania na obszarze zabudowanym pojazdu emitującego nadmierną ilość spalin oraz nadmierny hałas (grzywna do 300zł).


Policja jednak uspokaja. Nie od razu zostanie ukarany kierowca, który rano odśnieża auto z włączonym silnikiem. Za każdym razem bowiem będzie rozpatrywana szkodliwość społeczna czynu, jego bezprawność i zawinienie.
Bezsprzecznie jednak w myśl art. 66 ust. 1i 5 ustawy prawo o ruchu drogowym śnieg i lód trzeba usunąć z szyb, lusterka, świateł, tablic rejestracyjnych oraz śniegową czapę na dachu samochodu.


opracowano na podstawie: Piotr Szymaniak "Odśnieżanie auta z włączonym silnikiem grozi mandatem" DGP 14.01.2013r

Zwiń

Rozwiń

10 grzechów głównych polskich kierowców data 05.11.2010

Po kilku latach za kółkiem wielu kierowców zaczyna wpadać w rutynę. Zasady, które jeszcze tuż po zdanym egzaminie na prawo jazdy były święte, z czasem przestają zaprzątać nam głowę. Pominięcie wielu prostych i elementarnych czynności w trakcie prowadzenia pojazdu nie tylko może skutkować mandatem, ale - co najgorsze - stanowić zagrożenie dla innych kierowców. Często właśnie wraz ze zdobywanym doświadczeniem i wzrostem pewności siebie, częściej zapominamy o podstawowych zasadach............................. czytaj i oglądaj dalej jak Egzaminator Nadzorujący PORD- Andrzej Pepliński "egzaminuje" wcielającego się w kursanta dziennikarza RMF/FM

Zwiń

Rozwiń

Zasady partnerstwa w ruchu drogowym data 12.09.2010

 Partnerskie zachowania   pozwalają uniknąć  brawurowych zachowań na drodze zarówno przez kierujących pojazdami jak i innych uczestników ruchu drogowego.
Można je ułożyc w postaci katalogu:
 
Przestrzegaj przepisów ruchu drogowego w sposób jednoznaczny.
Pamiętaj, że wcześniejsze sygnalizowanie zamiaru wykonania pewnych manewrów wymusza na innych użytkownikach drogi konieczność współpracy a to stanowi kluczowy element zapobiegający wypadkowi drogowemu   
 
Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe
 Ta zasada tak popularna w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie poziom kultury na drodze jest nieporównywalnie wyższy przy znacznie większym rozwoju motoryzacji, w naszych wrunkach   powinna polegać przede wszystkim na powstrzymaniu się od prób tzw. "cwaniactwa" . Oznacza to, że rezygnujemy z  uzyskiwania przewagi pozycji w ruchu drogowym nad innymi uczestnikami.  Ustawmy się w pozycji tego, który "prosi" a nie tego który "wymusza" a wówczas mamy dużą szansę na uzyskanie sytuacji konsyliacji na drodze.  
 
Nie rywalizuj na drodze  
Na normalnej, nie sportowej drodze nie ma odpowiednich zabezpieczeń i dlatego ryzyko wypadku i poważnych następstw jest w oczywisty sposób zwielokrotnione. Należy także wziąć pod uwagę fakt, że liczba osób posiadających prawo jazy wynosi w Polsce ok. 14 mln a licencjonowanych zawodników sportów motorowych (wszelkich szczebli) jest zaledwie  ok. 5.000. Zatem traktowanie jesdni jak toru wyścigowego jest z góry obarczone ryzykiem zagrożenia wypadkowego.  
 
Staraj się być skoncentrowanym na jeździe
Pamiętać należy, że każde zaburzenie uwagi generuje możliwość kolizji, dość często o rozległym zakresie.  A zagrożenie wypadkowe powstaje zazwyczaj w bardzo krótkim czasie. Badania prowadzone na całym świecie potwierdzają, że wszelkie zakłócenia w koncentracji kierowcy, zwłaszcza spowodowane nadmiarem informacji lub czynnościami dodatkowymi wykonywanych przez kierującego pojazdem skutkują opóźnieniem reakcji narażając nas na zagrożenia zdrowia lub życia. Wynika z nich, że np. rozmowa przez telefon komórkowy, nawet w trybie „hands free” zaburza uwagę kierującego w stopniu porównywalnym ze stanem po spożyciu alkoholu na poziomie   0,1 promila.  Zakładaj również  możliwość popełnienia błędu przez siebie a także innego kierowcę. 


Uwzględniaj prawa fizyki
Pamiętaj, że każdy samochód, który ma określoną prędkość nie może być zatrzymany w miejscu. Jeśli dodać do tego drogę przejechaną w czasie reakcji kierującego i drogę ruchu opóźnionego pojazdu to okazuje się, że   droga hamowania dla pojazdu pruszająceo się z prędkością 50km/h wynosi w warunkach dobrej przyczepności ok. 24m. Analogiczne reguły dotyczą zmiany toru jazdy, w celu uniknięcia przez kierującego kolizji z innym pojazdem lub gwałtownych ruchów kierownicą aby nie najechać na niechronionego uczestnika ruchu drogowego. 


Bądź sprawnym i uważnym kierowcą
Należy ciągle doskonalić  umiejętności prowadzenia pojazdu. Istnieje powiem prosta zależność pomiędzy poziomem   techniki jazdy, a właściwymi odruchami w czasie prowadzenia samochodu.  
 
Pracuj nad taktyką jazdy, codziennej i okazjonalnej
  Należy pracowacać nad   techniką obserwacji ruchu drogowego.   Nie należy ograniczać swego postrzegania do tylnej tablicy rejestracyjnej samochodu poprzedzającego. Nawet w intensywnym  ruchu miejskim należy obserwacją obejmować dystans   ok. 300m. Taka perspektywa w mieście pozwala  na dysponowanie czasem na niezbędne działania zapobiegające zderzeniu. Drugą silną zasadą do stosowania w ruchu drogowym jest „widzę - to jadę”, ważna zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności.
 
 
  Źródło:www.motofakty.pl/

Zwiń

Rozwiń

Andrzej Pepliński - Egzaminator Nadzorujący PORD - odpowiada na pytania cz.2 data 20.07.2010

Dość powszechna jest wiedza, że podczas egzaminu sprawdza się umiejętności kandydata na kierowcę w zakresie wykonywania zadań egzaminacyjnych. Obiegowa jest także opinia, że właściwie to każdy może zostać kierowcą, szczególnie swojego samochodu. Jak to wygląda w praktyce?


Rola egzaminatora nie sprowadza się wyłącznie do czysto technicznej oceny umiejętności kandydata na kierowcę. Ustawodawca nałożył na niego obowiązek także swoistej oceny predyspozycji psychofizycznych poprzez dyspozycję, aby przy ocenie kwalifikacji osoby egzaminowanej szczególną uwagę zwrócić na:


- Sposób wykonywania manewrów na drodze
- Zachowanie wobec innych uczestników ruchu drogowego
- Umiejętność oceny potencjalnych lub rzeczywistych zagrożeń
- Skuteczność reagowania w przypadku powstania zagrożenia
- Dynamikę i kulturę jazdy
- Sposób używania mechanizmów sterowania pojazdem


Tak więc mówiąc w skrócie, ocenie egzaminacyjnej podlega także tzw. potocznie refleks przyszłego kierowcy, jego stosunek do innych użytkowników drogi takich jak piesi, rowerzyści, motocykliści czy po prostu inni kierowcy a także umiejętność działania w stresie czy w przypadku bezpośredniego zagrożenia. To oczywiście są już kwestie związane z kategorią zachowań społecznych i osobistych predyspozycji psychicznych, które ustawodawca także poddaje weryfikacji.
Może to zabrzmieć trochę brutalnie, ale z mojej wieloletniej praktyki egzaminacyjnej wynika, że są jednak wśród kandydatów na kierowców osoby, które niestety zupełnie się do tego nie nadają. Fakt, że stanowią one bardzo mały odsetek, nie mniej jednak są. Z punktu widzenia BRD prawo jazdy w rękach takiej osoby byłoby wielką krzywdą dla niej i jeszcze większym zagrożeniem dla wszystkich pozostałych uczestników ruchu drogowego.



Na Forum pojawiają się pytania dotyczące „pola zatrzymania” podczas egzaminu na placu manewrowym. Czy mógłby Pan sprecyzować co jest błędem a co powoduje natychmiastowe przerwanie egzaminu?


Na wstępie chciałbym zastrzec, że moje wszystkie odpowiedzi dotyczą sytuacji związanych z egzaminem na prawo jazdy kategorii „B”


Definicja „pola zatrzymania” i  czynności bezpośrednio do tej definicji przypisanych jest precyzyjnie zapisane w Instrukcji Egzaminowania. Dlatego – nawiązuję do tego co wcześniej powiedziałem – tak ważne jest aby kandydat na kierowcę właśnie z tą Instrukcją się szczegółowo zapoznał. Ale to co należy generalnie podkreślić to dwie sytuacje najczęściej się zdarzające:


pierwsza, która klasyfikowana jest jako błąd nie wywołujący przerwania egzaminu  - to niezmieszczenie się w polu zatrzymania obrysem pojazdu;


i druga, która powoduje natychmiastowe przerwanie egzaminu – to potrącenie lub przewrócenie tyczki.


Namawiam zdających, aby wyobrazili sobie, że te tzw. tyczki to ludzie i przewrócenie lub potrącenie to określone, często tragiczne skutki dla BRD.


A co konkretnie oznacza „przygotowanie do jazdy”?


No właśnie, i tym razem odsyłam do Instrukcji. Powinna ona być swoistą Biblią dla wszystkich przyszłych kierowców.
Ale odpowiadając na to pytanie wyjaśniam, że osoba egzaminowana zobowiązana jest w ramach wykonywania tego zadania do wykonania pięciu czynności:


- właściwego ustawienia fotela kierowcy, tak aby można było swobodnie operować pedałami samochodu i kierownicą;


- właściwego ustawienia zagłówków, co Instrukcja definiuje następująco: „ zagłówki powinny być ustawione blisko za głową na wysokości głowy”


-  właściwego ustawienia lusterek co w Instrukcji zostało zdefiniowane następująco:” w lewym lusterku kierowca powinien widzieć lewy bok pojazdu i lewy obszar przestrzeni za pojazdem; w prawym lusterku kierowca powinien widzieć prawy bok pojazdu i prawy obszar przestrzeni za pojazdem; w wewnętrznym lusterku kierowca powinien widzieć przez tylną szybę obszar przestrzeni za pojazdem”


- prawidłowo zapiąć pasy bezpieczeństwa i przy tej czynności proponowałbym sprawdzić napięcie pasów i czy nie są skręcone;


- a także sprawdzić czy są zamknięte drzwi, oczywiście nie tylko te po stronie kierowcy


 


Czy egzaminator może wydawać „mylące” polecenia podczas egzaminu ?


W terminologii egzaminacyjnej nie ma pojęcia  „mylące polecenia”. Egzaminator jest zobowiązany do wydawania poleceń osobie egzaminowanej dotyczących kierunku jazdy lub wykonania określonego zadania egzaminacyjnego. Obydwie kategorie poleceń nie mogą być sprzeczne z obowiązującym stanem prawnym, z obowiązującymi na drodze zasadami ruchu oraz nie mogą stwarzać możliwości zagrożenia dla BRD.
Warto też pamiętać, że zawsze można poprosić egzaminatora o powtórzenie polecenia lub jego doprecyzowanie, jeżeli jest dla danej osoby niezrozumiałe.


 


 


 

Zwiń

Rozwiń

Egzaminator Nadzorujący PORD - Andrzej Pepliński - odpowiada na pytania data 07.07.2010

W związku z częstymi na Forum pytaniami dotyczącymi kwestii związanych z egzaminami rozpoczynamy cykl, w którym odpowiedzi udzielać będzie Egzaminator Nadzorujący PORD – p. Andrzej Pepliński


Z dyskusji prowadzonej na Forum jednoznacznie wynika, że do wyjątków należą osoby zdające egzamin za pierwszym razem. Jaka jest Pana ocena tej sytuacji.


Tak , to prawda, że od pewnego już czasu my – egzaminatorzy ( nie tylko zresztą w Gdańsku) zauważamy wyraźną obniżkę umiejętności osób przystępujących do egzaminów na prawo jazdy kategorii „B”.  Szczególnie wyraźnie widać to podczas wykonywania zadań na placu manewrowym. Dzieje się tak, pomimo że w 2006 roku przy zmianie przepisów poszerzono pas ruchu do ok. 3 metrów. Obserwowane przez nas braki umiejętności skłaniają do następujących sugestii:
1. bardzo starannie wybierać OSK, w którym będzie się przechodziło szkolenie,


2. przestrzegać, aby egzamin wewnętrzny zarówno praktyczny jak i teoretyczny został przeprowadzony zgodnie z wymaganymi standardami;


3. instrukcja egzaminowania, w oparciu o którą przeprowadzane są egzaminy jest dokumentem ogólnodostępnym i osoby szkolone  powinny domagać się jej udostępnienia w celu zapoznania się z wymogami jakim będą musiały sprostać podczas egzaminu;


4. krytycznie podchodzić do własnych umiejętności;


5. pamiętać o tym, że na egzaminie nie ma cudów, tylko profesjonalna weryfikacja umiejętności.


A co najczęściej rzuca się w oczy podczas egzaminu. Czy mógłby Pan podać jakieś przykłady.


Właściwie możemy mówić o takich dwóch podstawowych brakach :


- po pierwsze – bardzo wielu kandydatów na kierowców, którzy nie zdają egzaminu nie posiada umiejętności obserwowania sytuacji na drodze i programowania  swojego zachowania  właśnie w kontekście konkretnej sytuacji drogowej;


- i po drugie – za często obserwujemy brak podzielności uwagi co np. jest bardzo widoczne w sytuacjach gdy osoba egzaminowana koncentruje się na znakach pionowych zupełnie nie zauważając znaków poziomych ( narysowanych na jezdni), jakby zapominając, że i pionowe i poziome znaki są równoważne w poruszaniu się po drodze.


Jako komentarz dodam jeszcze, że także nierzadkim zjawiskiem jest o prostu nieznajomość znaków drogowych


Przerwanie egzaminu dość często następuje już na placu manewrowym. Na Forum internauci poddają w wątpliwość konieczność przeprowadzania egzaminu na placu. Dlaczego ustawodawca kładzie tak duży nacisk właśnie na tę część egzaminu?


Kandydat na kierowcę podczas egzaminu na placu manewrowym wykonuje trzy zadania:


Zadanie nr 1 ma na celu sprawdzenie czy osoba egzaminowana zna w podstawowym wymiarze obsługę techniczną pojazdu i czy potrafi sprawdzić wybrane elementy techniczne odpowiedzialne za bezpieczną jazdę;


Zadanie nr 2 służy sprawdzeniu czy kandydat na kierowcę potrafi ruszyć i czy potrafi upewnić się, że ruszanie nie stanowi zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Stanowi też test czy osoba egzaminowana potrafi jechać do przodu i do tyłu oraz po łuku. Często na drodze nie ma możliwości sprawdzenia tych umiejętności a prawda sprowadza się do niestety brutalnego stwierdzenia, że jeżeli kandydat nie potrafi zrobić symulacji w warunkach nazwijmy je „laboratoryjnych” – bo za takie można uznać pas ruchu – to z reguły nie ma szans na to aby poradzić sobie w analogicznej sytuacji na drodze.


Zadanie nr 3 – czyli ruszanie na wzniesieniu – zostało wprowadzone do egzaminu po to, aby sprawdzić czy dany kandydat na kierowcę będzie umiał ponownie ruszyć w sytuacji gdy samochód zatrzyma się na wzniesieniu, nawet niewielkim. Pamiętać trzeba, że większość tras egzaminacyjnych w Polsce nie ma takiego ukształtowania terenu, które pozwoliłoby sprawdzić tę umiejętność podczas jazdy w ruchu – a jest ona tak ważna, że jej brak powoduje natychmiastowe wykluczenie jako uczestnika ruchu drogowego.


Reasumując plac manewrowy jest więc takim swoistym laboratorium, które ma za zadanie przetestować te umiejętności kandydatów na kierowców , które nie zawsze mogą być sprawdzone w ruchu miejskim, po to  abyśmy nie byli zmuszeni z korzystania z dróg po których poruszają się kierowcy nie umiejący jeździć.

Zwiń

Rozwiń

Zdarzył się wypadek...... data 23.05.2010

Kiedy już doszło do wypadku to będąc jego uczestnikiem lub obserwatorem należy wykonać kilka podstawowych rzeczy:
1.  należy przede wszystkim zabezpieczyć  miejsce wypadku tak, aby nie doszło do kolejnej kolizji poprzez najechanie na pojazd czy pojazdy biorące udział w zdarzeniu. Dlatego miejsce kolizji należy oznaczyć w taki sposób aby było widoczne z daleka. Najlepiej trójkątem odblaskowym i migającą latarnią.Na autostradzie i drodze ekspresowej należy włączyć światła awaryjne oraz ustawić trójkąt ostrzegawczy w odległości 100 m za pojazdem.  Na wszystkich pozostałych drogach poza obszarem zabudowanym (niezależnie od ilości jezdni i pasów), należy również włączyć światła awaryjne, natomiast trójkąt umieszczamy w odległości 30- 50 m za pojazdem i tylko w sytuacji, jeżeli stoimy w miejscu niedozwolonym na jezdni lub na poboczu gdy samochód jest niewidoczny. Na obszarze zabudowanym należy włączyć także światła awaryjne i umieścić trójkąt ostrzegawczy tuż za pojazdem lub na nim, ale nie wyżej niż jeden metr od ziemi. Na obszarze zabudowanym oznakowujemy auto tylko wtedy, gdy stoimy na jezdni w miejscu, w którym jest to zabronione.


2.koniecznie trzeba sprawdzić  czy są ofiary. Jeżeli są ranni należy im udzielić pomocy przedlekarskiej i wezwać pogotowie ratunkowe i policję. 
 
3. zgodnie z przepisanmi prawa o ruchu drogowym jeżeli nie ma ofiar i jeśli to tylko możliwe, musimy jak najszybciej usunąć auto z drogi by nie powodować utrudnienia ruchu.


 Gdy dojdzie do wypadku nie można zapomnieć także o własnym bezpieczeństwie. W związku z tym nie powinno się chodzić po jezdni gdzie odbywa się ruch i może dojść do potrącenia kogoś. Dobre jest założenie na siebie kamizelki odblaskowej, która zwiększy naszą widoczność.


Policji nie trzeba wzywać na miejsce wypadku jeżeli nie ma ofiar, a uczestnicy wypadku wiedzą, kto spowodował wypadek.


Policję trzeba wezwać dopiero, gdy jest wątpliwość kto może być sprawcą wypadku lub gdy zachodzi podejrzenie, że któryś z kierujących jest pod wpływem alkoholu.


Gdy przyjadą policjanci, zostanie przez nich spisany protokół z wypadku, a uczestnicy zostaną poinformowani o dalszym postępowaniu. Obie strony mogą także samodzielnie spisać oświadczenie powypadkowe.


 



Źródło do opracowania:alma (16-12-2009)



 

Galeria zdjęć:

oznakowanie miejsca wypadku

Zwiń

Rozwiń

Przewiń do góry